Analiza kursów bukmacherskich przed The Ultimate Fighter 20: Finale & UFC on Fox 13: dos Santos vs. Miocic

Przed nami kolejny weekend z dwiema galami największej organizacji MMA na świecie. W piątkową noc poznamy rozstrzygnięcia 20 edycji The Ultimate Fightera a w sobotę obejrzymy 13 galę z serii UFC on Fox.

Kursy bukmacherskie prezentują się następująco:

*kursy pochodzą ze strony 5dimes.com  pobrane dnia 11.12 ok. godziny 20

Jako pierwsza pod lupę trafia walka otwierająca kartę główną UFC on Fox 13 w której Gabriel Gonzaga podejmie Matta Mitrione.

Doświadczenie. Obaj zawodnicy młodzi już nie są, Brazylijczyk ma 35 lat a Amerykanin jest o rok starszy. Zawodowa kariera Gabriela rozpoczęła się w 2003r. Od tamtej pory Gonzaga stoczył 24 walki z których wygrał 16 – wszystkie przed czasem. Zanotował 8 porażek w tym 6 przez nokaut. Z kolei Matt zawodową karierę rozpoczął w 2009r. i stoczył 11 walk, wygrywał 8 razy 7-krotnie nokautując rywali.

Warunki fizyczne. Przewaga warunków fizycznych będzie po stronie Matta który jest 3cm wyższy i dysponuje 15cm przewagą zasięgu ramion.

Stójka. Matt walczy z odwrotnej pozycji, dużo porusza się w stójce, nie zadaje zbyt wielu ciosów, bardziej stara się ustawić ciosów pod jeden solidny cios lub krótką serię ciosów (gif.1. gif.2.). Jak na wagę ciężką przystało dysponuje on dużą siłą ciosu. Dużo kopie, najczęściej używa niskich kopnięć na uda lub wysokich na głowę przeciwnika w które również wkłada dużo siły. Jako plus również można odnotować fakt, że gdy Mitrione się cofa i jest trafiany nie bunkruje się tylko stara się wykorzystać dziurawą defensywę atakującego rywala co nie raz przyniosło dobre efekty (gif.3.). Co za tym idzie, Matt wchodzi w stójkowe wymiany, skończyło się to dla niego zgubnie w walce z ciężkorękim Royem Nelsonem (gif.4.). Mimo to szczękę Meatheada można uznać za solidną. Jego najbliższy przeciwnik również dysponuje mocnym ciosem (gif.5. gif.6.) ale szczękę ma słabszą. Do tego poruszanie się Napao pozostawia wiele do życzenia. Atutem Gonzagi w stójce mogą być mocne kopnięcia, Brazylijczyk nie może o nich zapomnieć a przecież wiemy jak solidne, niskie kopnięcia utrudniają życie i zmniejszają mobilność okopywanego.

gif.1. Matt Mitrione nokautuje Christiana Morecrafta
gif.2. Mitrione kończy walkę z Philem De Friesem
gif.3. Matt cofając się nokautuje Marcusa Jonesa w swoim zawodowym debiucie
gif.4. Roy Nelson lokuje potężny podbródkowy na szczęce Matta Mitrione
gif.5. Shawn odsłania się podczas swojej szarży co wykorzystuje Gabriel Gonzaga
gif.6. Gonzaga posyła Dave'a Hermana na deski

Zapasy/BJJ. Pod tym względem zawodników dzieli przepaść. Matt to zawodnik mający nikłe pojęcie o zapasach (ani razu jeszcze nie próbował obalać rywala a jego obrony przed sprowadzeniami są najwyżej przeciętne) i jeszcze mniejsze o walce w parterze (sam wepchał się w D’arce Schauba (gif.7.). Z drugiej strony mamy Gabriela, czarny pas BJJ i medalistę Mistrzostw Świata BJJ. Brazylijczyk już udowodnił, że potrafi swoje umiejętności zastosować w oktagonie, dlatego gdy walka trafi na ziemię będzie to oznaczało wielkie kłopoty Matta. Zapasy Napao nie powalają na kolana ale myślę, że pozwolą mu na sprowadzanie Mitrione do parteru.

gif.7. Brendan Schaub łatwo poddaje Matta Mitrione

Kondycja. Obaj zawodnicy nie prezentują się przesadnie dobrze pod tym względem jednak uważam Gonzagę za zawodnika dysponującego lepszą kondycją.

