Pierwszy trening Ortiza po kontuzji pleców.

Tito Oritz, który ma zmierzyć się Markiem Colemanem w ostatnich miesiącach tego roku, nie marnuje czasu i już powrócił do treningów. Po kontuzji pleców i długiej nieobecności „Punishment” wreszcie pojawił się na sali treningowej. Wielki „come back” po takiej przerwie nie będzie jednak łatwy. Patrząc jednak na niego widać, że jest zmotywowany, pomimo tego, że towarzyszy mu ból, pot a nawet wymioty…UPDATE: Jest już dostępny nowy filmik. Tym razem z lodowej kąpieli, przy której towarzyszy mu jego żona, Jenna Jameson.

19 thoughts on “Pierwszy trening Ortiza po kontuzji pleców.

  1. Hmm… coś jest z tym workiem – niby nie oddaje, ale jak pierwszy raz go poobijałem,to po 4 minutach też straszyłem śmietnik.
    Fajnie,ze ten wariat jest tak zmotywowany – oby był dobrze przygotowany i wyszedł w dobrej formie.

  2. Radosław.

    „Wymioty są spowodowane gwałtownym wyrzutem hormonu wzrostu. Po prostu po dłuższej przerwie był roztrenowany i stąd reakcja na przeciążenie. W sumie jest to OK tyle że hormon wzrostu zwiększa zapotrzebowanie na glukozę mogąc spowodować niedocukrzenie. Po takim wysiłku konieczny jest posiłek białkowo-węglowodanowy, mimo że apetytu dziwnie brak. ”

    Fachowo co i jak, oczywiście z SFD.

  3. Moim zdaniem chodzi o kwas mlekowy, który jest w mięśniach (stężenie i tak spada po około godziny) Przez nagłą zmianę temperatury obkurczają się naczynia krwionośne, a kwas mlekowy ma się obniżyć co w następstwie ma przyśpieszyć regeneracje.

    Oczywiście to tylko moja teoria, nie mam na tyle fachowej wiedzy, za to w praktyce wygląda to zupełnie inaczej co potwierdzają badania.

    ” Results: No significant differences were observed between groups with regard to changes in most pain parameters, tenderness, isometric strength, swelling, hop-for-distance or serum CK over time. There was a significant difference in pain on sit-to-stand at 24 h, with the intervention group demonstrating a greater increase in pain than the control group (median change 8.0 vs 2.0 mm, respectively, p = 0.009).”

    http://bjsm.bmj.com/cgi/content/abstract/41/6/392


    Czyli nie ma dużej między sportowcami którzy zanurzali się w zimnej wodzie, a tymi którzy nie. Ma to raczej aspekt mentalny i wzmocnić silną wolę i psychikę.

    Tutaj jeszcze jeden tekst o lodowej kąpieli na podstawie tych samych badań.

    http://worldextremefighter.com/2009/01/18/ice-baths-do-they-work/


    Przy okazji polecam poczytać o „zakwasach” i co to jest DOMS

    http://kulturystyka.com.pl/archiwum/an/192

  4. W sumie tak jak wlazł Tito to i tak się jajka kurczą, wszystko się spina i trudno złapać oddech.
    BTW:
    Fajnie poczytać offtop z jajem,a nie wzajemną jechanę po sobie. Oby ta stronka trzymała poziom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *