KSW 39 Colosseum: Zwycięstwo Mameda Khalidova i reakcja pseudo-fanów

KSW

Walką wieczoru największej gali Federacji KSW oznaczoną numerem 39 i tytułem Colosseum był pojedynek między dwoma mistrzami Mamedem Khalidovem i Borysem Mańkowskim.

Stawką tego pojedynku nie był co prawda pas mistrzowski, a sama walka odbyła się w limicie catchweight 82 kg, ale to wcale nie zmniejszało prestiżu tego pojedynku. O tej walce mówiło się już od dawna i wszyscy chcieli ją zobaczyć ponieważ była to konfrontacja dwóch znakomitych zawodników mających w swoim arsenale umiejętności wspaniałą technikę i niesamowitą szybkość.

Fani doczekali się tej konfrontacji na stadionie PGE Narodowy. Pojedynek rozpoczął się spokojnie żeby nie powiedzieć ostrożnie i obaj zawodnicy podeszli do tego starcia z wielkim respektem. W pierwszej rundzie mieliśmy wymianę ciosów i kopnięć bez podejmowania ryzyka ponieważ znając Mameda jak i Borysa trzeba pamiętać, że najmniejszy błąd może się okazać fatalny w skutkach.

Druga runda była już bardziej bogata w akcje, ale obydwaj wciąż utrzymywali walkę w stójce. Borys atakował ciosami pojedynczymi oraz kombinacjami, które sprawiły niemałe problemy Mamedowi w tym trzy ciosy po których Mamed się przewrócił, ale szybko wrócił do stójki.

Ataki Mańkowskiego sprawiały problemy Mamedowi także w trzeciej rundzie po serii ciosów przez co Khalidov musiał bronić się ucieczką. Zawodnik z Olsztyna wyprowadził kopnięcie na korpus oraz cios sierpowym, ale Mańkowski ponownie odpowiedział  serią ciosów na tułów i głowę. Khalidov spróbował jeszcze obalić Mańkowskiego, ale Borysowi udało się go obrócić i przycisnąć do siatki gdzie zadawał ciosy kolanami na nogi Mameda. Na chwilę akcja przeniosła się do parteru po udanym obaleniu Mameda, ale Borys szybko podniósł walkę do stójki. Obaj wciąż atakowali zadając ciosy, ale pod koniec rundy Khalidov zapunktował obaleniem i ciosami z góry.

Pojedynek zakończył się przez jednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 29-28) zwycięstwem Mameda Khalidova chociaż w mojej opinii pojedynek wygrał Borys Mańkowski z przewagą w drugiej i trzeciej rundzie, ale to tylko moja osobista opinia. Nie zmienia to faktu, że obaj zawodnicy dali bardzo dobrą walkę. Czuję jednak lekki niedosyt szczególnie w pierwszej rundzie, ale to być może jest spowodowane zbyt wysokimi oczekiwaniami wobec tego pojedynku.

To co mnie jednak zasmuciło, zażenowało i zbulwersowało i o czym chciałbym teraz opowiedzieć, to prostackie i niegodne zachowanie osób nazywających siebie fanami, którzy wygwizdali Mameda Khalidova po walce. Tak skandaliczne zachowanie musi być piętnowane i wytykane palcami, ponieważ nie powinno mieć ono miejsca. Możesz nie lubić zawodnika, ale nie okazuj tego w tak prostacki sposób, ponieważ bez względu na to jaka to dyscyplina sportu, każdemu zawodnikowi podejmującemu wyzwanie należy się szacunek. Co można powiedzieć o osobach, które jeszcze do niedawna tak kochały Mameda Khalidova i traktowały go jak wielkiego i uwielbianego mistrza, a teraz plują na niego, wyzywają i krytykują w najgorszy sposób? Są fałszywi? Obłudni? Mają dwa oblicza? Jednego jestem pewien – nie można ich nazwać fanami, ponieważ jest to obraza dla prawdziwych fanów. Nawet zawodnicy mający ze sobą na pieńku i lejący się po twarzy potrafią po walce okazać sobie szacunek.

Niestety był to najgorszy i najsłabszy moment tej wielkiej i udanej gali i szkoda, że niektórzy ludzie nie potrafią docenić starań organizatorów, którzy przecież starają się zestawić jak najlepsze walki i stworzyć jak najlepsze widowisko sportowe oraz zawodników biorących w nim udział. Włodarze KSW Martin Lewandowski i Maciej Kawulski często mówią, że czerpią inspiracje z gal organizacji PRIDE FC i to jest super, ale szkoda, że niektórzy polscy widzowie nie potrafią wziąć przykładu z japońskich fanów, którzy traktują zawodników z szacunkiem jak bohaterów i prawdziwych wojowników.

