Jon Jones jest otwarty na pojedynek z inną emerytowaną legendą MMA

John Locher, AP

Po tym jak Chuck Liddell ogłosił swój powrót do rywalizacji i rzucił wyzwanie Jonowi Jonesowi, były mistrz wagi półciężkiej nie miał nic przeciwko, ale sam skierował swoją uwagę, na inną legendę MMA.

Najwyraźniej Jon Jones przypomniał sobie galę UFC 152 i pojedynek z Vitorem Belfortem, którego pokonał przez duszenie americaną w czwartej rundzie. Vitor Belfort stoczył na minionej gali UFC 224 swoją ostatnią walkę w karierze mierząc się ze swoim rodakiem Lyoto Machida. Belfort przegrał ten pojedynek w drugiej rundzie przez nokaut po front kicku w wykonaniu „Smoka”.

Jon Jones napisał do Vitora Belforta kilka słów na swoim Instagramie okazując Brazylijczykowi wiele szacunku i zaproponował mu kolejny pojedynek w przyszłości.

„Ciesz się swoją emeryturą bracie, zasługujesz na to. Dziękuję Ci za wspaniałą walkę, wiele się po niej dowiedziałem o sobie. Duży szacunek dla ciebie @VitorBelfort.

Ps. Wiem, że moje ramię byłoby dla ciebie miłym trofeum, może uda nam się to powtórzyć kiedyś w przyszłości. Dobroczynny pojedynek jujitsu czy coś takiego.”

Trzeba przyznać, że VitorBelfort był bardzo blisko pokonania Jona Jonesa, może nawet bliżej niż Alexander Gustafsson, który przegrał z Jonesem przez jednogłośną decyzję po niesamowitej wojnie, która jest uważana za jedną z najlepszych walk w historii UFC. Chociaż Jones pokonał Belforta w czwartej rundzie przez americanę, Amerykanin znalazł się w poważnych tarapatach kiedy Belfort wyłapał jego rękę do balachy.

Vitor Belfort jest czarnym pasem w brazylijskim jiu-jitsu, więc potencjalny pojedynek grapplingowy między nim a Jonem Jonesem byłby bardzo interesujący i trudno stwierdzić kto zostałby zwycięzcą. W formule MMA „Bones” miał większe szanse, ale w pojedynku w Jiu Jitsu walka mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.

3 thoughts on “Jon Jones jest otwarty na pojedynek z inną emerytowaną legendą MMA

  1. no to jest niesamowite, ze wtedy tego nie wygral, byl tak blisko… ale niestety sie nie udalo… Belfort mowil po tej walce, ze tak na serio to troche przyluzowal bo juz byl pewien, ze to koniec.. jak widac byla to zla decyzja podyktowana dobrocia serca :]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.