UFC 196: McGregor vs. Diaz – wyniki i relacja na żywo

UFC 196

Wyniki po przejściu.

Walka wieczoru:
170 lbs: Nate Diaz pokonał Conora McGregora przez poddanie (duszenie zza pleców) 4:12, runda 2

Karta główna (godzina 4:00 czasu polskiego):
135 lbs: Miesha Tate pokonała Holly Holm przez techniczne poddanie (duszenie zza pleców) 3:30, runda 5 – walka o pas wagi koguciej kobiet

205 lbs: Ilir Latifi pokonał Giana Villante przez jednogłośną decyzję
205 lbs: Corey Anderson pokonał Toma Lawlora przez jednogłośną decyzję
135 lbs: Amanda Nunes pokonała Valentinę Shevchenko przez jednogłośną decyzję

Karta wstępna (FOX Sports 1, godzina 2:00 czasu polskiego):
170 lbs: Siyar Bahadurzada pokonał Brandona Thatcha przez poddanie (trójkąt rękami) 4:11, runda 3
170 lbs: Nordine Taleb pokonał Ericka Silvę przez KO (prawy prosty) 1:34, runda 2
185 lbs: Vitor Miranda pokonał Marcelo Guimarãesa przez TKO (łokcie w klinczu, wysokie kopnięcie i ciosy) 1:09, runda 2
145 lbs: Darren Elkins pokonał Chasa Skelly’ego przez jednogłośną decyzję

Karta wstępna (UFC Fight Pass, godzina 0:30 czasu polskiego):
155 lbs: Diego Sanchez pokonał Jima Millera przez jednogłośną decyzję
155 lbs: Jason Saggo pokonał Justina Salasa przez TKO (ciosy) 4:31, runda 1
145 lbs: Teruto Ishihara pokonał Juliana Erosę przez KO (ciosy) 0:34, runda 2

Julian Erosa vs. Teruto Ishihara
W pierwszej walce gali niespodziewanie Ishihara nie dał żadnych szans Julianowi Erosie. Japończyk – dzięki swojej szybkości – był znacznie lepszym zawodnikiem w płaszczyźnie kickbokserskiej, rywala odprawił na początku drugiej rundy gdy najpierw lewym sierpem skontrował nieuważny atak Amerykanina a następnie uderzeniami w parterze dopełnił formalności.

Justin Salas vs. Jason Saggo
Po nie trwającej długo walce w stójce Salas obalił Kanadyjczyka i wtedy zaczęły się problemy Justina, Saggo przetoczył Amerykanina a niedługo później wpiął się za jego plecy i terroryzował uderzeniami aż do momentu, w którym do akcji wkroczył sędzia pojedynku przerywający walkę.

Diego Sanchez vs. Jim Miller
Zawodnik z Nowego Meksyku rozpoczął pojedynek agresywnie jednak to jego rywal był lepszy w szermierce na pięści. W połowie rundy Diego zepchnął Millera na siatkę i obalił go a następnie do syreny kontrolował będąc z góry, uderzając i nie pozwalając na pracę Jima z pleców. Druga odsłona miała podobny przebieg, podczas walki w stójce nieznacznie przeważał co raz częściej odwołujący się do niskich kopnięć Miller, ale Diego ponownie udanie ratował się sprowadzeniem do parteru – tym razem po przechwycie kopnięcia. Jeszcze przed końcem drugich pięciu minut Nightmare wpadł w tarapaty, Jim przechwycił jego głowę i wykorzystał to do zadania kilku mocnych kolan. W ostatniej rundzie lekcy wymieniali uderzenia w stójce, podopieczny Grega Jacksona przypomniał sobie o kontroli dystansu i możliwości unikania ciosów rywala kilkukrotnie kapitalnie schodząc pod sierpami 32-letniego Millera. Po 15 minutach walki sędziowie zgodnie wypunktowali wygraną Diego Sancheza.

