“Chciałbym dostać możliwość walki z nim. Jako zawodnik, chciałbym po prostu skopać mu tyłek. Jako człowiek, uważam, że nie powinien już walczyć, bo zdrowie jest ważniejsze niż walki. On ma dzieci do wychowania, więc nie chciałbym, żeby stało mu się coś poważnego. Taka liczba nokautów trochę przeraża.”
“Nie ma o czym mówić. Chyba wiemy, co on zrobi. Nie będę mówił za niego, jak Dana. Powiem tylko, że wolałbym, żeby już nie walczył… Jeśli nie przestanie, to ja tu cały czas będę, ale teraz chyba jest w dobrym miejscu. Jest gościem z sukcesami i co miał do zrobienia, to już zrobił. Moim zdaniem nie musi już nic udowadniać… To, co sprawiło, że stał się popularny, bogaty i znany, może wrócić i go prześladować… Całe misterne planowanie taktyki wzięło w łeb, a kontrolę nad nim przejął drzemiący w nim wojownik. Opuścił ręce, podniósł głowę i zaczął walczyć. Tak zaczął, i tak kończy. Taki po prostu jest. A patrzenie na niego w obecnym stanie, łamie mi serce.”
Powiedział wieloletni trener Chucka Liddela, John Hackleman, sugerując “Icemanowi” odwieszenie rękawic na kołek. Liddell, doznał piątej porażki w sześciu walkach, padając po nokaucie Richa Franklina na UFC 115.
MAIN CARD (Pay-per-view)
Rich Franklin (205) vs. Chuck Liddell (205)
Patrick Barry (248) vs. Mirko “Cro Cop” Filipovic (235)
Ben Rothwell (264) vs. Gilbert Yvel (242)
Carlos Condit (170) vs. Rory MacDonald (170)
Martin Kampmann (170) vs. Paulo Thiago (170) Walki w Spike TV
Evan Dunham (155) vs. Tyson Griffin (154)
Mac Danzig (156)* vs. Matt Wiman (156)* PRELIMINARY CARD
David Loiseau (185) vs. Mario Miranda (186)*
Peter Sobotta (171) vs. James Wilks (170)
Ricardo Funch (170) vs. Claude Patrick (170)
Jesse Lennox (170) vs. Mike Pyle (170)
* – Wyrobili wagę po zdjęciu ubrań
Liddell (21-7), który niegdyś dominował swoją dywizję przez 4 lata zmierzy się z dawnym mistrzem wagi średniej Richem Franklinem na UFC 115. Ten występ może być ostatnim występem w Oktagonie dla Chucka Liddella.
Dla 35-letniego Franklina przegrana byłaby drugą z rzędu i poważnie opóźniłaby jego plany na kolejną wycieczkę po pas. Dla 39-letniego Liddella stawka jest nieco wyższa. Dana White oświadczył, że przegrana z Franklinem prawdopodobnie zakończyłaby karierę Icemana.
“Tak i myślę, że on powiedziałby wam to samo” – odpowiedział Dana White zapytany o przejście Chucka na emeryturę po ewentualnej przegranej z Richem na UFC 115.
Myślę, że wciąż powinniśmy walczyć, po prostu z powodu gówna które mówił. Mówił to, że się go boję, i że jestem ci*ą, to i tamto. Idź się pieprzyć człowieku. Żartujesz sobie ze mnie ? Czy on kiedykolwiek obronił swój tytuł dłużej niż ja ? Nie. Kto ktokolwiek z dywizji półciężkiej bronił tytuł mistrza świata dłużej niż ja ? Nie. Mam tylko 35 lat. Wrócę do klatki i będę dominować.
“Lubię Chucka, to fajny gość. W tym sporcie masz 3-4 walki w ciągu roku, a jak popatrzy się na bokserów z górnej półki, to oni mają sześcio- albo dwunastotygodniowe przerwy między walkami. Więc przerwy między walkami sa normalne – ja np. ostatnią walkę miałem 9 miesięcy temu, i jeśli byłbym bokserem, nie było by w tym nic dziwnego. Ale w MMA ludzie piętnują cię za to. Chuck miał 14 miesięcy przerwy. Nie wiem, jakie to będzie miało znaczenie w walce, ale faktem jest, że w lepszej formie chyba go nie widziałem. Słyszałem, że ma trenera od zapasów, ale naprawdę nie mam pojęcia, jaki będzie jego plan gry. Nie wiem, czy zobaczymy tego samego Chucka co zawsze, czy zaprezentuje nam coś diametralnie innego, niż do tej pory.”
Były mistrz UFC wagi średniej, Rich Franklin przyznaje, że nie wie, czego się spodziewać po byłym mistrzu UFC wagi półciężkiej, Chucku Liddellu na UFC 115. “Ace” nie powalił taniec “Icemana”, natomiast jest pod wielkim wrażeniem jego przygotowań fizycznych do nadchodzącej walki. Obydwaj panowie to typowi uderzacze – ciekawe, czy zaskoczą nas walka w parterze, czy będą stać i wymieniać ciosy dopóki czyjaś szczęka nie powie “basta”.
“Chuck to gracz. Jest profesjonalistą – weźcie na przykład Randy’ego. Są przyjaciółmi, ale w czasie walki Chuck nie miał problemu, żeby lać Randy’ego po łbie, więc tym bardziej nie będzie miał takiego problemu stojąc naprzeciwko mnie. Jestem podekscytowany walką z Chuckiem, zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby dostarczyć fanom w Vancouver świetnej rozrywki.”
