Tag Archive | "UFC Fight Night 164"

Ronaldo Souza rozważa powrót do kategorii średniej po nieudanym debiucie w wadze półciężkiej

Jared C. Tilton /Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Ronaldo Souza nie wyklucza powrotu do kategorii średniej w kolejnej walce po nieudanym debiucie w wadze półciężkiej na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo.

Jacare przegrał z Janem Błachowiczem przez niejednogłośną decyzję w pojedynku wieczoru gali UFC Sao Paulo, która odbyła się 16 listopada. Tym samym bilans walk Brazylijczyka w ostatnich pięciu starciach, to 2-3. Souza powiedział w rozmowie z MMAFighting, że nadal omawia swój kolejny ruch z długoletnim trenerem Josuelem Distakiem i nowym menadżerem Andre Pederneirasem.

„Mój menadżer i mój zespół rozmawiają o tym w której kategorii wagowej będę dalej walczył, więc teraz dużo się tu dzieje. Wkrótce podejmiemy decyzję, co jest dla nas najlepsze. Chcemy pozostać w wadze 205 funtów lub wrócić do 185”.

Jacare, który w przeszłości dzielił klatki z dużymi rywalami, przyznaje, że był zaskoczony rozmiarami Błachowicza, gdy wchodzili do Oktagonu.

„Nie spodziewałem się, że będzie tak ciężko go obalić. Byłem również zaskoczony jego rozmiarem. Trenowałem do tej walki z ciężkimi i ten facet jest naprawdę duży (śmiech)”.

As jiu-jitsu powiedział MMAFighting przed walką, że postanowił przejść do wagi półciężkiej, ponieważ „zawsze za dużo redukował” dla wagi średniej i widział kategorię 205 funtów jako dywizję „przyjaźniejszą”.

Mimo to, Souza jest skłonny w przyszłości ponownie zejść do wagi 185 funtów.

„Wszyscy cierpią z powodu redukowania wagi, takie jest życie, ale mam 40 lat. Całe życie zbijałem wagę i może mam już tego dosyć, ale znów jestem podekscytowany, szczęśliwy i chcę pracować. Nadal jestem jednym z najlepszych zawodników dywizji”.

Niezależnie od tego, Souza widzi szklankę do połowy pustą po tym, jak przegrał z Błachowiczem w Sao Paulo.

„Wszyscy oczekiwali, że Błachowicz wyjdzie tam i mnie zabije. Myślałem, że będzie bardziej agresywny i spróbuje mnie znokautować, ale nie podejmował zbyt dużego ryzyka, aby uniknąć sprowadzenia. Rezultat nie był taki, jak się spodziewaliśmy, walka była nudna, ale czasami tak się dzieje”.

Jednym z czynników, które mogły mieć wpływ na wyniki Souzy jest fakt, że złapał krztusiec na miesiąc przed UFC Sao Paulo i przestał zażywać antybiotyki tylko pięć dni przed walką.

Jacare nadal boryka się z zakaźną chorobą bakteryjną prawie dwa tygodnie po walce, ale nie używa tego jako wymówki.

„Zacząłem kaszleć miesiąc przed walką i nie mogłem spać. Ledwo mogłem ćwiczyć, nie mogłem oddychać. To było okropne. Lekarz w USA traktował to jak alergię, ale pewnego dnia zadzwoniłam do mojego lekarza w Brazylii, doktora Rodrigo Mauro, który poprosił o badania, które wykazały, że to był pieprzony krztusiec”.

Chcąc wkrótce wrócić do treningów, brazylijski zawodnik chce walczyć ponownie za cztery miesiące. UFC ma wrócić do jego ojczyzny 14 marca wraz z galą UFC Brasilia, ale Jacare nie wskazuje żadnego konkretnego wydarzenia.

„Znów czuję się szczęśliwy. Nie byłem tak podekscytowany od dłuższego czasu. Mimo że przegrałem, jestem podekscytowany. Stoczmy kolejną walkę”.

Posted in MMAComments (0)

Jan Błachowicz zapowiada szybki powrót do Oktagonu

Mike Roach/Zuffa LLC via Getty Images

Nie minął nawet miesiąc od ostatniej walki Jana Błachowicza, która odbyła się 16 listopada w brazylijskim Sao Paulo na gali UFC Fight Night 164, a polski zawodnik wagi półciężkiej zapowiada już swój rychły powrót do Oktagonu.

Jan Błachowicz (25-8) zmierzył się na UFC w Sao Paulo z debiutującym w kategorii półciężkiej Brazylijczykiem Ronaldo Jacare Souzą (26-8, 1 NC), którego pokonał przez niejednogłośną decyzję. To drugie zwycięstwo z rzędu dla Błachowicza po wcześniejszym spektakularnym nokaucie w drugiej rundzie na byłym mistrzu wagi średniej Luke’u Rockholdzie na UFC 239.

Błachowicz nie chce zwlekać z kolejną walką i w związku z tym w swoich mediach społecznościowych umieścił grafikę wilka z podpisem – „Nie wierzę w słowa, wierzę w czyny”. Ponadto dodał krótkie – „Wkrótce. Bądźcie w gotowości.”

Wyświetl ten post na Instagramie.

