UFC 173: Barao vs. Dillashaw – wyniki i relacja na żywo

Wyniki po przejściu.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze koguciej
T.J. Dillashaw pok. Renana Barao – TKO (wysokie kopnięcie+ciosy), R5, 2:26


Główna karta
(godzina 4:00 czasu polskiego):

Daniel Cormier pok. Dana Hendersona – techniczne poddanie (duszenie zza pleców), R3, 3:53
Robbie Lawler pok. Jake’a Ellenbergera – TKO (kolana i uderzenia pięściami) R3, 3:06
Takeya Mizugaki pok. Francisco Riverę przez jednogłośna decyzja
James Krause pok. Jamiego Varnera – TKO (skręcona kostka), R1, 5:00

Pozostałe (godzina 2:00 czasu polskiego):
Michael Chiesa pok. Francisco Trinaldo przez jednogłośną decyzja(2×30-26, 30-27)
Tony Ferguson pok. Katsunori Kikuno – KO (prawy prosty) R1, 4:06
Chris Holdsworth pok Chico Camusa przez jednogłośną decyzja.
Mitch Clarke pok. Ala Iaquintę – poddanie (D’arce Choke) R2, 0:57


UFC Fights Pass
(godzina 0:30 czasu polskiego):

Vince Pichel pok. Anthony’ego Njokuaniego  przez jednogłośną decyzja (2×30-27, 29-28)
Sam Sicilia pok. Aarona Phillipsa przez jednogłośną decyzja(2×29-28, 30-27)
Li Jingliang pok Davida Michaud przez niejednogłośną decyzja(29-28, 28-29, 30-27)

David Michaud vs. Li Jingliang
Od początku agresywne lecz krótkie wymiany w stójce, po prawie dwóch minutach Michaud zaczął trafiać w szczękę lekko zamraczając rywala, jednak bez konsekwencji aż minutę później Chińczyk obalił na chwilę, następnie w stójce zdobył plecy przeciwnika, nie trwało to długo. Minutę przed końcem rundy David pięknym rzutem powalił Azjatę, po chwili na ziemi znów stójka i tym razem obalenie z drugiej strony, Michaud chciał dusić z pleców lecz bez sukcesu. Druga runda zaczęła się podobnie, odrobinę więcej ciosów trafił Li, lecz minutę przed końcem został obalony, David zodbył plecy rywala i został tam do końca rundy. Kolejna runda początkowo bliźniacza, lecz w parterze zrobiło się ciekawiej, próby poddań z obu stron i sporo uderzeń, po jednej z prób przetoczeń Chińczyk w padł w gilotynę jednak wyrwał się i obijał rywala do końca. Li przez niejednogłośną decyzję.

Aaron Phillips vs. Sam Sicilia
Sicilia od początku szukał trafienia swym potężnym prawym, kilka weszło dość szybko co dało przewagę w klinczu i obalenie. Philips próbował wysokich kopnięć, w tym obrotówki, bez skutku. Runda skończyła się w parterze z Sicilią z góry, choć rywal próbował kopać z pleców. W trzeciej na początku przechwycił kopnięcie rywala i ciosem go powalił po czym zajął pozycję z góry na glebie. Philips spróbował balachy, choć nie udana uzyskał dzięki niej lepszą pozycję, którą znów stracił po próbie poddania. Sam zdobył jego plecy i próbował RNC, po czym przeszedł do balachy i kimury, wszystko bez skutku i wylądował na plecach z przeciwnikiem w półgardzie, która przeszła przez chwilę przez dosiad, wpięcie za plecy aż w końcu Sicilia znów był z góry i tak do końca rundy. Niewiele zmienił gong bo trzecia zaczęła się podobnie do drugiej lecz przestał tracić pozycje. Obijanie z góry trwało aż do końca. Sam Sicilia jednogłośną decyzją.