Faworytem bukmacherów jest były gracz NFL płacąc za jego zwycięstwo 1,76. Zwycięstwo Gonzagi ponad 2-krotnie mnoży postawiony kapitał. Myślę, że 2,10 płacone za zwycięstwo Brazylijczyka jest lepszym wyborem chociaż obarczonym ryzykiem. Jest to walka w dywizji ciężkiej, gdzie o wyniku walki niejednokrotnie decydował jeden cios.

Teraz kilka słów o walce wieczoru sobotniej gali, w wadze ciężkiej Stipe Miocic podejmie Juniora dos Santosa. Walka ta pierwotnie miał odbyć się 31 maja na finałowej gali 3 edycji brazylijskiego TUF-a, do walki nie doszło z powodu kontuzji Juniora.

Brazylijczyk jest zawodnikiem młodszym ale bardziej doświadczonym, od 2006r. stoczył 19 pojedynków z których 16 wygrał. Chorwacki strażak walczy zawodowo od 2010r. i od tamtej pory walczył 13 razy przegrywając tylko raz, przez nokaut ze Stefanem Struve. Delikatna przewaga zasięgu ramion będzie po stronie Miocicia.

Junior to jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) bokserów walczących w mały rękawicach. Brazylijczyk świetnie uderza pięściami a od święta także kopnie, dobrze pracuje na nogach, dysponuje mocną szczęką i ogromną siłą ciosu – każda chwila nieuwagi w starciu z dos Santosem może być ostatnią chwilą walki, 7 wygranych przez nokaut w UFC nie wzięło się z kosmosu. Nie jest jednak idealny, pod dużą presją gubi się i popełnia błędy. Dysponuje dobrymi defensywnymi zapasami, sprowadzenie Cigano do parteru nie jest proste a i utrzymanie go tam przysparza jego przeciwnikom wielu problemów. Jego najbliższy oponent również preferuje pięściarskie wymiany. Wyprowadza dużo uderzeń, dobrze pracuje na nogach i jak na wagę ciężką jest dość szybki. Jego szczęce wiele zarzucić nie można ale nokaut z rąk Stefana Struve chluby nie przynosi. Zapasy Stipe stoją na przyzwoitym poziomie ale bardzo wątpię aby był on w stanie obalić dos Santosa.

Kondycyjnie obaj zawodnicy stoją na wysokim poziomie, zwłaszcza Brazylijczyk który toczył 5-rundowe boje.

Podsumowując uważam, że Stipe – pomimo tego, że jest mocnym ciężkim – nie poradzi sobie z tym co ma do zaoferowania Junior. Brazylijczyk to niekwestionowany numer 2 wagi ciężkiej mogący przegrać tylko z Cainem Velasquezem. Przed tą walką zamiast pytać „Czy Stipe może wygrać?” zapytajmy „Czy Stipe jest w stanie dotrwać do końcowego gongu?”. Kurs na zwycięstwo Brazylijczyka wynoszący 1,25 (jeszcze nie tak dawno przekraczał 1,30) nie jest zawrotnie wysoki ale do jakiegoś dubla jak najbardziej się nadaje.

Następnie przyjrzymy się walce w wadze lekkiej pomiędzy zawodnikami którzy przegrywali swoje ostatnie walki, Jamie Varner vs. Drew Dober.

W zestawieniu zawodnikiem starszym o 4 lata jest Jamie. C-4 może pochwalić się dłuższą zawodową karierą i większą ilością stoczonych walk. Od 2003r. Varner walczył 34 razy, 21 razy wygrał z czego 18 walk zakończył przed czasem. Dober walczy zawodowo od 2006r. i ma na koncie 20 bojów z których wygrał w 14 najczęściej poddając rywali. Warto w tym miejscu porównać zawodników z jakimi mierzyli się Jamie i Drew. Przeciwnicy Dobera (Sean Spencer, Nick Hein) to zawodnicy o klasę gorsi od przeciwników Varnera (Edson Barboza, Joe Lauzon, Melvin Guillard, Gleison Tibau, Abel Trujillo, James Krause).