Soon. Stay tuned.

Post udostępniony przez Jan Blachowicz (@janblachowicz)

Co więcej, w dzisiejszym odcinku programu „OnetRano”, Cieszyński Książę powiedział, że wie już wszystko na temat swojej kolejnej walki:

„Już dzisiaj idę na trening pierwszy, wieczorem.

Powiem tak, ja od wczorajszego wieczora wszystko wiem, ale powiedzieć nie mogę. Wiem co, jak i kiedy.”

Na ogłoszenie kolejnej walki oraz nazwiska rywala będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać, ale wiadomo, że na walkę o pas z mistrzem Jonem Jonesem nie ma co liczyć, przynajmniej na razie. Co prawda Błachowicz wielokrotnie mówił, że chce tej walki i rzucał wyzwania Jonesowi, ale po ostatniej walce przyznał, że będzie musiał wygrać jeszcze jedną walkę zanim dostanie pojedynek o pas.

Walką z Janem Błachowiczem zainteresowani są Glover Teixeira i Johnny Walker. Bez rywali są także Corey Anderson i Anthony Smith. Anderson pokonał Walkera w ostatniej walce nokautując go w pierwszej rundzie i zapowiedział, że chce się zmierzyć ze zwycięzcą pojedynku między Jonem Jonesem i Dominickiem Reyesem na lutowej gali UFC 247.

Pojedynek Jana Błachowicza z Coreyem Andersonem wydaje się całkiem sensowny, ponieważ obydwaj walczyli ze sobą na UFC 191 w 2015 roku i wówczas Amerykanin odniósł zwycięstwo przez jednogłośną decyzję. Polski zawodnik z pewnością chciałby wyrównać rachunki. Inną nieco bardziej odległą, ale wciąż możliwą walką mógłby być pojedynek rewanżowy z Alexandrem Gustafssonem, który planuje powrót do rywalizacji.Gustafsson pokonał Błachowicza przez jednogłośną decyzję na gali UFC Fight Night 93 we wrześniu 2016 roku.

Posted in Polskie MMAComments (0)

Jan Błachowicz kontruje lekceważącą wypowiedź Jona Jonesa

Jan Błachowicz Instagram / BT Sport

Świeżo po zwycięstwie przez niejednogłośną decyzję nad Ronaldo Souzą na gali UFC Fight Night 164, Jan Błachowicz kolejny raz rzucił wyzwanie mistrzowi wagi półciężkiej Jonowi Jonesowi, który nadal zbywa polskiego zawodnika.

Jan Błachowicz kolejny już raz wymienił nazwisko Jona Jonesa jak swojego potencjalnego rywala na następną walkę. Oto, co Cieszynianin powiedział po wygranej walce z Jacare w Sao Paulo:

„Kto następny? Nie wiem. Chcę kogoś z czołówki, może walkę o tytuł, dlaczego nie, jestem gotowy. Jon, zróbmy to. Daj mi walkę, daj mi walkę o tytuł, bo nie mam już zbyt dużo czasu. Może jeszcze trzy lata i przejdę na emeryturę. Teraz albo nigdy.”

Niestety dla Bachowicza, Jones nie wydaje się jeszcze zainteresowany tym pojedynkiem. Mistrz odniósł się do wypowiedzi Jana stwierdzając, że nie wydaje mu się, aby Polak był gotowy na ten pojedynek.

„Sam nie wiem, nie brzmisz jakbyś był na to gotowy”

Błachowiczowi nie zajęło dużo czasu na odpalenie riposty na ten komentarz Jonesa.

„Nie jestem tu po to, żeby brzmieć. Jestem tu, by się pokazać”.

Coraz bardziej pewne staje się jednak to, że mistrz będzie bronił swojego tytułu przed niepokonanym Dominickiem Reyesem, co sprawia, że plany sięgnięcia po pas przez innych zawodników, takich jak Jan Błachowicz czy Corey Anderson będą odsunięte w czasie.

Zwycięstwo nad Ronaldo Souzą, było dla Jana Błachowicza drugą wygraną walką z rzędu. Wcześniej w lipcu na UFC 239, Błachowicz pokonał debiutującego w dywizji półciężkiej byłego mistrza wagi średniej Luke’a Rockholda nokautując go w drugiej rundzie.

Co do Jona Jonesa, to w swojej ostatniej walce w lipcu na UFC 239, pokonał przez niejednogłośną decyzję Thiago Santosa. Była to trzecia wygrana po powrocie do rywalizacji po przerwie spowodowanej oblanymi testami antydopingowymi. W dwóch poprzednich walkach pokonał przez TKO Alexandra Gustafssona i przez decyzję Anthony’ego Smitha.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (0)

Charles Oliveira wymienił nazwiska trzech zawodników z którymi chce się teraz zmierzyć

Mike Roach/Zuffa LLC via Getty Images

Po zwycięstwie przez nokaut w walce z Jaredem Gordonem na UFC Fight Night 164 w Sao Paulo, Charles Oliveira (28-8, 1 NC), wymienił jedne z największych nazwisk w dywizji lekkiej z którymi chciałby się teraz zmierzyć.

Do Bronx powiedział podczas konferencji prasowej po zakończeniu walki, że jest otwarty na walki z supergwiazdą Conorem McGregorem, mistrzem wagi lekkiej Khabibem Nurmagomedovem i rewanż z Paulem Felderem. Chciałby szybko wrócić do Oktagonu i zawalczyć na UFC 245, jeśli byłoby to możliwe.

„Przybyłem tu, aby walczyć, a teraz rzucam wyzwania wymieniając kilka nazwisk. Mój trener oceni, co jest najlepsze. Chcę walczyć na ostatniej karcie w tym roku. Nie przyjąłem żadnych ciosów. Jestem w 100 procentach zdrowy.

To może być Conor McGregor, to może być Paul Felder.”

Wygrywając z Gordonem, Oliveira odniósł szóste zwycięstwo z rzędu. Dwie ostatnie walki z Gordonem i Nikiem Lentzem zakończył przez nokauty. Oliveira jest najbardziej znany ze swoich umiejętności grapplingowych i niesamowitej oraz rekordowej serii 13 poddań w historii UFC. Jednak jak widać z jego ostatnich występów, Oliveira naprawdę uzupełnia swoją grę o stójkę i staje się poważnym rywalem w kategorii 155 funtów. Do walki z Gordonem wszedł jako zawodnik sklasyfikowany na #13 pozycji w rankingu dywizji lekkiej UFC.

Chociaż zajmuje odległą pozycję, Brazylijczyk powiedział, że jego celem jest walka o pas, dlatego mówi o potencjalnym starciu z mistrzem Nurmagomedovem.

„Wszyscy mówią o Khabibie. Jestem lepszy niż on w stójce. Jeśli walka zejdzie do parteru, nie będę się go bał.”

Podczas gdy walki z McGregorem i Nurmagomedovem są mało prawdopodobne na chwilę obecną, rewanż z Paulem Felderem (17-4) mógłby się odbyć w najbliższym czasie. Od przegranej przez TKO w drugiej rundzie z Felderem w grudniu 2017 roku, Oliveira stoczył sześć zwycięskich walk w których pokonał rywali przed czasem. Paul Felder po wygranej z Oliveirą, przegrał przez niejednogłośną decyzję z Mike’m Perry, a potem pokonał przez decyzję Jamesa Vicka i przez niejednogłośną decyzję z Edsona Barbozę. Wydaje się, że rewanż Felder vs Oliveira 2 ma sens dla obydwu zawodników.

Posted in MMAComments (0)

Mauricio Rua i Paul Craig zgadzają się na rewanż po niejednogłośnym remisie na UFC Sao Paulo

Alexandre Schneider/Zuffa LLC via Getty Images

Legenda MMA i były mistrz wagi półciężkiej UFC Mauricio Shogun Rua zgodził się na rewanż z Paulem Craigiem po kontrowersyjnym niejednogłośnym remisie na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo.

Mauricio Rua i Paul Craig zacięcie walczyli ze sobą przez trzy rundy. Na koniec 15-minutowej walki, sędziowie niejednogłośnie wskazali na remis, ponieważ jeden z nich wypunktował walkę 29-28 dla Rua, drugi 29-28 dla Craiga, a trzeci sędzia 28-28 na remis.

Rozmawiając z dziennikarzami na konferencji prasowej po walce, Paul Craig powiedział, że jest zainteresowany rewanżem, ale nie spodziewał się, że Mauricio Rua go zaakceptuje. Oto, co powiedział Craig.

„Następny krok, to pogłoski o rewanżu na UFC Glasgow. To moje rodzinne miasto. Jeśli dałem taką walkę po dwutygodniowym obozie przygotowawczym, to co mogę zrobić po ośmiotygodniowym obozie? Czy jest jakaś okazja, żeby znowu zmierzyć się z Shogunem Ruą? Tylko on byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale ja podjąłbym tę walkę w mgnieniu oka. Biorąc pod uwagę to, jak wygląda teraz jego twarz po tej walce, nie sądzę, żeby zaakceptował tę walkę.”

Rua zaskoczył samego Craiga, ponieważ natychmiast zgodził się na rewanż i uważa, że powinni się znowu zmierzyć po walce zakończonej remisem. Shogun powiedział nawet, że poleci do Szkocji na ten rewanż. Oto, co Rua powiedział dziennikarzom po walce.

„Już mówił o rewanżu. Nie wiem, gdzie. Akceptuję go. Myślę, że zasługujemy na rewanż za tę walkę. Nie sądzę, żeby to było rozwiązane. Z całym szacunkiem dla niego, jest wspaniałym sportowcem i to wszystko.

Akceptuję rewanż, jeśli Paul również go zaakceptuje. Jeśli UFC tego chce, zaakceptuję go. Myślę, że zasługujemy na rewanż za tę walkę. Na pewno pojechałbym do Glasgow, aby z nim walczyć. Musimy tylko przyjrzeć się datom, ale jeśli mój zespół się zgodzi, na pewno tam polecę.”

Biorąc pod uwagę to, że pojedynek zakończył się niejednogłośnym remisem po zaciętej walce, starcie rewanżowe wydaje się być bardzo dobrym i sensownym wyjściem.

Posted in MMAComments (0)

Jan Błachowicz o swojej walce z Ronaldo Souzą i o tym, co w niej zawiodło oraz o walce z Jonem Jonesem

Alexandre Schneider/Zuffa LLC via Getty Images

Jan Błachowicz (25-8 MMA, 8-5 UFC) skomentował swoją ostatnią walkę w której niejednogłośnie pokonał Ronaldo Jacare Souzę (26-8, 1 NC MMA, 9-5 UFC) na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo.

Błachowicz i Souza zmierzyli się w walce wieczoru, ale niestety sam pojedynek był daleki od oczekiwań. Brakowało w nim akcji i więcej wyprowadzanych ciosów. Ostatecznie sędziowie niejednogłośnie przyznali zwycięstwo Polakowi.

Jan Błachowicz omówił swój pojedynek z Jacare oraz kolejny raz rzucił wyzwanie Jonowi Jonesowi, który jest mistrzem dywizji półciężkiej.

„Czułem się dobrze w walce, czułem się naprawdę świetnie i moja kondycja oraz siła były dobre, po prostu nie czułem dystansu i to stanowiło dla mnie największy problem. Muszę popracować nad tym aspektem walki, aby było lepiej w kolejnych pojedynkach.

To było niesamowite, ponieważ spędziłem tutaj ponad dwa tygodnie kończąc swój obóz przygotowawczy w TFT MMA, dziękuję TFT za opiekę nade mną, było mi tam bardzo dobrze. Jacare to bardzo trudny przeciwnik, prawdziwa legenda i to była dla mnie ogromna przyjemność móc się z nim zmierzyć w Sao Paulo w walce wieczoru. To niesamowite uczucie, ta publika – wiem, że wspierali Jacare, ale te okrzyki, to było niesamowite. Słyszałem również doping ze strony polskich fanów, dziękuję im za to. To była trudna walka.

Jest to moja druga walka wieczoru, ale pierwsza walka na dystansie pięciu rund. Czułem się dobrze, miałem dobre kardio, a mój obóz był naprawdę rewelacyjny. Ponadto, decyzja o przybyciu do Brazylii na dwa tygodnie przed walką była bardzo dobra, ponieważ pozwoliło mi to na aklimatyzację. Zdaję sobie sprawę z tego, że tempo walki nie było dobre, ale w ten sposób mógłbym przewalczyć kolejne dwie lub trzy rundy.”

Na koniec, Jan Błachowicz kolejny raz rzucił wyzwanie mistrzowi wagi półciężkiej Jonowi Jonesowi:

„Jon, będę gotowy, więc zróbmy to. Nie mogę się doczekać, to będzie dla mnie ogromna przyjemność. Znajdę sposób na pokonanie ciebie. Chcę ten pas, więc zróbmy to.”

Czy Jan Błachowicz dostanie teraz walkę o pas? Ciężko powiedzieć jaką decyzję podejmie UFC, ale wydaje się, że ta walka niekoniecznie mogła przekonać matchmakerów i szefa organizacji do przyznania Janowi walki z Jonesem. Być może Błachowicz będzie musiał stoczyć jeszcze jedną walkę zanim udowodni, że może być odpowiednim wyzwanie dla mistrza.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (0)

Mauricio Shogun Rua i Paul Craig zremisowali na UFC Fight Night 164 w Sao Paulo

Alexandre Schneider/Zuffa LLC via Getty Images

Pojedynek byłego mistrza wagi półciężkiej UFC i legendy MMA Mauricio Rua z Paulem Craigiem w co-main evencie gali UFC Fight Night 164 w brazylijskim w Sao Paulo zakończył się niejednogłośnym remisem, co nieczęsto się zdarza.

Paul Craig rozpoczął pierwszą rundę od solidnych kopnięć, które zmusiły Mauricio Ruę do wycofania się. Zawodnicy weszli w klincz w którym spędzili dużo czasu, ale był moment, w którym Craig rozerwał go i zaczął wyprowadzać mocne ciosy. Shogun przetrwał burzę i zadał kilka pojedynczych ciosów, ale ta runda zdecydowanie należała do Szkota.

Druga runda była zupełnie inna niż pierwsza. Brazylijczyk poszedł po udane sprowadzenie i zadał rywalowi kilka solidnych ciosów. Rua podniósł nieco pozycję i ponownie zanurkował częstując Craiga potężnym trafieniem. Robił to kilka razy uniemożliwiając Craig’owi powrót do stójki.

W trzeciej rundzie Craig rozpoczął walkę od kopnięć i ciosów, ale ponownie skończył na plecach, po tym jak nieudolnie poszedł po obalenie. Rua na górze niewiele zrobił i sam zebrał więcej ciosów. Brazylijczyk podnosi pozycję i atakuje ciosem, ale chybia. Sytuacja powtarza się ale z takim samym skutkiem. Szkot dobrze broni się z pleców i jest bardziej aktywny, a w samej końcówce wraca do stójki i atakuje ciosami. Rua odpowiada uderzeniami z kontry, które wstrząsają jego rywalem. Craig przeprowadza ostatnią szarżę obalając Ruę. Koniec pojedynku!

Finalnie walka Mauricio Shogun Rua vs Paul Craig zakończyła się niejednogłośnym remisem (29-28, 28-29, 28-28).

