Ronaldo „Jacare” Souza myślał o zakończeniu kariery po porażce z Robertem Whittakerem

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Przed Brazylijczykiem Ronaldo „Jacare” Souza kolejna walka, tym razem rewanż z Derekiem Brunsonem na gali UFC on FOX 27, jednak do tej walki mogło w ogóle nie dojść po tym jak Souza przegrał z ostatni pojedynek.

Jacare swoją ostatnią walkę stoczył 15 kwietnia na gali UFC on FOX 24 gdzie stanął do walki z Robertem Whittakerem, który aktualnie jest mistrzem wagi średniej. Brazylijczyk przegrał tę walkę przez TKO po wysokim kopnięciu i ciosach w drugiej rundzie. To była jego piąta porażka w karierze i trzecia przed czasem. Po walce, Jacare musiał poddać się operacji mięśnia klatki piersiowej, która powinna być przeprowadzona po walce z Timem Boetschem i przed starciem z Whittakerem. a kontuzja bardzo mu przeszkadzała.

„Myślałem o przerwaniu walk, ponieważ była to długa operacja. Kiedy wróciłem do treningów, siedem miesięcy później, mój trener poprosił mnie, abym biegał przez 10 minut, a ja mu odpowiedziałem: „Bracie, nie mogę biec nawet przez pięć minut, tak bardzo mnie to boli i jestem zmęczony”. Powrót był dla mnie bardzo trudny. Myślałem o emeryturze. To było naprawdę trudne. Myślałem o tym przez chwilę i to było zbyt skomplikowane. Musiałem wielokrotnie poddawać się operacji. Nigdy w swojej karierze nie doznałem kontuzji, byłem zawsze zdrowy i nagle przytrafiły mi się te wszystkie kontuzje. Powiedziałem: „Człowieku, nie chcę trafić na stół operacyjny i przejść przez to wszystko ponownie.

Przez całą moją karierę myślałem wielokrotnie o rzuceniu tego sportu. W jiu-jitsu, myślałem o rzuceniu tego prawie każdego miesiąca, ponieważ było to dla mnie zbyt trudne. Byłem z dala od mojej rodziny w Manaus, byłem mistrzem świata i nie miałem nawet pieniędzy na złapanie autobusu. Ale myślałem, że nadal jestem zdrowy, dobrze trenuję, więc nie ma powodu, żeby przestać. Nadal mam paliwo. Przegrałem tylko z mistrzem, więc mogę walczyć na wysokim poziomie. Kiedy wróciłem, było to skomplikowane, ponieważ byłem zupełnie bez formy, gruby, bez wyczucia czasu. Nie mogłem nawet biegać. To było trudne.”

Jacare nie wykorzystał kontuzji jako usprawiedliwienia, a nawet powiedział, że „[Whittaker] wygrał, bo był lepszy”. Podczas kolejnego występu, Jacare będzie walczył w rewanżu z Derekiem Brunsonem w głównej walce wieczoru gali UFC na Fox 27. Obaj spotkali się jeszcze w Strikeforce w 2012 roku i wówczas Jacare był lepszy od Brunsona, którego pokonał przez KO w zaledwie czterdzieści jeden sekund pierwszej rundy.

„On [Brunson] wciąż wygaduje o mnie bzdury jakie mówił sześć lat temu, ale ja wyjdę do tej walki i go zniszczę. Taki jest plan. Nic nie zmieniło. Jeśli wyjdzie do mnie z wysoko podniesioną szczęką, krzycząc „uderz mnie”, skończy się to tak samo. Nie ma czegoś takiego jak zbytnia pewność siebie. Mam doświadczenie, mam długą karierę. Pójdę tam i wykonam swoją pracę, zrobię wszystko nad czym trenowałem.”

Gala UFC on FOX 27 odbędzie się 27 stycznia w rodzinnym stanie Brunsona w Północnej Karolinie. Na temat tego pojedynku Derek Brunson również miał do powiedzenia kilka słów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.