Nate Diaz kolejny raz domaga się zwolnienia z UFC: „Mam większe pierdoły do zrobienia”

Nate Diaz chce walki w ciągu najbliższych dwóch miesięcy lub natychmiastowego zwolnienia z UFC.

W poniedziałek późnym wieczorem Diaz (20-13 MMA, 15-11 UFC) za pośrednictwem mediów społecznościowych po raz kolejny poprosił o zwolnienie z organizacji, w której walczy od 2007 roku. Diaz nie rywalizował od czasu przegranej jednogłośną decyzją z Leonem Edwardsem na UFC 263 w czerwcu zeszłego roku. W marcu Diaz zaczął publicznie przekazywać swoje frustracje związane z działaniami organizacji, prosząc o jak najszybszą walkę lub zwolnienie.

Trzy miesiące później, niewiele się zmieniło.

„UFC, zwolnij mnie teraz proszę lub daj mi walkę z kimkolwiek w lipcu lub sierpniu” – napisał Diaz na Twitterze.” Mam większe pierdoły do zrobienia”.

Do tweeta dołączone jest wideo, na którym Jake Paul w brutalny sposób nokautuje byłego mistrza UFC Tyrona Woodleya w grudniowym pojedynku bokserskim. Można tylko spekulować, jakie znaczenie ma dołączenie tego konkretnego filmu do najnowszej prośby Diaza o walkę lub zwolnienie z UFC.

W przeciwieństwie do swoich poprzednich próśb, tym razem Diaz podał ostateczny termin, prosząc o zarezerwowanie walki na lipiec lub sierpień. UFC organizuje wydarzenia przez osiem kolejnych tygodni od 2 lipca do 20 sierpnia, w tym trzy gale pay-per-view. Pięć poprzednich walk Diaza odbyło się na zasadach PPV.

Wkrótce po pierwszych tweetach Diaza z prośbą o zwolnienie, prezydent UFC Dana White stwierdził, że organizacja znajdzie Diazowi walkę w najbliższym czasie, ale najwyraźniej nie ma żadnych postępów w tej sprawie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.