Darren Elkins vs. Chas Skelly
Lekcy rozpoczęli pojedynek od dynamicznych aczkolwiek nie do końca poukładanych stójkowych ataków. W drugiej minucie Elkins pod siatką zdobył sprowadzenie, ale kilka sekund później musiał bronić się przed Skellym szukającym skrętówki. Gdy walka wróciła do stójki Amerykanie rywalizowali głównie w klinczu kąsając się kolanami i krótkimi ciosami. Również w drugiej odsłonie Elkins obalił rywala i przez długi czas kontrolował go będąc z góry, Chas zdołał wrócić na nogi, ale nadal to 31-letni Darren nadawał ton temu co działo się w klatce. Na ostatnie 5 minut walki Elkins zachował więcej energii dzięki czemu kontrolował Skelly’ego w klinczu, obalał go i obijał go w parterze tym samym zapewniając sobie dziesiąte zwycięstwo  największej organizacji MMA na świecie.

Vitor Miranda vs. Marcelo Guimarães
W bratobójczym pojedynku Brazylijczyków w stójce dominował finalista trzeciej edycji TUF-a, Miranda uderzał lepiej zbudowanymi kombinacjami a co najważniejsze – był znacznie bardziej precyzyjny, młodszy rywal swojej szansy szukał w klinczu i próbach obaleń podczas, których był często sporą ilością łokci a’la Travis Browne. Na początku drugiej odsłony Marcelo dążył do obalenia jednak przyjęto uderzenia łokciami wyraźnie nim wstrząsnęły, Vitor zauważył to i poszedł za ciosem kończąc walkę wysokim kopnięciem i ciosami pod siatką.

Erick Silva  vs. Nordine Taleb
W pierwszej rundzie nie działo się wiele, obaj zawodnicy trafili kilkoma uderzeniami a Francuz na swoje konto zapisał udane sprowadzenie. Przez większość czasu Taleb kopnięciami polował na głowę rywala zaś Silva zamaszystymi sierpami próbował urwać głowę 34-latka. Koniec walki przyszedł na początku drugiej odsłony gdy Nordine przechwycił kopnięcie Brazylijczyka i potężnym prawym prostym posłał go na deski tym sposobem kończąc pojedynek.

Brandon Thatch vs. Siyar Bahadurzada
Walka będących po dwóch kolejnych porażkach półśrednich przebiegała według jednego schematu, gdy walka toczyła się w stójce zyskiwał znacznie aktywniejszy Amerykanin zaś gdy pojedynek trafiał do klinczu lub parteru przeważał Siyar, który niemal przez cały czas był z góry, kontrolował rywala i zadawał ciosy. W ostatniej rundzie Thatch – świadomy przegrywania walki na kartach sędziów – agresywnie szedł do przodu jednak kończyło się to dla niego kolejnymi lądowaniami na plecach i dominacją z góry Bahadurzady, na niecałą minutę przed końcem walki pochodzący z Afganistanu zawodnik poddał Rukusa trójkątem rękami.

Amanda Nunes  vs. Valentina Shevchenko
Pierwsze minuty pojedynku kobiet upłynęły pod znakiem bardzo ostrożnych wymian w stójce, przed syreną walka trafiła do parteru z Brazylijką z góry, Amanda wykorzystała okazję do zadania kilku uderzeń z góry. Na początku drugiej odsłony Nunes zdobyła kolejne sprowadzenie i zajęła półgardę skąd atakowała Shevchenko mocnym g’n’p z użyciem łokci. Po pewnym czasie Lioness przeszła do bocznej a następnie wpięła się za plecy rywalki jednak nie zdołał zakończyć pojedynku przez duszenie. Na początku ostatnich pięciu minut 27-latka chciała wycięciem z klinczu obalić Valentinę, ale została skontrowana i sama wylądowała na plecach. Gdy walka wróciła do stójki dominowała Shevchenko głównie za sprawą dobrych uderzeń kolanami, było już jednak za późno by odwrócić losy tego boju. Z pięcioma wygranymi w sześciu ostatnich walkach Brazylijka jest mocną kandydatką do walki o pas.

Tom Lawlor vs. Corey Anderson
Niespodziewanie pojedynek lepiej rozpoczął starszy z Amerykanów, Filthy na początku walki naruszył Andersona a później spychał go do defensywy dzięki celniejszym uderzeniom. Na początku drugich pięciu Lawlor sprowadził Coreya do parteru, ale nie zdołał go utrzymać na plecach. Z czasem Beastin 25/8 w stójce radził sobie coraz lepiej i odrabiał straty. W trzeciej rundzie Anderson obalił Toma i będąc w półgardzie korzystał z okazji do obijania. Po 15 minutach walki sędziowie zgodnie wypunktowali wygraną Coreya Andersona.