Posted in MMAComments (0)

Jan Błachowicz niepewnie wygrywa z Ronaldo Souzą na UFC Fight Night 164 w Sao Paulo

Alexandre Schneider/Zuffa LLC via Getty Images

Jan Błachowicz pokonał Ronaldo Souzę na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo po bardzo wyrównanej, ale trudnej i mało emocjonującej walce.

Gala UFC w Sao Paulo zakończyła się walką wieczoru w której zajmujący #6 miejsce w rankingu dywizji półciężkiej Jan Błachowicz zmierzył się z debiutującym w kategorii 205 funtów Ronaldo Souzę, który jest sklasyfikowany na #8 miejscu w rankingu wagi średniej.

Ronaldo Souza po rozpoczęciu walki od razu skrócił dystans, spychając Jana Błachowicza pod siatkę. Obydwaj zawodnicy przez dłuższy czas starali się wypracować dla siebie przewagę, ale Błachowiczowi udało się zerwać klincz i wrócić na środek klatki. Nie minęło dużo czasu, zanim Jacare ponownie sklinczował. Walka ponownie utknęła pod siatką, a obydwaj zawodnicy zadawali sobie pojedyncze uderzenia i ciosy kolanami.

Druga runda wyglądał bardzo podobnie do pierwszej. Niewiele się wydarzyło w półdystansie i walka szybko zeszła ponownie do klinczu pod siatką, który sprokurował Brazylijczyk. Jacare sprawiał sporo problemów Błachowiczowi przypierając go plecami do siatki, ale Polak umiejętnie bronił się przed sprowadzeniami do parteru.

W trzeciej rundzie, Błachowicz zaczął wyprowadzać więcej ciosów i kopnięć oraz łatwiej wychodził z klinczu w porównaniu do dwóch poprzednich rund. Widać było jednak, że Polak oddycha coraz ciężej. Souza zadał tu i ówdzie kilka ciosów, ale bardziej aktywny był w tej materii Błachowicz. Na obydwu stopach Jana zaczęła pojawiać się spora opuchlizna.

W czwartej rundzie lewa stopa Błachowicza wyglądała już naprawdę źle, ale Polak kontynuował wyprowadzanie co jakiś czas kopnięć. W tej rundzie ponownie brakowało jakichś lepszych akcji po obydwu stronach. Jacare jeszcze raz skrócił dystans i zamknął rywala pod  siatką. Po powrocie na środek Oktagonu, zawodnicy sporadycznie wyprowadzali pojedyncze ciosy.

Ostatnia runda wyglądała bardzo podobnie jak reszta walki, aż do końca rundy. Jacare próbował ponownie wejść w klincz, ale przyjął podbródkowy. Potem Błachowicz zainicjował serię ciosów, którymi doprowadził do upadku Brazylijczyka, ale ten szybko się pozbierał. To była zdecydowanie najbardziej ekscytująca część całej walki.

Ostatecznie Jan Błachowicz pokonał Ronaldo Souzę przez niejednogłośną decyzję (48-47 x2, 47-48).

Dla Jana Błachowicza była to szósta wygrana walka z siedmiu ostatnich pojedynkach. Polski zawodnik wrócił do Oktagonu po spektakularnym zwycięstwie z byłym mistrzem wagi średniej Luke’em Rockholdem, który również zadebiutował w wadze półciężkiej. Błachowicz znokautował go w drugiej rundzie.

Jeśli chodzi o Ronaldo Souzę, to jest to jego druga porażka z rzędu po wcześniejszej przegranej przez jednogłośną decyzję z Jackiem Hermanssonem.

Po wygranej walce, Błachowicz powiedział, że to nie był jego dzień i nie czuł tej walki oraz dystansu, ale czuł się dobrze, był dobrze przygotowany jednak nie był w stanie znaleźć odpowiedniego dystansu do Jacare. Na pytanie, co dalej, Błachowicz powiedział, że chce walczyć z najlepszymi i jest gotowy na walkę o tytuł z mistrzem Jonem Jonesem.

„Nie mam już zbyt wiele czasu, może jeszcze trzy lata zanim przejdę na emeryturę, więc teraz albo nigdy.”

Posted in MMA, Polskie MMAComments (0)

UFC Fight Night 164: Błachowicz vs. Jacare – bonusy i konferencja

Jason Silva-USA TODAY Sports

Czterech zawodników wzbogaciło się o dodatkowe 50 000 dolarów.

Read the full story

Posted in MMAComments (0)

UFC Fight Night 164: Błachowicz vs. Jacare – wyniki na żywo

Przedstawiamy wyniki walk gali UFC Fight Night 164, która odbędzie się w Ginasio do Ibirapuera w Sao Paulo w Brazylii, a jej walką wieczoru będzie pojedynek w wadze półciężkiej między Janem Błachowiczem (24-8 MMA, 6-5 UFC) a Ronaldo Souza (26-7 MMA, 9-4 UFC).

W pojedynku co-main event w wadze półciężkiej zmierzą się Mauricio Rua (26-11 MMA, 10-9 UFC) i Paul Craig (12-4 MMA, 4-4 UFC).