Anthony Njokuani vs. Vinc Pichel
Początek kiepsko, Pichel dźgnął mocno w oko Njokuaniego. Walkę jednak po chwili wznowiono, Pichel szybko obalił wysokim rzutem po wejściu w nogi. Później klincz pod siatką gdzie Pichel zdecydowanie dominował aż trafił rywala kolanem w krocze. Walka jednak znów została kontynuowana po chwili przerwy. Trochę stójki do końca rundy. Vinc w drugiej nadal agresywnie atakował, przeciwnik mądrze unikał klinczu. Jednak gdy mu się to nie udało został pięknym suplesem rzucony na glebę, po chwili oddał plecy. Pichel znów go rzucił w podobny sposób, potem męczył go kolanami, ciosami i swymi zapasami. Do końca rundy trwał istny wrestlefuck i to pozytywnym znaczeniu. Kolejna runda była niemal identyczna. Pichel przez jednogłośną decyzję.

Al Iaquinta vs. Mitch Clarke
Iaquinta szybko ciosem posadził Clarke’a i z jedną nogą w gardzie przeciwnika zabrał się do roboty z góry. Clarke aktywnie się bronił, Al szukał przejścia pozycji. Nie działo się wiele. W drugiej rundzie od początku Iaquinta był z góryw pozycji bocznej, jednak Clarke zapiął D’arce Choke z pleców gdy Al próbował przejść pozycję i po kilku sekundach odklepał rywala. Mitch Clarke przez poddanie.

Chris Holdsworth vs. Chico Camus
Holdswort wyraźnie dominował obaleniami – w trzeciej rundzie na początku miał 4 poddania, także ciosów było więcej – 110 do 2. Camus był w tej walce bezbronny jak dziecko. Holdsworth przez decyzję.

Tony Ferguson vs. Katsunori Kikuno
Walka szybko się rozkręciła. Po instensywnych zmaganiach w stójce walka zeszła do parteru, gdzie Ferguson próbował zapiąć D’arce Choke. Nie udało się, jednak szybko po powrocie do stójki znokautował rywala prawym prostym.

Francisco Trinaldo vs. Michael Chiesa
Początek był spokojny, zawodnicy więcej sprawdzali dystans niż atakowali, po prawie dwóch minutach zklinczowali i Trinaldo zadał mocne kolano na wątrobę. Chiesa zrobił się mniej sprawny ale w końcu obalił oponenta i obijał go z dosiadu pięściami i łokciami. Ten nie bronił się zbyt aktywnie ale daleki był od nokautu i jakoś dotrwał do końca rundy. Druga runda przebiegała odrobinę inaczej – „Maverick” był z góry ale dał się złapać w gilotynę, na szczęście dla siebie wyrwał się z niej. Później w zawiłej pozycji w parterze Masaranduba atakował nogę Chiesy lecz stracił pozycję i ten znów miał dosiad po paru chwilach. Później obijał go z bocznej i kolejna runda była przegrana dla Brazylijczyka. W trzeciej w klinczu uderzył przeciwnika w krocze, jednak nie było to nic poważnego. Walka jakiś czas toczyła się w stójce, Trinaldo trafił raz mocnym prawym, potem jednak został obalony, próbował coś wyczarować z gardy, w końcu minutę przed końcem był bardzo bliski zapięcia balachy z pleców ale odpuścił tę próbę. Z Chiesą na górze walka skończyła się o czasie. Chiesa przez decyzję.

Jamie Varner vs. James Krause
Krause zaczął od kopnięć w łydkę, po chwili zaatakował front kickiem na głowę. Potem po ataku na podudzie Varner źle stanął, upadł i od tego czasu kulał. Uciekł z parteru, spróbował po chwili obalić Krausego ale stracił pozycję i znalazł się na plecach. Dawał jednak radę i nieźle obijał w klinczu przeciwnika, jednak kulenie wciąż utrudniało mu walkę, chwilę potem po raz kolejny upadł, biernie broniąc się w żółwiu. Krause pozwolił mu wrócić do stójki, dodatkowo chwile później kopiąc go w kontuzjowaną nogę. Jakoś dotrwał do końca rundy, jednak po niej poddał walkę. James Krause przez TKO.

Takeya Mizugaki vs. Francisco Rivera
Walka zaczęła się od mocnych wymian i silnych ciosów, aż po półtorej minuty walki Mizugaki powalił na deski przeciwnika. Ten jedna przetrwał ciężkie chwile, pod koniec rundy sam był z góry i mocno obijał Japończyka. W drugiej rundzie próbował wysokiego kopnięcia które rywal przechwycił i go obalił ale zaraz po tym otrzymał kilka mocnych ciosów. W końcu po próbie obalenia ze strony Mizugakiego wciągnął go w gardę i próbował zapiać gilotynę, lecz odpuścił. W trzeciej Mizugaki trafił mocnym kopnięciem i znów powalił Riverę i obijał go z góry aż sędzia podniósł walkę. Na koniec obaj odrobinę się zmotywowali – jeden by zaznaczyć przewagę, drugi by ratować wynik nokautem. Udało się pierwszemu, Mizugaki przez decyzję.

Robbie Lawler vs. Jake Ellenberger
Od początku widoczna była przewaga Lawlera – więcej ciosów, mocniejsze. Szybko zaczął kopać na korpus i głowę. Juggernaut właściwie nie mógł nic zrobić Robbiemu, który unikał jego ciosów. W drugiej rundzie Jednak trafił mocnym ciosem, na który Robbie odpowiedział klinczemi wepchnięciem w siatkę. Jake chciał obalać lecz dostał kolano w korpus. Później próbował różnych kluczy na ramię jednak bez skutecznie, zapłacił za to otrzymanymi ciosami w parterze. Na koniec rundy jeszcze obalił na chwilę przeciwnika. Trzecią rundę Lawler zaczął kolanem w brzuch, później Ellenberger zaatakował kombinacją ciosów która najmniej raz trafił w brodę. Przy kolejnej próbie obalenia Lawler znów potraktował go kolanem. Później po krótkiej walce w stójce Lawler wcisnął przeciwnika w narożnik, trafił mocnym kolanem i potem potężnym lewym, a potem tylko dobił w parterze. Lawler przez TKO.

Daniel Cormier vs. Dan Henderson
Cormier od razu zdominował walkę, po niecałej minucie rzucił Hendo jak nowicjusza i zdobył boczną pozycję, szukając lepszych obijał go z góry, Niespełna minutę przed końcem rundy wrócili do stójki gdzie Hendo chybił prawym, na koniec trochę walczyli w klinczu. W rundzie drugiej Henderson już trafił swoim firmowym ciosem lecz bez większego skutku, po jakimś czasie znów znalazł się na plecach. DC próbował zapiąć Americanę, dalej obijał przeciwnika i co chwilę przerzucał go po klatce, szukał poddań itd. Niewielka różnica względem pierwszej rundy. Trzecia zaczęła się widowiskowo – po chwili wymian w stójce Cormier wyniósł oponenta ponad głowę i rzucił na deski. Dalej było podobnie jak we wczesniejszych. Około minuty przed końcem DC wykorzystał zmęczenie Hendo, zaszedł za plecy i udusił go zza nich. Cormier przez poddanie.

Renan Barao vs. TJ Dillashaw
Walka od samego początku toczona była pod dyktando pretendenta. Mało brakło a walka zakończyła by się już w I rundzie po wspaniałej akcji Amerykanina. W znacznej wielkości bój toczył sie w stójce w której lepszy był Dillashaw. Uderzał lepiej, zdecydowanie częściej trafiając rywala. W V rundzie TJ wyprowadził wysokie kopnięcie które okazało się być początkiem końca Brazylijczyka. Dalsze ciosy dopełniły dzieła i faktem stalo się, że skazywany na pożarcie TJ Dillashaw zdobył mistrzowski pas.

26 thoughts on “UFC 173: Barao vs. Dillashaw – wyniki i relacja na żywo

  1. Dla Cormiera, ktory by i w HW wymiatal, to ci goscie z LHW to kpina.
    JJ w koncu zawalczy z kims silniejszym od niego, az sie nie moge doczekac jak DC bedzie go przestawial po oktagonie :>
    Hendo jak bezbronne dziecko wygladal.

  2. Po dominacji Hendo:
    “I know nobody can wrestle me, so it doesn’t matter,” he said. “If I decide to take Jon Jones down 100 times, I’ll take him down 100 times. This is my octagon. I’m the man.”
    😛
    „Jon Jones.” he said as the crowd cheered. “You can’t run away from me forever. I’m the kind of the wrestling tournament that’s always in your bracket. No matter where you go boy, I’m coming. You better hurry, because I’m always getting better”
    No nie widze tego inaczej :>

  3. Dla Cormiera ta walka była jak sparing i tak wyglądała. Rzucał Hendo jak workiem ziemniaków. Szkoda Dana, ale powinien już dać sobie spokój.
    Mimo, że nie lubię oglądać takich „maluchów”, to Dillashaw dał świetną walkę.

