Scott Coker nie jest pewien, czy Paul Daley rzeczywiście przejdzie na emeryturę po gali Bellator 281

Scott Coker zastanawia się, czy walka na gali Bellator 281 była ostatnią, na której zobaczyliśmy Paula Daleya.

Przed piątkową galą Bellator 281, która odbyła się w OVO Arena Wembley, Daley (44-18-2 MMA, 9-6 BMMA) powtarzał, że jego walka z Wendellem Giacomo będzie ostatnią w jego karierze.

Daley musiał sprostać kilku przeciwnościom losu, ale ostatecznie znokautował Giacomo w niezwykle emocjonalnym dla brytyjskiego weterana MMA momencie. Mimo, że Daley wprowadził do klatki swoją matkę, aby świętować, Coker powiedział, że po walce już kontaktował się ze swoim teamem.

„Zobaczymy, co się tutaj wydarzy” – powiedział Coker reporterom po walce. „Spodziewałem się, że zostawi swoje rękawice w klatce. Nie widziałem tego. Mój matchmaker, niektórzy z naszego fight teamu mówią, że on już do nas pisze, próbuje negocjować jakieś umowy. Więc zobaczymy co się wydarzy”.

Podczas dnia medialnego Bellator 281, Daley wyjawił MMA Junkie, że otrzymał lukratywną ofertę walki bokserskiej z Danem Hardym, ale odrzucił ją ze względu na ich wcześniejszą przyjaźń. Bez względu na to czy pojedynek na gali Bellator 281 jest ostatnią walką Daleya czy nie, Coker cieszył się współpracą z Daleyem przez lata, która sięga jeszcze Strikeforce.

„Kiedy myślę o Paulu, to jest to dla mnie wyjątkowa relacja,” powiedział Coker. „Są dobre chwile, są i złe. On jest zawodnikiem, ja promotorem, czasami się kłócimy, ale naprawdę czuję, że w historii sztuk walki, MMA, on zawsze dawał z siebie wszystko i mam dla niego ogromny szacunek.

Po walce wszedłem do szatni i powiedziałem: „To była przyjemność promować cię przez te wszystkie lata”. Dla mnie to jedna z najwspanialszych walk w historii MMA. Może to być, dla mnie, moja ulubiona walka wszech czasów, on i Nick Diaz walczący w Strikeforce, mojej starej firmie.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.