Wygrani i przegrani UFC Fight Night: Brown vs. Silva

Kto tak naprawdę odniósł zwycięstwo a kto swojego występu powinien się wstydzić?

Wygrani:

Matt Brown: Co tu dużo mówić, Matt po raz kolejny pokazał, że czołówka wagi półśredniej to odpowiednie miejsce dla niego. Pomimo problemów wręcz zdewastował Ericka Silvę. Widać spory progres jego umiejętności, zwłaszcza parterowych co dobrze wróży mu na przyszłość. Ciekawe z kim UFC zestawi go w kolejnej walce, jedyny wolny zawodnik z TOP-u to Hector Lombard i to pewnie on będzie kolejnym rywalem Browna. No chyba, że do walk powróci Nick Diaz, zestawienie go naprzeciw Matta też byłoby dobrym posunięciem.

Costas Philippou: Cypryjczyk przed walką z Larkinem zastanawiałem się nad zakończeniem kariery. Do starcia z Lorenzem wyszedł odmieniony, mniej kalkulował, szedł do przodu na wymianę ciosów. Ostatecznie znokautował Larkina i tym samym przerwał passę przegranych.

Daron Cruickshank: Mało kto dawał mu jakieś większe szanse w starciu z mocnym Erikiem Kochem. Uważano, że Koch jest szybszy, silniejszy i lepszy technicznie. Jednak 1 cios odmienił walkę, po mocnym high kicku Daron poszedł za ciosem i dobił zamroczonego Kocha.

Soa Palelei: Co prawda Potts nie jest przesadnie dobry ale Soa po 3 wygranych z rzędu, w tak mało licznej kategorii wagowej, po prostu zasłużył na walkę z kimś nieco wyższego sortu.

Johnny Eduardo: Skazywany na pożarcie w walce z wysoko notowanym Winelandem Johnny zaskoczył wszystkich nokautując Eddiego już w I rundzie. Jest to jedna z największych niespodzianek ostatnich gal UFC. Dodatkowo Eduardo zgarnął 50,000$ bonusu za występ wieczoru.

Albert Tumenov, Justin Salas, Nik Lentz: 3 zwycięzcy pierwszych 3 walka. Wszyscy w podobnej sytuacji, przegrana w ostatniej walce i wygrana na sobotniej gali. Zwłaszcza Tumenov tą wygraną walką zapewne uratował swój kontrakt z UFC, ponieważ sporo krytyki spadło na niego po przegranym debiucie z Ildemarem Alcantarą.

Przegrani:

Ben Wall: 2 walka w UFC i 2 przegrana przez nokaut w I rundzie. W obu walkach wyglądał słabo i wielce możliwe, że UFC podziękuje mu za współpracę.

Manny Gamburyan: Pomimo, że Manny w walce z Lentzem nie wyglądał tragicznie to przegrana sprawia, że rekord w jego ostatnich 7 walkach to 2-4 1 NC. Dodając do tego problemy Dennisa Sivera i mocno kontrowersyjną decyzję w walce z Colem Millerem, Manny w ostatnich 7 walkach miałby rekord 1-6. On również nie może być pewny swojego bytu w UFC.

Eddie Wineland: Miała być łatwa wygrana a skończyło się na przegranej przez TKO w pierwszych 5 minutach. Zapewne poskutkuje to mocnym obniżeniem pozycji Eddiego w rankingach.

Erik Koch: Mocno faworyzowany w pojedynku z Daronem Cruickshankiem. Wszystko szło dobrze do momentu przyjęcia mocnego wysokiego kopnięcia, dalej Erik walczył o przetrwanie ale nie dał rady przegrywając w I rundzie. Jest jeszcze młody i zapewne podniesie się po tej przegranej. Czekamy na kolejne walki.

Lorenz Larkin: W walce z Costasem nie wyglądał źle, walczył bardziej otwarcie i trafiał rywala, ale to pięści Philippou okazały się cięższe. Lorenz jest solidnym zawodnikiem ale rekord 1-3 w walkach w UFC stawia go w trudnej sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.