Wspaniały powrót do Oktagonu „Koreańskiego Zombie” po długiej przerwie od walk

Esther Lin, MMA Fighting

Koreańczyk Chan Sung Jung „The Korean Zombie” nie mógł chyba wymarzyć sobie lepszego powrotu do Oktagonu jak ten na gali UFC Fight Night 104.

Po ponad trzyletniej przerwie od rywalizacji związanej ze służbą wojskową, Jung wrócił do Oktagonu, by zmierzyć się z Dennisem Bermudezem w walce wieczoru wygrywając pojedynek już w pierwszej rundzie nokautując Bermudeza ciosem podbródkowym.

Obaj zawodnicy zaczęli walkę od razu od wymiany ciosów i na początku Bermudez zadał kilka mocnych ciosów z dystansu po czym trafił Koreańczyka mocnym, lewym zamachowym, który zachwiał przeciwnikiem. Amerykanin zaczął wywierać presję i spychać rywala pod siatkę po czym wrócił ponownie na środek Oktagonu.

Z upływem czasu Jung obronił wszystkie próby obalenia Bermudeza i zaczął bardziej agresywnie odpowiadać swoimi atakami w stójce. W pewnym momencie „Koreański Zombie” trafił Bermudeza mocnym podbródkowym po którym „The Menace” padł na matę po czym sędzia Herb Dean zakończył walkę.

Dla Junga był to udany powrót po długiej przerwie oraz porażce jaką odniósł w ostatniej walce z Jose Aldo w której walczył o tytuł wagi piórkowej.

Poniżej reakcja Dany White’a i innych zawodników na zwycięstwo Chana Sung Junga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.