PAMIĘTAMY…….”W”……..17.00
Sunday, August 1st, 2010PAMIĘCI “WOJOWNIKÓW” TAMTYCH CZASÓW
PAMIĘCI “WOJOWNIKÓW” TAMTYCH CZASÓW
Powiedzieć, że Jeremy Horn to “po prostu zawodnik”, byłoby wielkim niedopowiedzenie. Jest kwintesencją tego, czym powinien być zawodnik: żadnego odpuszczania. Chodziły opowieści o tym, jak Horn jechał po jednej walce z Illinois na następną do Indiany, na kolejny wieczór, nie dla pieniędzy, ale dlatego, że kochał walczyć.
Mateusz “Biszop” Biskup na swoim blogu opublikował niezwykłą historię pewnego pięściarza. Dzięki uprzejmości autora przedstawiamy ją naszym czytelnikom.
Niepokonany
Salamo Arouch urodził się w 1923 roku w greckich Salonikach w rodzinie robotnika portowego. W wieku 14 lat po raz pierwszy założył rękawice bokserskie, by zaledwie trzy lata później zostać mistrzem Bałkanów w wadze lekkopółśredniej. Na ringu zyskał przydomek “Baletnica” ze względu na drobną posturę i doskonałą pracę nóg. Jego błyskotliwą karierę przerwała wojna. W 1941 roku Niemcy podbili Grecję dzieląc państwo na trzy strefy okupacyjne i tworząc kolaboracyjny rząd pod kierownictwem Georgiosa Tsolakoglou. Podobie jak we wszystkich okupowanych krajach, także w Grecji rozpoczęła się eksterminacja Żydów. (more…)

Wiecie moi drodzy kto to taki Fred Ettish? Facet, który dla pokolenia, jakie zaczynało Bjj i MMA w Polsce był archetypem porażki tradycjonalistów w MMA (wtedy jeszcze znanego jako No Hold Barred). W 1994 roku wziął udział w drugiej edycji UFC. Miał wówczas 5 dan w stylu Matsumura-ha Shorin-ryu, jednym z najbardziej tradycyjnych styli z kolebki karate, Okinawy. Walczył z Johnnym Rhodes, karateką, który przestawił się na kickboxing i liznął trochę grapplingu. Przegrał w doprawdy kiepskim stylu.
Prawie rok temu, po 15 latach od swego niesławnego debiutu w UFC Fred powrócił. Zmierzył się z facetem, który wówczas debiutował, ale w ciagu tego roku zdążył się dochrapać rekordu 0-7 wliczając walkę z Ettishem, która notabene trwała najdłużej, bo “aż” trzy minuty i dwadzieścia sekund (dwie ostatnie walki 12 i 17 sekund).
Dlaczego w ogóle o tym piszę? Dlatego, że to kawałek historii MMA. Obie walki Freda wewnątrz: (more…)

18 czerwca we Wrocławiu na gali Pro-Fight 5 będziemy świadkami wielu powrotów. O najważniejszym z nich, Jeanie Silvi już pisaliśmy tutaj. Poza nim zobaczymy jednak także paru polskich zawodników, którzy choć nie oglaszali, jak Jean wycofania, nie walczyli już dość długo. (more…)
Pierwsza, historyczna walka MMA w Polsce, 29 kwietnia 2000 r., Jaworzno.
Tak jakoś bez echa i zainteresowania w polskich serwisach poświęconych MMA minęła 10 rocznica pierwszej walki w naszym kraju. Tak, tak drogie dzieci, to już dziesięć lat panie dziejku.
Jako stary „wapniak” pozwolę sobie przypomnieć młodszemu pokoloniu ten kawałek historii.
Oto historyczny pojedynek gwiazdy UFC Franka Mira z mało znanym wówczas Royem Nelsonem. Starcie odbyło się na turnieju Grapplers Quest w 2003 roku. Frank Mir zaraz potem zdobył mistrzowski pas w UFC.

Mija pierwsza dekada 21 wieku. Z tej okazji portal Sherdog zestawił 10 najciekawszych wydarzeń ostatnich 10 lat w MMA. (more…)
Historyczny, 17 już finał turniejów K-1 World Grand Prix za nami. Dlaczego historyczny? Jest kilka powodów, przede wszystkim wspomnieć trzeba, że już w trakcie trwania przez komentatorów uznany został najbrutalniejszym Grand Prix w historii K-1. Tylko trzy walki odbyły się na pełnym dystansie czasowym, dwie z nich były jednak walkami dodatkowymi. Po raz pierwszy w dziejach finałów K-1 nie wystartował Pater Aerts, który na gali co prawda wystąpił ale jego walka była walką pozaturniejową. Kolejnymi argumentami są rekordy, zwycięzca Semmy Schilt wyrównał rekord Ernesto Hoosta i po raz czwarty sięgnął po zwycięstwo w finale. O ile rekord Hoosta został wyrównany o tyle rekord – najszybszego sięgnięcia po tytuł w trzech walkach turniejowych należący do tej pory do Petera Aertsa został przez Schilta całkowicie „zmiażdżony”. Zsumowany czas trzech walk Schilta dał wynik 5 minut 53 sekund, co bije poprzedni rekord Aertsa aż o 50 sekund! Jeżeli do tego jeszcze dodamy najlepszego na Świecie ring-anonsera to mamy świetne widowisko.

