Luke Rockhold wściekł się na Paulo Costę za rzekomą próbę opóźnienia walki na UFC 277

Według tracącego cierpliwość Luke’a Rockholda, Paulo Costa może nie być gotowy do walki z nim na UFC 277.

Rockhold (16-5 MMA, 6-4 UFC) i Costa mają zmierzyć się 30 lipca w American Airlines Center w Dallas, ale były mistrz wagi średniej UFC ujawnił, że ich walka może zostać przesunięta na późniejszy termin. Oto, co Rockhold powiedział w wywiadzie dla Submission Radio:

„On próbuje przełożyć walkę na 20 sierpnia. Ten facet jest… Coś się dzieje za kulisami. Nie wiem, co ty tam robisz, Caitlin.

Kontrakt został podpisany, a teraz on próbuje znowu przesunąć (walkę), robiąc miejsce na te wszystkie szczegółowe rzeczy, nad którymi pracuje. Może nowy tyłeczek?”

Rockhold, który nie rywalizował od czasu przegranej przez nokaut z Janem Błachowiczem w lipcu 2019 roku, wielokrotnie widział, jak jego powrót jest opóźniany i zaczyna być tym naprawdę sfrustrowany.

„Chcieliśmy 2 lipca, a potem myślę, że miał pierwszą operację” – powiedział Rockhold. „A potem miało być 30 lipca, a następnie poszedł na drugą lub trzecią (operację), a teraz chcą to przesunąć na 20 sierpnia. To wszystko, co teraz słyszę.

To jest ostatnia szansa. To znaczy UFC tego chce, ja chcę walczyć, kocham to, podoba mi się ta walka, ale nie będę już dłużej czekał i będę gotowy, jeśli komuś innemu też coś się stanie. Więc trenuję, pracuję, nic się nie zmienia i po prostu jestem coraz lepszy. Codziennie staję się coraz lepszy”.

Costa (13-2 MMA, 5-2 UFC) jest po przegranej przez jednogłośną decyzję z Marvinem Vettorim w październiku ubiegłego roku na gali UFC Fight Night 196 w walce, która odbyła się w wadze półciężkiej, po tym jak Costa miał problemy z uzyskaniem limitu wagi średniej.

Rockholdowi podoba się pojedynek z byłym pretendentem do tytułu, ale zaczyna wątpić w jego profesjonalizm i w to, czy jest psychicznie gotowy do walki z nim.

„Myślę, że on chce walczyć. Sądzę, że po prostu martwi się o wagę i o to, że wraca po dwóch porażkach, a to jest moment, w którym dowiadujesz się kim jesteś” – powiedział Rockhold. „Przegrywasz i wracasz. Wiesz, kiedy wygrywasz, masz pewność siebie, ale kiedy się wali, to się wali. Zobaczmy, na co cię stać. To właśnie wtedy pojawiają się prawdziwi fighterzy. To jest moment, w którym pojawiają się mężczyźni, a on udowodnił, że jest tylko pieprzonym chłopcem”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.