13 thoughts on “KSW 39 Colosseum: Zwycięstwo Mameda Khalidova i reakcja pseudo-fanów

  1. Yoshi, nie przesadzaj 🙂
    Siedzisz w tym od lat. To aż taki wielki szok, że się wygwizduje zawodnika, któremu się nie kibicuje? i to jeszcze po decyzji, która mogła iść w obie strony? i również biorąc pod uwagę fakt, że ostatnia walka mameda w ksw również mogła iść w obie strony? Ludzie robią o to wielkie halo, a to się przecież zdarza regularnie, że ktoś jest wygwizdany nawet w kraju, który reprezentuje. Mamend focha strzelił i teraz się zrobiła wielka afera…

    „a teraz plują na niego, wyzywają i krytykują w najgorszy sposób?”

    ja słyszałem, że go WYGWIZDALI. rzeczywiście był wyzywany i krytykowany w najgorszy sposób?

    Poza tym o jakich fanach my mówimy? Czy ksw celowało w target fanów mma? Gdyby tak było to na stadionie nie byłoby 10 tys ludzi. ksw chciało ludzi, którzy przyjdą zobaczyć show, przyszli tacy ludzie i tyle. Nikt tam nie obrażał fanów mma, ponieważ fanów mma tam było z 10%.

  2. No ja tez sie nie zgadzam.
    Zyczylem Khalidov’owi dobrze i ogladalem KSW do czasu.. pierwszej walki z Sakurai’em. Wkurzylem sie, ze Khalidov sciemnia, nie „posypal glowy popiolem” i nie ukorzyl sie, tylko gadal, ze werdykt byl ok. Ja w takim sprawach jestem strasznie rygorystyczny. A Khalidov niestety kilka razy tak zrobil (przegrana z Santiago – pamietam jak w wywiadzie sie klocil, ze wygral) oraz przegrana z Aziz’em (powiedzial po walce „nie wiem czy wygralem, czy przegralem”). Po prostu zrobilem sie jego hejter’em po tych 2 pierwszych akcjach. Dodatkowo to usilne kreowanie go na super gwiazde i decyzje na jego korzysc – to dziala na mnie (i jak widac na reszte „pseudo-kibicow”) jak plachta na byka.

    No i na koniec to co Morla napisal, to tez jest fakt
    „Poza tym o jakich fanach my mówimy? Czy ksw celowało w target fanów mma? ”

    I jeszcze na koneic odemnie: ja jestem taki, ze moge kogos uwielbiac, kibicowac mu, ale jak zrobi cos zle, sorry, nie ma sentymentu. Uwazam to wrecz za wlasna cnote. Nie jestem slepo zapatrzony w kogos, kazdy pracuje na moj szacunek swoja przeszloscia i przyszloscia, nie ma tak, ze „wypracowal” sobie opinie i juz bede go nieobiektywnie bronic.

  3. I jeszcze jedno:
    jesli bylbym tam to bym gwizdal, czy oznacza to, ze bylbym tez pseudokibicem, ktory nie docenia osiagniec wielkiego misZcza ?

    gwizdalbym, bo jedynie glos kibicow jest ponad ta cala korupcje i niesprawiedliwosc. Ale przede wszystkim gwizdalbym, bo to daloby jakas rekompensate Borysowi, ktory napewno czul sie pokrzywdzony. Mysle te, ze serce mu rosla jak zobaczyl, ze kibice wiedza kto tak naprawde powinien zwyciezyc – taka rzecz zawsze cieszy skrzywdzonego zawodnika.