Ilir Latifi vs. Gian Villante
Pojedynek półciężkich był toczony w spokojnym tempie, zawodnicy niezbyt chętnie wymieniali uderzenia w stójce, ale dużo walczyli pod siatką, ponieważ Latifi kilkukrotnie próbował obalić rywala. W drugiej rundzie Sledgehammer dopiął swego i sprowadził Giana do parteru – i to efektownym suplesem. Po chwili walka wróciła do płaszczyzny kickbokserskiej gdzie znowu na nadmiar akcji publiczność nie mogła narzekać. Przed syreną Ilir dopisał do swojego konta kolejne obalenie. W ostatnich pięciu minutach nie stało nic godnego odnotowania, ostatecznie jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył Szwed.

Holly Holm vs. Miesha Tate
W pierwszych pięciu minutach nieznacznie przeważała mistrzyni, która w stójce zadała więcej celnych uderzeń, Cupcake tylko raz podjęła próbę obalenia – nieudaną, po przechwycie kopnięcia. Druga runda przebiegała pod dyktando pretendentki, Miesha zdobyła sprowadzenie już na początku odsłony, w parterze z półgardy zadała dużo ciosów a później przeszła do bocznej a następnie za plecy Holm. The Preacher’s Daughter musiała się sporo namęczyć by przetrwać próby duszenia w wykonaniu rywalki. W kolejnej odsłonie dominacja wróciła na stronę podopiecznej Grega Jacksona, podobnie jak w pierwszej Holly także i tym razem była skuteczniejsza w płaszczyźnie kickbokserskiej i nie pozwoliła sprowadzić się do parteru. Kiedy już wydawało się, że nic nie przeszkodzi Holm w pierwszej obronie tytułu  Tate sprowadziła walkę do parteru, szybko wpięła się za plecy i założyła duszenie. Holly broniła się próbując zrzucać rywalkę z siebie jednak kilka sekund później była już nieprzytomna i sędzia musiał interweniować.

Conor McGregor vs. Nate Diaz
Bohaterzy walki wieczoru nie czekali na specjalne zaproszenie i od razu przeszli do konkretnych wymian uderzeń w stójce. Początkowo Irlandczyk dominował jednak Diaz ani przez chwilę nie myślał by odpuścić. Początek drugiej rundy również przebiegał pod dyktando Conora i nie zapowiadało się na to, co chwilę później się stało. Nate odnalazł swój rytm, trafiał McGregora kolejnymi uderzeniami, które sprawiły, że Notorious poszedł po obalenie pakując się w gilotynę, udało mu się jednak z niej wyjść. Niedługo potem Diaz zdobył dosiad i lokował z góry mocne ciosy na głowie rywala, mistrz wagi piórkowej oddał plecy a Stocktończyk duszeniem szybko zmusił go do poddania.

Trzeba też dodać, że Nate 'skradł show’ stwierdzeniem wypowiedzianym w powalkowym wywiadzie.

43 thoughts on “UFC 196: McGregor vs. Diaz – wyniki i relacja na żywo

  1. Przepiękny poranek!!! Beka z komentarza Goldberga – „humble in victory, humble in defeat”…taaa, jasne – Condon to największy buc, pyszałek i narcyz tego sportu. Pierwszy raz w życiu byłem za Diazem a teraz jest moim bohaterem.

  2. Ciota irlandzka przegrala z gosciem ktory nawet sie nie przygotowywal do walki a co bylo by z dos najosem masakra rudy sprowadzony naziemie danka ostatniego balonika stracil juz nie ma conora rondy page i sage gwiazdy obite

  3. HAHAHHAHAAHAHAHAHHAHAAHAHA

    Nate zmiótł go z powierzchni ziemi 😀 jednak uderzenia to nie wszystko pokazały to dwie ostatnie walki gali. BJJ wraca do łask? może Kron Gracie zawojuje?

    Mega gala od początku do końca, szkoda mi tylko Holly.

    NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ AŻ POKAŻĄ NAGRANIE Z FACJATY DANY JAK SOBIE UŚWIADOMIŁ CO SIĘ STAŁO MUHAHAHAH

  4. Conor jest dobrym zawodnikiem przyznaje mu lecz brakuje mu szacunku do innych i zasady że nigdy nie należy lekcewazyc przeciwnika. Za te wszystkie jego pierdoly ktore opowiadal teraz mu sie odbije milion razy mocniej.

  5. i teraz wyobraźcie sobie McGregor vs Lawler… 🙂
    Conor to dalej super zawodnik, tylko nie wiem czy nie przeszarżował, powrót do piórkowej, ze względu na zbijanie nie będzie łatwy, a lekka jest trudna, RDA w formie to całkiem inny poziom niż Diaz po 2 tygodniach treningu. Zobaczymy co Conor zrobi 🙂

  6. Marzenia jednak się spełniają. Ostatnie złote dziecko Dany zostało odprawione 🙂 Teraz wiem, że RDA by go zamordował. I on chciał walczyć z Lawlerem?

    Piękna noc, dziękuję dobranoc 🙂

  7. ja uwielbiam dwoch Diazow
    znowu niespodzianki Diaz mnie uszczesliwil, mc gregor to super wojownik,ale…….. jak narazie nie w tej wadze
    i co do walki dwoch wojowniczek,pania bokserke spotkal taki sam los i dlugo sie nie nacieszyla zwyciestwem , mam nadzieje ze w rewanzu Holly wygra- musi popracowac nad parterem i defensywa
    a TAte moze nie poradzis sobie z JUDo Qeen ….
    TO JEST MMA 🙂

  8. ;( 🙁 dobrze ze od czasu walki z aldo powiedziałem koniec ze stawianiem!! Vegeta i reszta wygranych szacun !!! 😉 niech wam sie farci 🙂 balonik został przebity 🙁 jedyny moj prawdziwy mistrz ciagle niepokonany 😉 Cain, Tofik, Mustela, Mike i reszta pozdro

  9. HAHAHA! :D:D:D Dawno żadna walka nie dała mi tyle radości. Gdzie on do Lawlera? Teraz nie zasługuje nawet na walkę z RDA (pomijając że nigdy nie zasługiwał) ciekawe czy mu ją jednak znowu dadzą, bo teraz tak naprawdę Diaz bardziej zasługuje na walkę o pas z RDA 🙂 Teraz chcę rewanż z Aldo, Rudy przegra, przejdzie na stałe do lekkiej i po kilku walkach ustabilizuje się około top5. To jego miejsce i możliwości moim zdaniem 🙂

  10. Pisałem w temacie kursach ,że kon dostanie w pizde . Vegeta też był tego zdania. Myślałem, że na pkt ale się miło zaskoczylenm . Kiedy pisałem ,że aldo w rewanżu mu najebie a rada rozniesie nie mówiąc już o robbim większość miało mnie za szaleńca. Teraz sami to przyznają. Nie kupujewygadanej zajebistosci rudego. Zawsze mówiłem, że jest jednowymiarowy. Nie ma zapasow ,parteru. Nie dałem się ponieść magii opowiadań lysego

  11. hahahahahahahahhahahaaha gdzie jest ta dziwk anty luma no kur gdzie ????? wiedziałem ze predzej czy pozniej ten napompowany balonik peknie heheheheheheheheheh i zrobił to juz Nate Diaz hahahahahahahahahahhahah i co z podbijaniem mma mistrza wszech wag ????? pana condona no kur gdzie ???????????????????? kocham ten sport bo jest nieprzewidywalny i dziwi mnie to ze ten condom tylu ludzi zdazył nabrac tym swoim szczekaniem , mma = pokora cos czego brakuje condonowi , moze teraz spokornieje [email protected]

  12. @Cain
    Haha pewnie ze spokornieje, ta ruda „little bitch” mówi ze ma zlamane serduszko i mentalnie musi robić coś czego nie chce, musi zbijac ostro wagę bo liczyl na walje z Lawlerem haha, będą na conora mówić dzi*ka bo edzie skakał po wagach z walki na walkę aż mu się poliki zapadną i zemdleje na ważeniu jak Barao 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.