Walk Renato Moicano vs Chad Mendes w planach na UFC 231

Fot. UFC.com

Serwis MMA Brasil poinformował, że UFC planuje zestawić na gali UFC 231 ciekawy pojedynek w wadze piórkowej między Renato „Moicano” Carneiro (13-1-1) a byłemu dwukrotnemu pretendentowi do tytułu Chadem „Money” Mendesem (18-4).

Reprezentant Team Alpha Male niedawno powrócił do rywalizacji po prawie trzyletniej nieobecności w Oktagonie spowodowanej dwuletnim zawieszeniem przez USADA. Po powrocie zmierzył się z Mylesem Jury pokonując go przez TKO w pierwszej rundzie na gali UFC Fight Night 133.

Podczas nieobecności Mendesa, nowa krew dywizji w postaci Renato Carneiro odświeżyła nieco kategorię. W tym czasie w którym Mendes był poza grą, Moicano stoczył pięć walk wygrywając cztery z nich z takimi zawodnikami jak Zubaira Tukhugov, Jeremy Stephens, Calvin Kattar i Cub Swanson, a ta jedna porażka przyszła w pojedynku a aktualnym pretendentem do tytułu Brianem Ortega. Ostatnią walką Moicano była ta z Cubem Swansonem na gali UFC 227 podczas której Brazylijczyk popisał się poddaniem przez duszenie zza pleców już w pierwszej rundzie.

Tak prezentuje się aktualna karta walk gali UFC 231: Holloway vs Ortega, która odbędzie się 8 grudnia w Toronto w Kanadzie:

Walka o tytuł wagi piórkowej
145 lbs.: Max Holloway (c) vs. Brian Ortega

Walka kobiet o tytuł wagi muszej
125 lbs.: Valentina Shevchenko vs. Joanna Jedrzejczyk

205 lbs.: Jimi Manuwa vs. Thiago Santos
115 lbs.: Claudia Gadelha vs. Nina Ansaroff
185 lbs.: Eryk Anders vs. Elias Theodorou
155 lbs.: Olivier Aubin-Mercier vs. Gilbert Burns
135 lbs.: Brad Katona vs. Matthew Lopez
170 lbs.: Chad Laprise vs. Dhiego Lima
155 lbs.: John Makdessi vs. Carlos Diego Ferreira
145 lbs.: Hakeem Dawodu vs. Kyle Bochniak
205 lbs.: Devin Clark vs. Aleksandar Rakić

Zapowiadane walki
145 lbs.: Renato Moicano vs Chad Mendes
125 lbs.: Jessica Eye vs. Katlyn Chookagian

One thought on “Walk Renato Moicano vs Chad Mendes w planach na UFC 231

  1. Gdyby Chad był dobrze przygotowany to w walce z Conorem ułożyłby go do snu. Niech się pnie w górę i znów z nim zawalczy, ale po pełnych przygotowaniach. Szkoda Conora, ale niech już zostanie przy swoich biznesach bo dobrze mu to wychodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.