Tecia Torres zapewnia, że wraz z Raquel Pennington zgadzają się z decyzją narożnika

MMAfighting.com

Partnerka pretendentki do mistrzowskiego pasa broni decyzji podjętej przed ostatnią rundą.
W walce wieczoru UFC 224 Raquel Pennington (9-6, 6-3 w UFC, #2 w rankingu UFC) podejmowała mistrzynię dywizji koguciej, Amandę Nunes (16-4, 9-1 w UFC). 29-latka wyraźnie przegrywała pojedynek będąc konsekwentnie rozbijana przez Brazylijkę.

Głośnym echem odbiła się sytuacja jaka rozegrała się w narożniku Raquel między czwartą i piątą odsłoną. Zmęczona i rozbita zawodniczka nie chciała wyjść do ostatniej rundy jednak osoby z naróżnika nakazały kontynuować bój, który zakończył się przegraną przez TKO.

Po walce partnerka Pennington, również zawodniczka UFC, Tecia Torres zapewniła, że obie zgadzają się z decyzją narożnika o kontynuowaniu walki.

#Forever I am extremely proud of my lady. You are a warrior babe. Fought every second you possibly could. You continue to amaze me daily. You motivate me to work hard and one day too receive the same opportunity to fight for a UFC championship. We are the 1%ers. Very few will ever know what we go thru as fighters and an even smaller percentage will ever earn the chance to fight on such a big stage and for a world title. #RideOrDie #AlwaysProud PS: Both us and our coaches agree with the decision made to go into the 5th round. We know Raquel more than anyone else and know if we let her give up on herself going into the last round she would have always regretted it. She fought with heart and grit until the end. PSS: Exactly one year ago today you asked me to marry you, I can’t freaking wait to wife you! 💍 @raquel_pennington

Post udostępniony przez Tecia Torres (@teciatorres)

My i nasi trenerzy zgadzają się z decyzją o wyjściu do piątej rundy. Znamy Raquel bardziej niż ktokolwiek inny i wiemy, że gdybyśmy pozwolili jej się poddać przed ostatnią rudną to ona by tego zawsze żałowała. Z wytrwałością i sercem walczyła do końca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.