Zawodnicy dysponują zbliżonymi warunkami fizycznymi. Minimalna przewaga zasięgu będzie po stronie starszego Amerykanina.

Varner uwielbia korzystać z ciosów sierpowych, czy to na głowę, czy na tułów. W każde uderzenie wkłada mnóstwo siły. Jak dobry użytek robi ze swoich pięści pokazał w walce z Edsonem Barbozą. Kopie niezbyt często ale jak już to robi to mocno i celnie. Dober wywodzi się ze sportów uderzanych i walczy z odwrotnej pozycji. W stójce agresywny i spychający rywali pod siatkę. Ładnie składa kombinacje uderzane, dobrze kopie. Jego niewątpliwym problemem jest dziurawa defensywa przez którą często jest trafiany. Obaj zawodnicy są twardzi i mają sporych rozmiarów serce do walki.

Varner dysponuje przyzwoitymi ofensywnymi zapasami, wszak położył na plecy wielkiego Gleisona Tibau. Z defensywą jest już gorzej ale wątpię aby mierny pod względem zapasów Dober był w stanie go obalić, próby obaleń ze strony Drew są dobrze widoczne i łatwe do obrony. Jeżeli chodzi o sam parter Varner prezentuje się lepiej, często przechodzi pozycje i próbuje poddawać rywali. Obrona przed poddaniami jest u niego na dość dobrym poziomie, co prawda w UFC przegrał w ten sposób z Joe Lauzonem ale wielkiej ujmy mu to nie przynosi mając na uwadze jaki poziom w tej płaszczyźnie prezentuje J-Lau. Dober będąc z góry w parterze chętnie obija rywali ale położony na plecach jest praktycznie nieszkodliwy.

Jamie wkłada mnóstwo siły w to co robi przez co ma tendencję do „puchnięcia” i zwalniania tempa późniejszych minutach walki. Najlepszym tego przykładem była walka z Joe Lauzon, kiedy to zmuszony był do odklepania trójkąta nogami. Pod względem cardio Drew również nie błyszczy, jego kondycja pozwala na 15 minut walki w niezbyt wysokim tempie.

Kurs bukmacherski na zwycięstwo Varnera wynoszący 1,28 nie powala ale jest wart dodania w celu podbicia kursu. Ciężko jest mi sobie wyobrazić w jaki sposób Dober miałby odprawić 30-latka, musiałby go znokautować tyle, że nie dysponuje on zbyt dużą siłą ciosu. Varner powinien punktować obaleniami i kontrolą z góry. Jamie przez TKO lub decyzję sędziów.

Ogólnie rzecz ujmując walki z finałowej gali The Ultimate Fighter 20 są trudne do obstawiania. Jeżeli chodzi o uczestniczki show naprawdę ciężko o „pewniaki” ale jeśli już to wskazałbym Joanne Calderwood i Felice Herrig jako zawodniczki które swoich walk nie powinny przegrać. Zdecydowanie lepiej obstawiać panie które przez bukmacherów są uznawane za underdogi. Moim zdaniem najciekawsze opcje to:

Podczas przebywania w domu TUF-a ani Angela Hill ani Emily Kagan nie pokazały się szczególnie dobrze. Szanse na wygranie walki na pewno rozkładają się równomierniej niż można sądzić patrząc na liczby wystawione przez bukmacherów.

Fakt, Tecia Torres jest faworytką tego starcia, jest zawodniczką lepszą itd. ale na pewno nie na tyle lepszą aby jej zwycięstwo oznaczało mnożenie pieniędzy przez zawrotną liczbę 1,17.

3 thoughts on “Analiza kursów bukmacherskich przed The Ultimate Fighter 20: Finale & UFC on Fox 13: dos Santos vs. Miocic

  1. Dobrze ,ze taki kurs na Aske wiecej zarobia nasi na zakladach. Niewiedza kosztuje , wygra ta walke to sie ogarna z wyrokowaniam nad nia.
    Ps Nie wiedzialem ,ze JDS ma taki slaby relatywnie zasieg do wzrostu. Dla kontrastu Mitrione ma mega dlugie macki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.