  4. DC to odrazu jak przyszedl do UFC powinien dostac title shota w HW albo w LHW. Nie moge skumac czemu musi tyle walczyc zanim mu dadza ten pas. A jeszcze zaden przeciwnik nie urwal mu chodzby rundy.

  5. Junior. ten 43 latek w wieku 40 lat pokonał Fedora, ubił Shoguna, dał 2 świetne walki z Rashadem i Machidą które moim zdaniem przynajmniej zremisował. A Cormier z tego 43 latka zrobił sobie worek cementu.

  6. Cormier ma szanse zostac pierwszym zawodnikiem w histori ufc ktory wyrzuci kiedys kogos z oktagonu. Hendersona da sie obalic i robilo to wielu zawodnikow, lecz styl i sposob w jaki robil to DC poprostu przeraza. Mimo wszystko uwazam z JJ tak latwo nie bedzie. Robbie zgodnie z oczekiwaniami, pelna dominacja. Barao wygladal na dobrze przygotowanego, ale to co zrobil z nim Dillashaw to poprostu kosmos. I pomyslec z dana mowil ze on powinien byc nr 1 p4p a taki Cain jest 4.

  7. ME mnie zaskoczyl. Barao byl po prostu za wolny, mimo ze jak zwykle dobrze sie przygotowal. Gratuluje Dillashaw bo dal swietna walke i zasluzyl na pas.

    DC to po prostu masakrator. Od poczatku na niego liczylem i nadal wierze w to, ze wygra z Jonesem. Jego zapasy sa po prostu o kilka klas lepsze niz innych zawodnikow w UFC. Gosc po prostu wyciera przeciwnikami oktagon.

    Lawler bez niespodzianki. Spodziewalem sie ze wygra, ale zadziwil mnie Jake jak walnal bombe w 3 rundzie, bo malo brakowalo, a Robbie by odlecial.

  8. Dobre byly teksty komementatorow UFC:
    „To co teraz zrobil DC to sie nazywa ragdoll, jesli zrobilby to komus takiemu jak ja, to byloby normalne, ale on to zrobil Hendersonowi”
    Zaraz po tym drugi tekst:
    „No coz robil to Barnettowi, ktory jest duzo ciezszy niz Hendo, wiec nie powinno nas to dziwic”
    :>

  9. Mustela:) JJ pokona DC tak bedzie:) JJ to taki typ jak CV on nie odpuszcza… Moze jest zarozumiały i ludzie go nienawidzą… Ale ma serce do walki, ma warunki, walczy 5 rund bez problemu. I ma doświadczenie… Po dwa na ważeniu moze i wazy 93:) ale po w oktagonie 100 moze miec:) nic nie mam do DC ale nie walczył jeszcze z kozakiem… Typu JDS czy CV. Hendo okey jest super ale lata juz ma… Jak JJ przegra z DC stawiam wam Jacka:)

  10. hehe
    Junior ja zawsze nie lubilem JJ, wiec wiesz jak ciezko mi bylo znosic, ze wszystkich miazdzyl, tak jak sie tego zreszta spodziewalem i pisalem, ze pewnie zmiazdzy 😛
    Teraz w koncu mam jakiegos swojego zawodnika, ktory moze mu naklepac 😉
    Dobry fajt bedzie, JJ ma lepsza stojke i lepsza wszechstronnosc, moze to wygrac na rozne sposoby, DC raczej tylko decyzja. Tyle,ze dla mnie ta decyzja jest bardziej prawodpodobna 😛

  11. Mustela. Kiedyś tak 3 i 4 lata temu bardzo mi sie podobały walki JJ. Teraz nie wiem albo bardziej zachowawczo walczy albo trudniejszych ma przeciwników. Mi sie wydaje ze po mału moze sie wypalac. Rua 31 lat a do hendo 10 lat starszego gdzie mu… Na pewno bedzie wojna DC z JJ:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.