Demetrious Johnson o wyzwaniach z jakimi będzie musiał zmierzyć się w ONE Championship

mma.uno

Były zawodnik i mistrz wagi muszej UFC Demetrious Johnson wierzy, że w organizacji ONE Championship może stanąć przed jeszcze trudniejszymi wyzwaniami w całej swojej karierze w MMA.

Johnson podpisał kontrakt z ONE w ramach transferu między amerykańską i azjatycką organizacją. W zamian za Johnsona, UFC pozyskało niepokonanego byłego mistrza wagi półśredniej Bellatora i ONE Bena Askrena. Mighty Mouse zadebiutuje podczas turnieju Grand Prix wagi muszej, chociaż w organizacji ONE kategorie wagowe różnią się od tych unifikowanych, które funkcjonują w UFC i w rzeczywistości Johnson będzie rywalizował w wadze 135 funtów odpowiadającej kategorii koguciej.

Rekordzista największej liczby udanych obron tytułu w historii UFC pojawił się ostatnio na antenie BJPenn Radio. Johnson wyjaśnił, dlaczego uważa, że jego kariera w ONE nie będzie tak łatwa jak może się to niektórym wydawać:

„Chcę zostać mistrzem. Wiem, że nie będzie to łatwe. Prawdopodobnie będzie to najtrudniejsza droga, jaką do tej pory kroczyłem, by zostać mistrzem. Powodem, dla którego tak mówię jest to, że jestem o wiele starszy. Muszę zadbać o swoje ciało. Mam o wiele więcej podróży przed sobą i o wiele więcej świeżej konkurencji. Wszyscy na świecie mówią: „Och, on przyjedzie do ONE i wyczyści całą dywizję. On zniszczy wszystkich.” Będę musiał stoczyć kilka wojen. Będzie wiele bitew. Oczywiście bardzo bym chciał, żeby tak było – chciałbym tam iść i nie doznać kontuzji, ale nie powiem, że to będzie łatwy spacer. Wiem, że ci faceci są twardzi. Wiem też, że są gotowi na walki ze mną. Zdaję sobie sprawę, że są gotowi na to, aby mnie pokonać, żeby wyrobić sobie markę. Nie mogę się więc doczekać wyzwania i zobaczyć, co się stanie.”

W ONE Championship jest kilku zawodników, którzy mogą okazać się bardzo trudnymi rywalami dla Demetriousa Johnsona i on dobrze zdaje sobie z tego sprawę, ale takich wyzwań brakowało mu chyba w UFC, ponieważ Johnson faktycznie wyczyścił całą dywizję i brakowało mu nowych rywali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *