Obecny mistrz wagi średniej w UFC, Georges St. Pierre jest przykładem zawodnika, który zawsze próbuje uczyć się czegoś nowego i zdobywać doświadczenie. Kiedy był w Brazylii odwiedził Gracie Barra natomiast ostatnio GSP będąc w Anglii odwiedził trzykrotnego mistrza świata Rogera Gracie aby razem potrenować. Roger bardzo sobie chwali osobę Georgesa.
„Saint-Pierre jest wielkim człowiekiem. Jeśli chodzi o jego Jiu Jitsu to jest dobrym technikiem i prawdą jest, że nie polega tylko i wyłącznie na swojej sile i eksplozywności – ma umiejętności do MMA”, powiedział Roger, który sam planuje wystartować w tym roku w MMA.
Niestety plotki o szybszym powrocie mistrza wagi półciężkiej UFC, Mauricio Rua okazały się nieprawdziwe. Pomimo wszelkich starań przyspieszenia powrotu, Shogun nie będzie w stanie stawić się w Oktagonie w grudniu tego roku. Co za tym idzie, walka o pas wagi półciężkiej pomiędzy mistrzem Mauricio Rua, a pretendentem Rashadem Evansem przesunie się dopiero na 2011.
“Ten dzieciak robi wszystko by móc wrócić szybciej. Właśnie za to go szanuje. Jest jak zwierze. Uwielbiam to. Ale nie ma opcji żeby był gotowy na grudzień. Ludzie pytają dlaczego miał tyle operacji kolana. Właśnie dlatego miał tyle operacji kolana. Wątpię [że będzie walka o pas tymczasowy]. Kiedy zrobiliśmy to z Brockiem Lesnarem, nie wiedzieliśmy czy Brock w ogóle wróci, czy będzie niedysponowany przez rok, czy dwa. Nie będzie tymczasowego tytułu. Wiemy, że ten dzieciak wróci. Już miał operacje. Dokładnie wie kiedy będzie mógł znów walczyć.”, mówi Dana White
Miejsca na trybunach zaczynają się już od 25 zł, a na płycie od 95zł. Organizatorzy przewidzieli także bardzo ograniczoną pulę biletów VIP – umiejscowienie przy samym ringu, z cateringiem i After Party – w cenie 2.000 zł (dostępne w sprzedaży niebawem).
Bilety
Miejsca na trybunach: 25, 35, 40, 50, 60, 80 zł
Miejsca na płycie: 95, 120, 200, *2000 zł – dostępne wkrótce.
*sektor VIP przy ringu + After Party
Bilety można zakupić przez internet TUTAJ albo bezpośrednio w 470 punktach sprzedaży eventim, których lista znajduje się TUTAJ.
Tutaj jeszcze informacja prasowa. Może niezbyt istotna, ale umieszczam jako ciekawostkę.
Federacja KSW informuje, ze w gościnnych progach hotelu “Hyatt” właściciele KSW Maciej Kawulski i Martin Lewandowski spotkali się z potencjalnym zawodnikiem, który zasili szeregi walczących podczas jednej z najbliższych edycji zawodów “Konfrontacji Sztuk Walki”. Rosyjski wojownik MMA, Aleksander Emelianenko przybył do Warszawy na specjalnie zaproszenie pomysłodawców KSW. Rozmowy z bratem słynnego Fedora przebiegały w atmosferze przyjaźni. Było poważnie, konkretnie, ale nie brakowało również żartów i uśmiechów.
Obie strony po zakończeniu spotkania nie kryły zadowolenia, że udało się porozumieć w sprawie występu Emelianenko na ringu KSW.
- Jesteśmy z Aleksandrem po słowie i możemy zdradzić, że już niebawem fani wszechstylowej walki wręcz będą mogli oglądać jego umiejętności na KSW – zdradzają Lewandowski i Kawulski.
Kilka zdjęć ze spotkania właścicieli Federacji KSW z rosyjską gwiazdą MMA można obejrzeć tutaj
Strikeforce ogłosiło podpisanie kontraktu z Ryanem Couture (rekord w amatorach: 5-1-1). Jego debiut w wadze lekkiej planowany jest na 13 sierpnia podczas gali Strikeforce Challengers. 27-letni syn słynnego Randy’ego Couture stanie naprzeciwko Lucasa Stark. Ryan zaczął trenować poważnie w 2006, co trochę dziwi, biorąc pod uwagę, kim jest jego ojciec.
Dziś na konferencji miałem okazję przeprowadzić wywiad z Pawłem Nastulą, który z pewnością na gali Fighters Arena będzie największą gwiazdą. Przeciwnikiem Pawła ma być Japończyk, a czas trwania walki to 2×5 minut. Nie jest jeszcze ustalone, czy pojedynek odbędzie się w klatce czy w ringu. Więcej szczegółów podamy wkrótce, a tym czasem zapraszam do przeczytania, albo jak ktoś woli posłuchania dzisiejszej rozmowy. W środku jeszcze niespodzianka.
Zapraszam !
