Paige VanZant podpisała kontrakt z AEW, rozpoczynając tym samym karierę w pro wrestlingu

Od zawodniczki MMA w UFC do bokserki na gołe pięści w BKFC, Paige VanZant może teraz dodać do swojego CV karierę w profesjonalnych zapasach w organizacji AEW.

Była gwiazda UFC oficjalnie podpisała kontrakt z All Elite Wrestling. VanZant podpisała swój kontrakt podczas segmentu w środowym odcinku „Dynamite”. O podpisaniu umowy poinformował również na Twitterze prezydent AEW Tony Khan.

Warunki kontraktu VanZant nie są znane. ESPN, powołując się na źródła, poinformowało, że VanZant ma już plan, aby rozpocząć treningi wrestlingu.

27-latka, pojawiała się w programach AEW od września zeszłego roku. Jej występy zaczęły się jako część fabuły, w której zawodnicy American Top Team, prowadzeni przez właściciela klubu ATT Dana Lamberta, pojawiali się na meczach. Od tamtej pory Lambert jest stałym bohaterem programu, a w różnych momentach dołączali do niego Jorge Masvidal, Junior Dos Santos, mąż VanZant, Austin Vanderford i inni. Dos Santos wystąpił w pojedynku tag-team.

VanZant podpisała swój kontrakt podczas środowego wieczoru po pojedynku pomiędzy Scorpio Sky, którego prowadzi Lambert, a Sammy’m Guevarą. VanZant może stoczyć walkę z prawdziwą dziewczyną Guevary i byłą wrestlerką WWE, Tay Conti, jako część historii. Pierwszy oficjalny pojedynek VanZant nie został jeszcze ustalony.

Nie wiadomo, co podpisanie kontraktu z AEW przez VanZant będzie oznaczać dla jej kariery w Bare Knuckle FC. Mimo że jej bilans to 0-2, prezydent BKFC David Feldman powiedział w rozmowie z MMA Junkie w zeszłym miesiącu, że ma „naprawdę dobre rzeczy zaplanowane” dla VanZant i planuje jej powrót „późną wiosną lub wczesnym latem.”

VanZant podpisała kontrakt z BKFC w sierpniu 2020 roku po sześcioletniej karierze w UFC, w której uzyskała rekord 5-4. Poza sportami walki, popularność VanZant wzrosła po tym, jak zajęła drugie miejsce w „Tańcu z gwiazdami” w 2016 roku. Ponadto PVZ rozwija swoją karierę na Instagramie oraz swojej stronie, umieszczając na niej nieco bardziej pikantne zdjęcia, oczywiście do obejrzenia za opłatą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.