Gala rozpocznie się o godzinie 23:00 czasu polskiego.

Read the full story

Posted in MMA, Wyniki gal5 komentarzy

Najpierw wygrana przez nokaut, a potem wypad na brazylijskie piwo – oto plan Jana Błachowicza na noc w Sao Paulo

Alexandre Schneider/Zuffa LLC via Getty Images

Jan Błachowicz chce sprawić Ronaldo Souzie brutalne powitanie w wadze półciężkiej w ich walce na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo, a potem wznieść toast brazylijskim piwem.

Po brutalnym znokautowaniu byłego mistrza wagi średniej Luke’a Rockholda w jego debiucie w kategorii półciężkiej, Jan Błachowicz po raz kolejny otrzymał zadanie przywitania w swojej kategorii byłego mistrza wagi średniej Strikeforce i topowego zawodnika UFC Ronaldo Jacare Souzę, który zdecydował się pójść wyżej.

Błachowicz podejmie walkę z Jacare na wrogim terytorium w Sao Paulo, ale Cieszyński Książę powiedział w rozmowie z Combate, że zamierza stoczyć szybką walkę. Przewiduje kolejne zwycięstwo przez nokaut i ma nadzieję, że walka przeciwko jednemu z najlepszych praktyków jiu-jitsu w UFC nie trafi do parteru.

„Znokautuję go w drugiej lub trzeciej rundzie, prawym sierpowym. Myślę, że będzie to ciężka walka, naprawdę dobra do oglądania. Wiem, że na arenie będzie głośno, a ludzie będą kibicować Jacare, ale muszę go pokonać i to właśnie zrobię.

Muszę być bardzo skupiony. Każdy wie, że jego jiu-jitsu jest najlepsze, ale może też uderzyć, może cię znokautować. Muszę zwrócić uwagę na jego uderzenia, ale myślę, że będzie próbował mnie obalić i skończyć w parterze. Jacare jest legendą, wspaniałym zawodnikiem, to będzie dla mnie przyjemność. Bardzo go szanuję, ale w Oktagonie muszę go pokonać”.

Aby zaaklimatyzować się do pogody w Brazylii, Błachowicz przyleciał do tego kraju trzy tygodnie temu – taka decyzja pozwoliła mu nawet na poświęcenie trochę czasu na zwiedzanie wzgórz i plaż Rio de Janeiro. Jest jednak jeden przysmak, który Jan zamierza skosztować dopiero po walce.

„Przyjechałem do Brazylii ponad trzy tygodnie temu, aby się zaaklimatyzować. Poszedłem do TFT w Rio, sparowałem i trenowałem tam. Dobrze się bawiłem. Jest tam plaża, widziałem ocean z mojego mieszkania. Miasto jest naprawdę fajne. Poszliśmy do statuy Chrystusa Odkupiciela. Kocham góry, więc poszliśmy do Pedra da Gavea. Było naprawdę fajnie. Przeszedłem przez dżunglę, wspiąłem się na linach i dotarłem na szczyt. To naprawdę dobre dla cardio. Spróbowałem też owocu acai. Kiedy jestem w nowym miejscu, zawsze próbuję jedzenia, które jest pyszne. Byłem na grillu. Wciąż muszę spróbować brazylijskiego piwa, ale to tylko po walce”.

Pojedynek Jana Błachowicza z Ronaldo Jacare Souzą będzie walką wieczoru gali w Sao Paulo. W co-main evencie zmierzą się Mauricio Shogun Rua i Paul Craig.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (1)

Mauricio Rua rozważa zakończenie kariery, ale nie chce się spieszyć

Jeff Bottari/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Już dzisiaj w nocy na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo, były mistrz wagi półciężkiej UFC i niepodważalna legenda MMA Mauricio Shogun Rua powróci do Oktagonu. Brazylijczyk zmierzy się w co-main evencie ze Szkotem Paulem Craigiem.

37-letni Shogun, ma obecnie solidny bilans 4-1 w ostatnich pięciu walkach, z jedną porażką z byłym  pretendentem do tytułu Anthonym Smithem. Rua pokonał w czterech zwycięskich walkach Antonio Rogerio Nogueirę, Coreya Andersona, Giana Villante i Tysona Pedro. Pomimo tej całkiem dobrej serii, Mauricio potwierdził w rozmowie z MMAFighting, że zamierza wkrótce przejść na emeryturę.

Powiedział, że zostały mu jeszcze dwie walki – obiecał to żonie i matce.

„Moja żona i mama są nieprzejednane. Zostały mi dwie walki. To prawda”.

Podczas gdy Shogun planuje przejść na emeryturę po dwóch kolejnych walkach, przyznał, że jego sobotni pojedynek z Craigiem równie dobrze może być jego ostatnim.

„Traktuję każdą kolejną walkę jakby była to moja ostatnia walka. Nie wiem, czy po Paulu Craig’u będzie jeszcze jedna, więc tak to teraz widzę”.

Dla Brazylijczyka, wszystko wydaje się sprowadzać do tego, kiedy on będzie miał ochotę powiedzieć sobie dość. Udowodnił już wszystko, co musiał udowodnić i jest finansowo spełniony.