Fight24.pl: Witam. Moim gościem jest Paweł Nastula.
Paweł Nastula: Witam
Fight24.pl: Miałeś zmierzyć się z Mariuszem Pudzianowskim na gali KSW jednak nie doszło do tego pojedynku. Czy mógłbyś nam coś przybliżyć ?
Paweł Nastula: Nie chciałbym się wypowiadać. W każdym bądź razie walka miała być rzeczywiście we wrześniu, Mariusz się wycofał. Koniec tematu.
Fight24.pl: A co sądzisz o Mariuszu jako zawodniku MMA ?
Paweł Nastula: Myślę, że jest ambitny, myślę, że może trochę zwojować w MMA, ale potrzebuje jeszcze czasu.
Fight24.pl: Debiut Mariusza Pudzianowskiego był znacznie bardziej rozgłośniony od Twoich walk w najlepszej organizacji PRIDE. Czy uważasz to trochę za trochę niesprawiedliwe ?
Dzisiaj o godzinie 12:00 w Łodzi w Hotelu Borowiecki odbyła się konferencja prasowa nowej organizacji Fighters Arena Łódź, w szeregu której zobaczymy między innymi Pawła Nastulę. Dla naszego Olimpijczyka będzie to pierwszy pojedynek od 2008 roku i tym samym debiut przed polską publicznością.
Kolejną znaną postacią, zwłaszcza dla łodzian jest Magdalena Jarecka. Dla zawodniczki MMA będzie to kolejna szansa by wystąpić przed własną publicznością, bowiem ostatni swój pojedynek stoczyła ponad rok temu na gali K-1 w Łodzi . W akcji zobaczymy też uczestnika turnieju KSW, Daniela Omeliańczuka, z którym trenuje Paweł Nastula.
Gala odbędzie się 3 września.
Bilety już od 25zł.
W środku materiały prasowe od organizatora, z których dowiecie się o zawodnikach walczących na tej gali oraz o szczegółach tego wydarzenia. Czytaj dalej »
Tak zwany „Sezon ogórkowy” w pełni, nie ma co szukać wydarzenia na najwyższym poziomie, bo i tak się go nie znajdzie. Ale takie już są odwieczne prawa natury, że w tym okresie zbyt dużo w SW na Świecie się nie dzieje. Zresztą może i dobrze, bo siedząc w nocy z dziewczyną na plaży czy właśnie zarzucając przynętę „na grunt”, nie myślisz- „Kurde właśnie przepada mi ekstra walka a na tej zapadłej dziurze nawet netu nie ma”- i możesz się w pełni skupić na tym co robisz.
Były trener Muay Thai Andersona Silvy, Daniel Woirin wkrótce przeprowadzi się do Stanów Zjednoczonych. Celem tej przeprowadzki jest trenowanie byłej gwiazdy Pride i UFC – Dana Hendersona. Oczywiście Dan nie będzie jedynym, który skorzysta z usług Woirina. Daniel został zaproszony przez Team Quest, co znaczy, że każdy zawodnik klubu będzie miał okazję udoskonalić swoją stójkę.
“Byłem tam na próbę i trenowałem Dana Hendersona przez dwa miesiące. Trenowałem również Sokodjou i Jesse Taylora. Pojechałem z nimi do Australii na Impact FC. Spodobało im się to, w jaki sposób pracuje i teraz przenoszę się do Kalifornii z moją rodziną.”, mówi Daniel.
Jason David Frank ma dosyć poważne plany związane z rozwojem swojej kariery MMA. Power Ranger przygotowuje się do swojej pierwszej zawodowej walki, która odbędzie się w sierpniu, przeciwko Jose Roberto Vasquezowi.
Frank prowadził długie rozmowy ze swoimi menedżerami na temat zawodowstwa i wszyscy zgodnie uznali, że ten czas już nadszedł.
“Nie myślałem, że to wszystko wydarzy się tak szybko, ale mam już trochę walk za sobą. Trenowałem i sparowałem sporo z moimi partnerami i trenerem Rocky Longiem i zdecydowałem, że najwyższy czas przejść na zawodowstwo.”, mówi Frank
“W sumie to byłem niezdecydowany przez dłuższy czas. Chciałem wielkich walk, ale wiem, że GSP jest zajęty walką z Kosheckiem, więc rozważałem pójście do 185, skoro i tak moja waga jest wyższa. UFC zadzwonili i zapytali, czy chciałbym walczyć z Martinem Kampmannem w 170, więc się zgodziłem. Nie wywierali na mnie presji, po prostu dali mi wybór. Niektórzy mówią, że byłem zmuszony zejść do innej wagi, ale to nieprawda. UFC powiedzieli mi, że mogę walczyć w jakiej chcę wadze, po prostu zaoferowali mi walkę w 170. Nie wiem, czy będzie to walka na miarę starania się o tą o tytuł, bo tego nikt mi nie powiedział. Ale to dobra okazja, żeby się pokazać i dostać szansę walki z mistrzem.”
