Lyoto Machida wyjaśnia kwestię zakończenia kariery: „To oni chcą wysłać mnie na emeryturę”

Buda Mendes/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Były mistrz wagi półciężkiej UFC, Lyoto Machida ma pewien cel, który chce osiągnąć, zanim postanowi zakończyć swoją karierę.

W październiku ubiegłego roku Machida wrócił do rywalizacji po ponad dwóch latach nieobecności spowodowanej zawieszeniem za wpadkę na dopingu z użyciem 7-keto-dehydroepiandrosteronu (DHEA). Brazylijczyk nie przyznaje się, że świadomie zażył zakazaną substancję utrzymując, że winne są skażone odżywki, które stosował.

W pierwszej walce po powrocie do Oktagonu zmierzył się z Derekiem Brunsonem, ale przegrał w pierwszej rundzie przez TKO na gali UFC Fight Night 119 w Brazylii. W kolejnej walce, która odbyła się na początku lutego na gali UFC Fight Night 125, Lyoto Machida pokonał przez niejednogłośną decyzję z Erykiem Andersem.

Przed Machidą kolejne wyzwanie jakim będzie pojedynek ze swoim rodakiem Vitorem Belfortem z którym zmierzy się na gali UFC 224, która odbędzie się 12 maja w Rio de Janeiro. W ostatnim wywiadzie dla MMAJunkie.com, Machida powiedział, że chce stoczyć klasyczne walki, które rozpocznie od Belforta.

„Oni chcą wysłać mnie na emeryturę, ale nie chcę kończyć kariery. Mam do stoczenia więcej walk. Mam też więcej lat. Wierzę w to, ale nie chodzi o to, czy „mogę” lecz o to, że „chcę”. Jeśli czegoś chcesz, możesz to zdobyć. Właśnie o tym myślę.

Jest inaczej, ponieważ teraz czuję się bardziej pewny siebie. Czuję, że mogę dać z siebie wszystko. Jest tak, ponieważ, kiedy nie masz opcji – tylko zwycięstwo – czujesz dużą presję i ciężar na swoich ramionach. Kiedy pozbędziesz się tego ciężaru, czas na przedstawienie. Czas pokazać wszystko, co mam.

Oczywiście wierzę, że wielkie zwycięstwo z Vitorem Belfortem będzie dla mnie dużym krokiem naprzód. Nie chcę jednak o tym myśleć. Nie chcę po prostu utknąć w tej walce. Chcę stoczyć ten pojedynek i czekać na UFC.

Oczywiście, chciałbym również walczyć z Michaelem Bispingiem, ponieważ jest to kolejna walka, która moim zdaniem mogła dojść do skutku już w przeszłości. Ale wszystko po kolei.”

Jak widać Lyoto Machida czuje się bardzo pewnie przed swoją kolejną walką, która będzie bardzo ważna zarówno dla niego jak i dla Vitora Belforta, ponieważ obydwaj zawodnicy są już na ostatnim etapie swojej kariery i dla jednego z nich może ona przyjść już po tej walce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.