„Ludzie ciągle pytają mnie, dlaczego nie przestaję walczyć. Przestanę wtedy, kiedy będę chciał przestać. Jestem (obecnie) jedynym zawodnikiem, który zdobył tytuły UFC i PRIDE. Jestem w Hall of Fame UFC i jestem ustawiony finansowo, więc przestanę rywalizować, kiedy będę chciał przestać.

Zatrzymam się, gdy nie będę miał tej samej kondycji fizycznej i tych samych odruchów. Nie przeszkadzają mi pytania, ale to zbyt osobiste. Nadal świetnie radzę sobie w sparingach”.

Mauricio Rua zakończył rozmowę argumentem, że 37 lat wcale nie jest tak zaawansowanym wiekiem jak na zawodnika.

„Nie sądzę, że jestem na to za stary. Jestem młody, mam 37 lat. Demian Maia ma 42 lata i niedawno osiągnął swój szczyt, to samo Fabricio Werdum. Jacare Souza ma 40 lat. W tym wieku jest jeszcze wielu zawodników, którzy dobrze sobie radzą, a ja jestem od nich młodszy. Wiem, że jeśli teraz zakończę karierę, za kilka lat mogę tego żałować. Wolałbym więc jeszcze trochę powalczyć, a potem zatrzymać się na dobre”.

Posted in MMAComments (0)

Charles Oliveira twierdzi, że jest właściwym człowiekiem, który może stawić opór Khabibowi Nurmagomedovowi

Josh Hedges/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Zawodnik wagi lekkiej UFC Charles Oliveira przygotowuje się do pojedynku z Jaredem Gordonem w sobotni wieczór na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo. Do Bronx ma już jednak większe wyzwanie na oku, a jest nim walka z niekwestionowanym mistrzem wagi lekkiej, Khabibem Nurmagomedovem.

Posted in MMAComments (0)

UFC Fight Night 164: Błachowicz vs. Jacare – wyniki ważenia

Przedstawiamy wyniki ważenia przed galą UFC Fight Night 164, która odbędzie się 16 listopada w Ginasio do Ibirapuera w Sao Paulo w Brazylii, a jej walką wieczoru będzie pojedynek w wadze półciężkiej między Janem Błachowiczem (24-8 MMA, 6-5 UFC) a Ronaldo Souza (26-7 MMA, 9-4 UFC).

W pojedynku co-main event w wadze półciężkiej zmierzą się Mauricio Rua (26-11 MMA, 10-9 UFC) i Paul Craig (12-4 MMA, 4-4 UFC).

Oficjalna ceremonia ważenia odbędzie się o godzinie 22:00.

Karta główna (godzina 2:00 Polsat Sport)

Walka wieczoru
205 lbs.: Jan Błachowicz (205) vs. Ronaldo Souza (205)

205 lbs.: Paul Craig (205) vs. Mauricio Rua (206)
155 lbs.: Jared Gordon (156) vs. Charles Oliveira (155)
185 lbs.: Antonio Arroyo (185) vs. Andre Muniz (186)
185 lbs.: Markus Perez (186) vs. Wellington Turman (186)

Karta wstępna (godzina 00:00)
170 lbs.: James Krause (170.5) vs. Sergio Moraes (171)
145 lbs.: Eduardo Garagorri (145.5) vs. Ricardo Ramos (146)
155 lbs.: Bobby Green (156) vs. Francisco Trinaldo (155)
170 lbs.: Warlley Alves (171) vs. Randy Brown (171)

Karta przedwstępna (godzina 23:00)
145 lbs.: Renan Barao (146) vs. Douglas Silva de Andrade (145)
125 lbs.: Ariane Lipski (125.5) vs. Isabella de Padua (130.5)*
135 lbs.: Tracy Cortez (136.5) vs. Vanessa Melo (136.5)**

*- Isabella De Padua przekroczyła limit wagi muszej. Zgodziła się na walkę zaledwie kilka godzin przed ważeniem jako zastępstwo za Veronicę Macedo.

**- Zarówno Tracy Cortez, jak i Vanessa Melo przekroczyły limitu wagi koguciej. Nie zostaną one ukarane grzywną odjęcia 20 procent swojej gaży, a walka odbędzie się zgodnie z planem.

Posted in MMAComments (0)

Konfrontacje twarzą w twarz przed UFC Fight Night 164: Błachowicz vs. Jacare

mmafighting.com

Podczas dzisiejszego dnia medialnego przed galą UFC Fight Night 164, która odbędzie się 16 listopada w Ginasio do Ibirapuera w Sao Paulo w Brazylii, bohaterowie karty walk stanęli do konfrontacji twarzą w twarz.

Walką wieczoru będzie pojedynek w wadze półciężkiej między Janem Błachowiczem (24-8 MMA, 6-5 UFC) a Ronaldo Souza (26-7 MMA, 9-4 UFC). Dla Brazylijczyka będzie to debiut w kategorii półciężkiej.

W pojedynku co-main event w wadze półciężkiej zmierzą się Mauricio Rua (26-11 MMA, 10-9 UFC) i Paul Craig (12-4 MMA, 4-4 UFC).

W kolejnych pojedynkach karty głównej brazylijskiej gali zobaczymy takie walki jak Charles Oliveira (27-8 MMA, 15-8 UFC) vs. Jared Gordon (15-3 MMA, 3-2 UFC), Antonio Arroyo (9-2 MMA, 0-0 UFC) vs. Andre Muniz (18-4 MMA, 0-0 UFC), Markus Perez (11-2 MMA, 2-2 UFC) vs. Wellington Turman (15-3 MMA, 0-1 UFC).

Posted in MMA, Polskie MMA2 komentarze

„Grappling i szybkość będą moją bronią w tej walce” – Ronaldo Souza o tym, co da mu zwycięstwo walce z Janem Błachowiczem

Jared C. Tilton /Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Ronaldo Souza wierzy, że jego doskonały grappling i szybkość przyczynią się do zwycięstwa w jego debiucie w wadze półciężkiej w pojedynku z Janem Błachowiczem na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo.

Ronaldo Souza (26-7-1 NC) czuje się gotowy do rozpoczęcia nowego rozdziału swojej kariery w cięższej kategorii wagowej. Po 16 latach i 34 walkach w wadze średniej, z wyjątkiem walki w kategorii catchweight 194 funtów w 2013 roku, Jacare po raz pierwszy przechodzi do dywizji półciężkiej.

Brazylijczyk zmierzy się w głównej walce wieczoru z Janem Błachowiczem (24-8), który w swojej ostatniej walce powitał w kategorii 205 funtów byłego mistrza wagi średniej Luke’a Rockholda nokautując go w drugiej rundzie. Ronaldo przyznaje, że jego przeciwnik ma większą siłę, ale wierzy, że jego szybkość i przewaga w umiejętnościach grapplingowych może przynieść mu zwycięstwo w sobotni wieczór.

„To oczywiste, że on ma większą siłę uderzenia niż ja i szanuję to. Nie lekceważę tego, ale mam też swoją broń. Jeśli będę w stanie jej użyć, to on będzie miał problem. Jiu-jitsu na pewno jest jedną z broni, której najbardziej postaram się użyć. To naprawdę twardy facet, Rockhold za dużo mówił przed walką i widziałeś, co się stało. Zbliżam się do tej walki po cichu i wyjdę z niej zwycięsko. Będziemy używać naszej najlepszej broni; jedną z nich jest szybkość, myślę, że będzie to duża różnica w tej walce”.

Choć w swojej karierze nigdy nie miał problemu ze zrobieniem wagi, 39-latek powiedział, że zawsze był cięższy w wadze średniej, ale nigdy nie przekroczył wymaganego limitu. Zdaniem Ronaldo, zmiana kategorii wagowej poprawi nie tylko jego zdrowie fizyczne, ale także psychiczne ponieważ nie będzie musiał się tak bardzo martwić o wagę.

„Miałem dobry obóz, jestem super zrelaksowany, spokojny. Nie zmagam się z robieniem wagi i to daje mi pewność siebie. W takich chwilach twój nastrój na pewno się poprawia. Kiedy chudniesz, naturalnie wpadasz w gorszy nastrój. Kiedy tnę wagę, staję się nie do zniesienia – przyłapałem się na tym, że krzyczałem w swoim pokoju, nie wiedząc, dlaczego jestem taki zły. Teraz jestem spokojny, zrelaksowany, po prostu jem, więc nie cierpię.

Jestem całkiem dużym facetem w wadze średniej, każdy to widzi. Nigdy nie warzyłem 220, ale 213 funtów było najcięższą wagą w jakiej chodziłem. To moja naturalna waga teraz, 213, 216, to niewiele. Już powoli zbijam tę wagę, bo nie muszę cierpieć, więc już jem mniej i jestem lżejszy”.

W swojej ostatniej walce w kwietniu, Ronaldo Souza przegrał przez jednogłośną decyzję z Jackiem Hermanssonem. Te porażkę poprzedziła wygrana przez nokaut w starciu z byłym mistrzem wagi średniej Chrisem Weidmanem w listopadzie 2018 roku.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (0)

Dzisiaj polecamy


Najbliższa gala

KSW 53 Reborn: Gamrot vs Parke 3

Data: 11.07.2020 – Gala PPV

UFC 251: Usman vs. Masvidal

Data: 11.07.2020 – Fight Island, Yas Island, Abu Zabi – ZEA

Zobacz więcej gal »

Współpraca

Patronat medialny





Fight24 na FB i Twitter



Zaprzyjaźnione kluby

fight24 mma

Polecane serwisy

Kontakt

Znajdź nas na

Informacje

Popularne tagi

Alistair Overeem Anderson Silva Bellator BJJ BJ Penn boks Brock Lesnar Cain Velasquez Dana White Dan Henderson DREAM Fedor Emelianenko fight24.pl Frank Mir Gegard Mousasi Georges St. Pierre Grappling GSP Jan Błachowicz Jon Jones Josh Barnett Junior Dos Santos K-1 kickboxing KSW Lyoto Machida Mamed Khalidov Mariusz Pudzianowski mma MMA INFO MMA News Muay Thai Nick Diaz Randy Couture Rashad Evans Shane Carwin Tito Ortiz Tomasz Drwal TUF UFC

© 2020 FIGHT24.PL – MMA i K-1, UFC.