- opadają emocje związane z zamieszaniem wokół uczestników głównej walki na UFC 115. W całym tym zamieszaniu Rich Franklin pozostaje niewzruszony. Nawet biorąc pod uwagę animozje między zawodnikami, ta walka może być ciekawsza niż Liddell vs. Ortiz. Co myślicie?
Czy ktoś z Was uważa, że Chuck Liddell jest sztywny? Cóż, były mistrz wagi półciężkiej UFC niebawem stanie się elementem dekoracyjnym, a w zasadzie nie on, tylko jego woskowa figura, która zostanie odsłonięta w Las Vegas 28 maja w Mandalay Bay Convention Center na UFC Fan Expo. Następnie “Iceman” (ten woskowy) zostanie przeniesiony do muzeum figur woskowych Madame Tussauds.
Koszt figury Liddella to – bagatelka – $300,000, pracowało nad nią 20 artystów przez 4 miesiące.
Taka informacja pojawiła się w portalu mmajunkie.com, które powołuje się na fightersonlymagazine. Chodzi o to, że Tito Ortiz i Chuck Liddell są trenerami w obecnie nagrywanym 11 sezonie TUFa, który niebawem rusza na Spike TV. Ortiz źle zachowywał się podczas trwania show [czyt. pisał głupoty na twitterze]. Wygląda na to, że to Rich Franklin zastąpi Ortiza w roli trenera, a UFC obecnie myśli nad powodem opuszczenia programu przez Tito.
UPDATE: Dana zaprzeczył pogłoskom o walce Liddell vs. Franklin.
“To nie prawda! Zajmujemy się teraz walką Couture’a z Franklinem, nie Chucka. Z Tito nic się nie stało. Wszystko pomiędzy nami OK.” - cytat z twittera Danuty.
Takie zdjęcie na swojego twittera wrzucił Chuck. Jak widać (i jak sam pisze) jest w formie aby pokonać Tito. Pomimo tego, że nie wierzę aby Liddell cokolwiek jeszcze w mma osiągnął to mimo wszystko dobrze byłoby go zobaczyć odpowiednio dysponowanego.
Długo zastanawiałem się, czy poruszyć na łamach F24 ostatnią aferę związaną z Chuckiem Liddellem (21-7). Ostatecznie zdecydowałem się to zrobić, choć samo wrzucenie filmiku, który jest powodem całej sprawy to raczej tylko nadmienienie tego, co się teraz dzieje w podziemiach MMA i życiu Hall of Famera UFC. Co złego to nie my, więc podaje tylko link do filmu: http://www.youtube.com/watch?v=zXe-qS_urPU.
Krótkie wyjaśnienie: w sieci pojawił się niedawno właśnie ten film, na którym widnieją Liddell i pewna urodziwa blondynka podczas treningu. Sęk w tym, że oboje nie mają na sobie ubrań. A poważnie – film pochodzi z reklamy Reeboka, którego buty – podczas tego treningu – ma na sobie właśnie Chuck Liddell.
Przy okazji pytanie za sto punktów: kim jest piękna pani trenująca z Chuckiem %-)?
17 grudnia (wczoraj), Chuck “The Iceman” Liddell (21-7), jedna z ikon światowego MMA, idol Amerykanów, Hall of Famer UFC i wirtuoz nokautów, skończył czterdzieści lat. Mimo sędziwego jak na sportowca wieku Chuck wciąż czuje się świetnie. Dowodem na to jest jego nadchodzący występ w jedenastym sezonie TUFa, który – jak sam mówi – ma być dla niego pierwszym krokiem do powrotu do Octagonu.
Chuckowi życzymy wszystkiego najlepszego, a żeby uczcić jego urodziny przedstawiamy jeden z wielu HL’i Icemana:
Spike TV ogłosiło, że TUF 11 rozpocznie się 31 marca 2010. Będzie w nim uczestniczyć 16 zawodników wagi średniej, rywalizujących o “sześciocyfrowy” kontrakt. Prowadzić ich będą Chuck Liddell i Tito Ortiz.
Gwiazdorzy UFC w programie wystąpią oczywiście w roli trenerów. Dana White uciął wszelkie spekulacje w tej kwestii, informując, że to właśnie ta dwójka poprowadzi kolejnych zawodników chcących związać się z UFC w jedenastym sezonie The Ultimate Fighter. W kontekście ‘tufowych coachy’ mówiło się wcześniej o takich fighterach jak Georges Saint-Pierre czy Dan Hardy, ale w związku z tą informacją taka opcja przestała wchodzić w grę.
Praca trenera to szansa przede wszystkim dla “Icemana”, który nie ukrywa chęci powrotu do Octagonu w charakterze zawodnika.
“Nadal kocham walczyć. Zamierzam teraz poświęcać czas na trenowanie chłopaków lub wrócić do Octagonu – jedno z dwóch. Potrzebowałem trochę odpoczynku. “Taniec z Gwiazdami” pozwolił mi się na czymś skoncentrować i nie stracić za bardzo formy. Teraz chcę odzyskać dobrą formę i już ją utrzymać, zacząć trenować i zobaczyć, co z tego wyjdzie. I czemu ludzie chcą, żebym walczył z Kimbo? Nie mam żadnego interesu w tej walce. Zresztą. Co ma być, to będzie. Jeśli to było by konieczne, żebym wrócił do Octagonu – to zrobię to.”
“Iceman” i jego partnerka, profesjonalna rosyjska tancerka Anna Trebunskaya, odpadli z turnieju. Liddell był niezadowolony z wyniku, ale zniósł porażkę w swój typowy sposób:
“Było fajnie, dobrze się bawiliśmy. Taniec to trudna rzecz.”