Były mistrz wagi średniej Strikeforce, Jake Shields mówi, że walczy z Martinem Kampmannem na UFC 121 bo chce, a nie bo mu kazano. Wychowanek Cesara Gracie pozostaje niepokonany od ponad pięciu lat w 14 walkach, mając w dorobku takie nazwiska jak Dan Henderson, Robbie Lawler czy Jason Miller. Shields bardzo chce zmierzyć się z GSP i ma nadzieję, że jest o jedną walkę od tej wymarzonej. No chyba, że przeszkodzi mu w tym “Hitman”.
“Tak naprawdę, to on i tak będzie lepszy ode mnie. Będzie lepiej kopał i uderzał. Ma mieć czarny pas w jiu-jitsu, ja nie mam żadnego. Ale co to ma do rzeczy? Przez 25 minut jedyne, co się liczy, to to kto jest twardszy. To, kto może doznać kontuzji i mimo to dalej walczyć. To, kto jest wyczerpany, a mimo to dalej podejmuje walkę. Bo naprawdę o to chodzi. On będzie lepszy, zgadzam się z tym. Pewnie jego ciosy będą zadawać mi ból. Ale zamierzam iść na niego, rzucić nim o glebę i wybić mu dziurę w głowie. Jak świat światem, ta strategia jeszcze nigdy nie zawiodła.”
Pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi średniej UFC, Chael Sonnen, nie przestaje opowiadać o swojej nadchodzącej walce z Andersonem Silva na UFC 117. Sonnen co prawda przyznaje, że Spider jest lepszym zawodnikiem, ale za to sam Chael uważa się za twardszego i bardziej wytrzymałego. Ciekawe, czy Silva dopuści Sonnena do siebie, czy będziemy raczej oglądać walkę w dystansie.
“GSP to świetny sportowiec, ale on nie ma tej motywacji, tego ognia w sobie co ja… Nie poddam się. Będę się starał do końca. Wiem, że mogę to osiągnąć. Wiem, że ciężką pracą dojdę do punktu, w którym będę w stanie go pokonać i odebrać tytuł. Jestem tego pewien.”
“Let’s get it on!” – te słowa zna każdy fan MMA. Jest to zdanie, którym ‘legendarny’ “Big” John McCarthy rozpoczynał walki w UFC przez wiele lat.
“Big” John McCarthy jest uważany za jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego sędziego w MMA. McCarthy dysponuje ogromnym doświadczeniem i stażem – sędziował on bowiem ponad 500 walk w UFC. Słynne zdanie zostanie wypowiedziane raz jeszcze, już wkrótce, na gali UFCon Versus 2 gdzie walką wieczoru będzie Jones vs. Matyushenko.
Finał The Ultimate Fighter: Team Hughes vs. Team Serra, który miał miejsce w grudniu 2007 roku był ostatnim eventem UFC dla McCarthiego. Sędziował wtedy walkę Roger Huerta vs. Clay Guida. Na dzień przed walką, “Big” John oficjalnie oznajmił, że to jego ostatni w roli sędziego w UFC.
Od odejścia z UFC, McCarthy nie próżnował. W 2008 otworzył swój własny ośrodek szkoleniowy dla sędziów MMA nazwany COMMAND (Certification of Officials for Mixed Martial Arts Development). Po tym jak otworzył swój ośrodek, John powrócił do sędziowania i sędziował galę Strikeforce i pojawił się również na WEC 46.
Jeśli chodzi o sędziowanie “Big” Johna na UFC on Versus 2, to nie wiadomo w ilu walkach zobaczyć go w akcji. John nie udzielił do tej pory żadnych wywiadów, więc będziemy musieli przekonać się sami.
Prezes UFC z Wielkiej Brytanii, Marshal Zelaznik, w rozmowie z ESPN UK poruszył temat Jona Jonesa i jego przyszłości. Ściślej mówiąc, rozmowa dotyczyła walki o tytuł dywizji półciężkiej, której aktualnym mistrzem jest Mauricio Rua. Zelaznik twierdzi, iż Jones ma szansę walczyć o pas tej ‘napakowanej’ talentami dywizji już za 2 lub 3 walki. Oczywiście zakładając, że po drodze pokona mocnego przeciwnika, który stoi na drodze do jego marzeń – Vladimira Matyushenko – z którym zmierzy się ten weekend.
“Jon wszedł na scenę z hukiem i wyglądał fascynująco w każdej ze swoich walk. Nie będę ukrywał, że Dana [White] ma wysokie wymagania względem Jona Jonsa i razem z Joe [Silvą] chcą wykorzystać ten młody talent jak najlepiej. Wygrana z Vladimirem Matyushenko na pewno ustawiłaby Jonesa bliżej w kolejce do walki o pas. Prawdopodobnie potrzebowałby jeszcze tylko 2 lub 3 walk żeby zmierzyć się z mistrzem dywizji. Jon jest w porządku, nikogo tak naprawdę nie wkurza, ale jest mnóstwo ludzi, którzy chcą rozwiązać zagadkę jak go pokonać.”