  4. Mustela jakbyś gwizdał to nie oznacza to że byłbyś pseudokibicem tylko oznacza że jesteś na tyle głupi że nie potrafisz emocji utrzymać na odpowiednim poziomie. Korupcja, doping i niesprawiedliwość jest na każdym kroku. Wiesz w ogóle jak się ocenia walki ? Trochę to odbiega od myślenia zwykłej osoby która oczekuje sieczki… Mamed walczy ostatnio w bardzo dziwny sposób i nie można tego nie zauważyć. Mówię o jego defensywie. Ale szacunek należy się każdemu szczególnie zawodnikowi. Nie uważam że zrobił coś złego a gwizdanie to oznaka złego wychowania i bycia prostakiem nic więcej. Bronisz borysa i pieprzysz farmazony że mu serce rosło od tych gwizdów hahaha Bierz przykład z niego i jego wypowiedzi. Nawet złe decyzje trzeba umieć przyjać z godnością jak to zrobił borys. Niestety za dużo o tym wiedzieć nie możesz bo z takim ilorazem inteligencji jedyne co ci pozostaje to gwizdać w podobnych sytuacjach i nie widzieć w tym nic dziwnego 😉

    ps. co do walki nigdy nie byłem fanem ksw i mameda i dalej nie jestem ale dla mnie mamed w na maxa chujowym stylu ale wypunktował borysa.

  5. Widać, że krótko żyjesz na tym świecie jeśli takie rzeczy Cię bulwersują. Poza tym Khalidow zasłużył sobie. Ludzie nie lubią faworyzowania i wciskania im ciemnoty, Manikowski wygrał tyle. Widać zresztą w artykule prezentujesz postawę serwilistyczną postawę wobec władz KSW co czyni Cię nieobiektywnym. Szukałem portalu z obiektywnymi informacjami na temat MMA, ale to chyba nie tu.

  6. W sumie to jestem trochę zdziwiony bo teraz każdy mówi o szacunku do zawodnika ale jak tylko zobaczycie Conora to od razu wyzwiska lecą i pełna nienawiść.To jak to wkoncu jest pełny szacunek dla zawodników czy tylko wybranych ?

  7. Nawet nie czytałem tego bólu dupy, ale rzucając okiem stwierdzam, że jest żalosny. Mamed nigdy nie był prawdziwym mistrzem. Stchórzył przed ufc bo skonczyłoby się to tak, jakby skończyło sie – każdy wie. W kej es dablju obijał ogórków lub emerytów. Nie ma żadnego światowego nazwiska na rozkładzie. Miał sędziów zawsze zapewnionych. Jest to człowiek pozbawiony honoru. Upokorzył się totalnie w walce z tym drugim terrorystom islamskim, swoim bratem. Pokazała jego postawa jakim jest miszczem, chyba dla Januszy z biedronki. Zrobił dla mma w Polsce? No chyba nie. Zrobił i robi to Okniński albo jeśli chodzi już o zawodników to Pudzian. W walce z Borysem pokazał, że jest tchórzem ponownie. Przy każdym ataku Borysa uciekanie i od czasu do czasu rzucanie sie na plecy. To jest postawa MISTRZA? O jego islamistycznych zapędach i zdjęciach z drugim brodadym islamistom z karabinami po zamachu tylko wspomne. Mam nadzieję, że zamieścisz mój wpis mimo, że sie z nim nie zgadzasz.

  8. Ja nie lubię Mameda ponieważ według mnie to jedyny facet reprezentujący nasz kraj, który miałby szanse walczyć z czołówką swojej dywizji. Niestety Memed nie podjął wyzwania- rozumiem to, akceptuje, ale przez to Mameda nie lubie.

    Co do gwizdania, to przecież wszędzie się gwiżdże, w każdym sporcie, nawet na najlepszych zawodników. Jak Real Madryt nie wygrywa, to kibice na nich gwizdają na ich własnym stadionie i każdy z zawodników żyje i gra dalej. Ostatnio wygwizdali Kliczkę, który jest legendą boksu, kiedy wchodził do ringu i też nikt halo nie robił. A tutaj Mamed, który co osiągnął? 2 razy pas ksw obronił? i obrażony….

  9. Khalidov Prima Donna, focha walnal, bo zli kibice nie doceniaja jego „wielkosci”. Prawda jest taka, ze jakby dal dobra walke, ale np. przegral przez ciezko KO, to by ludzie wstali i mu dali owacje na stojacy. Sport jest brutalny, tu nie ma tak, ze sobie 'wyrobisz opinie’ i juz masz taryfe ulgowa. Jak chce zeby go kochali niezaleznie na wynik, to musi zgolic brode, przejsc na katolicyzm i przede wszystkim grac w pilke nozna 😛

  10. Ja tam nie lubię mameda bo to ciapaty. Piosenka „ciapaty please do not break my heart” w wykonaniu Popka jest właśnie o nim i jego asekuranckich walkach. Ale chyba lepiej na niego za mocno nie gwizdać bo jak każdy dobry ciapek, może w końcu wybuchnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.