Mauricio Rua pragnie rewanżu z Jonem Jonesem

(foto: bloodyelbow.com)

Mauricio Rua, który parę dni temu pokonał Forresta Griffina na UFC 134 w spektalukarny sposób, to bez wątpienia prawdziwy wojownik. Ten nokaut na pewno pomógł Shogunowi wymazać złe wspomnienia, które Forrest zafundował mu w ich pierwszej walce, która była też pierwszą walką Mauricio w UFC.

Shogun nigdy nie wycofuje się z walk i jest ambitny na tyle, że pragnie pomścić każdą ze swoich przegranych. Na celowniku została tylko przegrana z Jonem Jonesem. To właśnie ten pojedynek interesuje Shoguna najbardziej.

To mój cel; rewanż z Jonem Jonesem. Z pięciu przegranych w mojej karierze zwyciężyłem trzy rewanże. Tylko jeden z nich się nigdy nie wydarzy i jest to przegrana z Babalu. Babalu to mój kolega z teamu także nie będę z nim walczył. Ale z pozostałych wygrałem trzy. Teraz został tylko Jones.

Shogun będzie musiał cierpliwie poczekać w kolejce jeśli chce żeby doszło do tego rewanżu. Jak wiadomo Jones najpierw zmierzy się z Quintonem Jacksonem, ale co stanie się dalej, na razie nie wiadomo.

22 thoughts on “Mauricio Rua pragnie rewanżu z Jonem Jonesem

  1. Jeśli wyjdzie w świetnej formie to może mu się to uda. Będę trzymać kciuki. Nie sądzę, żeby w pierwszej ich walce tylko te kolano zaważyło na tym jak potem walczył Shogun. To nie możliwe, żeby nie wyprowadził ani jednego solidnego kopnięcia, absolutnie nic.

  2. No nastepny to jest chyba Rashad z tego co mi wiadomo. Cos czuje ze potem bedzie Machida a dopiero potem shogun jesli wygra z kims konkretnym. Moze daja mu Rampage o ile ten nie wygra z JJ bo trzeci pojedynek z Machida wydaje sie chyba malo realny.

  3. Shogun w walce z Jonesem nie był nawet w 20% sobą. Jones jest bardzo solidny, ale podobnie jak Machide czy niegdyś nawet Sokoudjou okrzyknięto maszyną nie do pokonania. LHW to ogromna konkurencja, co jakiś czas jeden drugiemu będzie przekazywał pas.

  4. JJ to koxiarz…Moim zdaniem za kilka walk przeniesie sie do HW.shogun jak bedzie mial dobra forme a przedewszystkim dobry gameplan,to powinien go stłuc.Podobnie do JJ walczyl Ali w Pride,i shogun dal rade x2.kondycha,kondycha i jeszcze raz kondycha,a bedzie git.

  5. @ignation Overeem w Pride wcale nie walczył podobnie jak teraz Jones – Bones to zupełnie inny, lepszy zawodnik niż ówczesny Alistair, a podobne to mają tylko warunki fizyczne. Jones potrafi zaskakiwać, jest nieprzewidywalny – nie można tego powiedzieć o Overeemie ani wtedy, ani teraz. Jon Jones będzie miał jeszcze przed sobą kilka sprawdzianów ukazujących tak naprawde jego prawidzwą wartość.Wg mnie ma większy potencjał niż Alistair i w rewanżu pokonałby Shoguna(choć nie jestem tego pewny, bo Mauricio to jak do tej pory najlepszy półciężki w historii i wielki wojownik)

  6. Moim zdaniem JJ teraz by dostał oklep. Z Shogunem było coś nie tak podczas ich pierwszej walki. Rampage dużo gada i tyle. Zawsze dużo gadał. Mauricio by mu znów dowalił bez dwóch zdań. Dla mnie jedyny na niego to Rashad no i jedyny i niepowtarzalny Anderson Silva

  7. logan
    no moze styl walki jest odmienny.Ale warunki fizyczne wrecz identyczne.Miedzy alim (pride) a JJ.shogun powinien trzymac go w dystansie i nie dopuszczac do zadnych zblizen,bo znowu go zatlucze tymi lokciami.najlepszy gameplan dla shoguna to dystans i kondycha.a moze sie uda,w co bardzo wierze!

  8. @ignatioos no właśnie, więc pewnie zgodzisz sie z tym, że same warunki fizyczne to zbyt mało, by twierdzić tak jak pisałeś wcześniej, że walczą podobnie. Co do taktyki shoguna – to walka na dystans troche mija sie z celem bo to jj ma przewage warunków i zdecydowanie dłuższy zasięg, Mauricio musi skracać dystans i wykorzystywać „brudne” techniki bokserskie i ogólnie stójkowe. Mimo wszystko ciężko mi sobie wyobrazić teraz jakby Shogun miał to wygrać oprócz jakiegoś lucky puncha. Być może musiałby być nadludzko przygotowany kondycyjnie i zwyczajnie zajechać Jonesa, ale nie wydaje mi sie to mozliwe.

  9. Na JJ nie ma przeciwnika i tyle.
    Jego zapasy – kosmiczne
    Stojkowo – nieszablonowy
    parter – git + zapasy wiec on kontroluje
    G&P – niszczący (szczegolnie lokcie, patrz walka z hamillem)

    pozostaje czekac az przejdzie jedna kategorie w gore i zawalczy ze spiderem, ale kto wie czy to sie stanie

  10. To fakt, rewanż przebiegałby zupełnie inaczej. Jon Jones znokautowałby Shoguna w pierwszej rundzie, góra na początku drugiej. Shogun niestety nie ma żadnego atutu w walce z tak silnym, wielkim, obdarzonym przesadnie długimi łapami, świetnie wyszkolonym przeciwnikiem. Jedyne w czym zaimponował w ich pierwszej walce to odporność na ciosy i charakter.

  11. Jest Shogun, Machida, Rashad, Rampage (którzy mogą między sobą się nieskończenie długo rewanżować z różnymi rezultatami – w zależności od wahań formy) i jest Jones, który jest od nich klasę wyżej. Tak to widzę.

  12. Styl i forma JJ robi faktycznie piorunujące wrażenie, ale również widzę, że niektórzy już zrobili z tego kościstego gibona JJ kosmicznego God of War i mocno przeceniają tego skądinąd bardzo utalentowanego i z nieludzko długimi łapami zawodnika (193cm wzrostu i 215cm rozpiętości ramion, gdzie ja w porównaniu mam 195cm i 203cm…)Wiem jaką to daje przewagę ale nie zapominajmy, że JJ nie walczył jeszcze z elitą LHW i może popłynąć od Machidy Rashada czy Rampage więdz zanim nie zmierzy się z elitą w tej wadze nie ma się co tak nim podniecać niech przejdzie „Hiobowe próby” z najlepszymi wtedy można mówić i pisać jaki to on jest kosmiczny…

  13. Jones jest dobry to fakt ale jak kolega wyżej pisał dopóki nie pokona elity LHW to nie ma co się spuszczac nad nim, jak już pokona wszystkich najlepszych z tej wagi wtedy będzie można konwersowac na temat jego przejscia do HW w której jak mi się wydaję ma spore szanse na sukces…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *