Mateusz Gamrot zapowiada „pięć rund pełnych przemocy” z Armanem Tsarukyanem w walce wieczoru UFC on ESPN 38

Mateusz Gamrot chce jak najlepiej wykorzystać swoją pierwszą walkę wieczoru w oktagonie, w której zmierzy się z Armanem Tsarukyanem na UFC on ESPN 38.

Gamrot (20-1 MMA, 3-1 UFC) zmierzy się z Armanem Tsarukyanem (18-2 MMA, 5-1 UFC) w starciu dwóch wschodzących pretendentów do tytułu wagi lekkiej w sobotę w UFC Apex w Las Vegas.

Polski zawodnik powiedział, że to „zaszczyt” być umieszczonym na szczycie karty w jego piątym występie w organizacji, ale czas nie mógłby być lepszy, ponieważ jest on teraz w swoim „najlepszym okresie”.

Niektórzy byli zaskoczeni, że UFC zdecydowało się na zestawienie Gamrota i Tsarukyana na tym etapie ich kariery, biorąc pod uwagę ich potencjał na przyszłość. Gamrot powiedział jednak, że jest to efekt tego, że nikt inny nie zgodził się na walkę z nimi. Teraz, kiedy już do niej dojdzie, zamierza stoczyć epicką walkę.

„Nikt nie chce walczyć z Armanem, wielu ludzi się go boi” – powiedział Gamrot w rozmowie z dziennikarzami podczas środowego dnia medialnego. „Nikt nie chce walczyć ze mną. Spotkamy się razem w oktagonie. On jest świetnym zawodnikiem. Dobry stójkowicz, ma dobre zapasy, ale myślę, że jego słabą stroną jest jiu-jitsu. Ja jestem bardziej doświadczonym zawodnikiem, który ma za sobą pięć rund. Przyzwyczaiłem się do presji. Byłem kiedyś mistrzem (w KSW) i myślę, że to będzie świetne widowisko.”

Mimo, że efektowne skończenie walki byłoby dla Gamrota bardzo ważne, nie chce on wymuszać niczego, co mogłoby sprawić, że przegra. Przygotowuje się na walkę o dużej intensywności przez 25 minut i jeśli uda mu się złapać Tsarukyana na coś przed końcowym gongiem, na pewno to wykorzysta.

„Nie chcę kończyć walki zbyt wcześnie” – powiedział Gamrot. „To będzie pięć rund przemocy. To będzie prawdopodobnie największy test dla mnie do tej pory i jestem na niego gotowy. Jeśli trafię na okazję na początku, to z niej skorzystam”.

Jeśli Gamrot wyjdzie zwycięsko z UFC on ESPN 38, powiedział, że nie będzie gdzie się schować dla najwyżej notowanych nazwisk w 155 funtach.

„Myślę, że zwycięzca zasługuje na przeciwnika z pierwszej piątki” – dodał Gamrot.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.