Według Andersona Silvy i nie tylko…
To pomaga. Praktykowałem to przez wiele lat i robiłem to z moimi dziećmi, moją córką i mniejszym João, żeby nabyć refleksu. To jest zabawa w której trenujesz refleks i działa to wiele razy. Oczywiście, wszystko co się wydarzyło to instynkt a inne rzeczy jak na przykład technika to dar od Boga.
Zapraszam do zapoznania się z ćwiczeniami, w których możemy wykorzystać piłeczkę tenisową…

Od redakcji
Rafał Simonides jest świetnym i utalentowanym zawodnikiem. Walczył między innymi dla Króla i Królowej Tajlandii w dniu ich urodzin oraz wywalczył liczne tytuły, między innymi WMC (World MuayThai Council) Champion. Rafał będzie wrzucał dla Naszego serwisu relację z pobytu z Tajlandii, gdzie aktualnie trenuje. Na pewno nie zabraknie zdjęć jak i filmów z jego udziałem, za co chcieliśmy serdecznie podziękować.
Zapraszamy do przeczytania pierwszej relacji Rafała Simonidesa !!

zdjecie Piotr Blawut HBO Polska
Marku, pamiętamy o Tobie w Chicago
W biografiach wielkich ludzi nie zawsze najistotniejsze są momenty chwały i wielkich osiągnięć, choć to dzięki nim są najbardziej znani. Drogę życia wyznaczają nie spektakularne wydarzenia, lecz małe, nieuchwytne dla oczu innych momenty, w których człowiek musi walczyć sam ze sobą.
Historia Marka “The Punisher” Piotrowskiego, 9-krotnego mistrza świata w kick-boxingu, jest nieprawdopodobna. „To życiowy scenariusz na kasowy film” – tak mówił swego czasu, zainteresowany Piotrowskim, znany aktor Daniel Olbrychski. W Stanach Zjednoczonych przebywał prawie 14 lat, a w ciągu dwóch lat od przylotu osiągnął wszystko, co można było osiągnąć w kick-boxingu. Marek był człowiekiem, jednym z nielicznych, który poderwał Polonię. Polscy emigranci w Chicago nosili go na rękach, ustawiali się w kolejce po autografy i śpiewali Mazurka Dąbrowskiego po kolejnych wygranych starciach. Byli w Marku absolutnie zakochani. Do dziś w „Wietrznym Mieście” wielu biznesmenów trzyma na ścianach zdjęcia Marka Piotrowskiego z własnoręcznym podpisem…
To było w czasach, gdy grapplerzy uzywali obcisłych spodenek, Monson nie miał tatuaży, a Kenny Florian wymieniał BJ Penna jako swojego idola, a nie przeciwnika w walce o pas w UFC…. Miło popatrzeć, choć łatwo przewidzieć kto wygra.

Był mistrz WEC wagi średniej Paulo Filho został zaproszony przez Rudimara Fedrigo do Chute Boxe.
“Uważam, że Chute Boxe wychowało wielu świetnych sportowców takich jaka Wanderlei, Anderson Silva, Mauricio Shogun, Murilo Ninja czy Rafael Cordeiro, więc co mogę powiedzieć o Fedrigo?
“To zaszczyt zostać zaproszonym do Chute Boxe, ale reprezentuje Jiu Jitsu. Nie wywodzę się z Muay Thai i będę reprezentował szkołę Carlsona Gracie do końca życia.”
Prawie 1,5h dokument o legendzie boksu, jaką z pewnością jest Mike Tyson. Zapraszam na film, który powinien spodobać się wszystkim, a nie tylko fanom żelaznego Mike’a.
Mirko „Cro Cop” Filipovic to wielka postać K-1 oraz MMA i myślę, że nikt tutaj nie zaprzeczy. Zawodnik swego czasu okrzyknięty „Niekoronowanym Królem Pride”, ulubieniec japońskiej publiczności i nie tylko. Znany z nokautowania przeciwników kopnięciem na głowę z lewej nogi, wielu o tym wiedziało i…wielu się na to nacięło. Jego spokój, opanowanie oraz optymizm mogą być świetnym przykładem dla młodych adeptów sportów walki. Jego kariera jeszcze nie dobiegła końca, ale już dzisiaj możemy nazywać go legendą.

Chyba nie ma w Polsce osoby zajmującej się brazylijskim jiu jitsu i MMA, która nie spotkała Karola lub choćby o nim nie słyszała. (more…)
Krótki film w którym założyciele słynnej marki wspominają o powstaniu TapouT. (more…)
A – Affliction II Day of Reckoning. Gala która odbyła się 24 stycznia bieżącego roku ale już teraz możemy mianować ją “Historyczną”, świetna karta walk, porywające pojedynki i nieco zaskakujące ale za to bardzo efektowne zakończenie…
B – Belfort Vitor. Zawodnik, którego śmiało możemy nazywać weteranem MMA (w kwietniu skończy 32 lata), od czasu debiutu w wieku lat 19 Vitor „przewinął” się przez wszystkie znaczące federacje MMA: UFC, Pride, Strikeforce, Cage Rage i aktualnie Affliction. Ma za sobą również przygodę z boksem zawodowym. Zawodnik swego czasu walczący bardzo efektownie, świetnie przygotowany boksersko. Mimo iż nie prezentuje już tak niesamowitej formy jak w młodszych latach to nadal budzi ogromny szacunek i uwielbienie fanów. Jest to taki typ zawodnika, którego będziemy wspominali w swoich sędziwych latach, może opowiemy wnukom, że był kiedyś taki gość jak Vitor Belfort.
Kopiowanie bez zgody autorow zabronione. 2008-2010 Fight24.pl
Silnik - Wordpress | Design - Brzusti
MŚ w Piłce Nożnej - RPA 2010
Odżywki