Krajobraz po bitwie – UFC 185: Pettis vs. Dos Anjos #30

Rafael dos Anjos Anthony Pettis

Kto tak naprawdę odniósł zwycięstwo a kto powinien wstydzić się swojego występu?

Rafael dos Anjos zaprezentował się rewelacyjnie w starciu z mocno faworyzowanym Anthonym Pettisem. Przez wielu całkowicie skreślany Brazylijczyk od pierwszej do ostatniej minuty punktował Showtime’a w każdej płaszczyźnie pomimo tego, że walczył z kontuzją, której nabawił się 3 tygodnie przed galą. Za swój występ w pełni zasłużenie zainkasował 50 000 dolarów bonusu. Jeżeli chodzi o dobranie przeciwnika do pierwszej obrony pasa nie ma żadnych wątpliwości, że powinien to być zwycięzca walki Khabib Nurmagomedov vs. Donald Cerrone.

Z pozycji under doga do wczorajszej walki startowała również Joanna Jędrzejczyk. Polka wręcz zdemolowała dotychczasową mistrzynię i zwyciężczynię TUF-a, Carlę Esparzę. JJ z powodzeniem broniła się przed próbami sprowadzeń ze strony Cookie Monster a w stójce po prostu robiła swoje bez litości punktując coraz bardziej gubiącą się Amerykankę. Podobnie jak dos Anjos Joanna również została nagrodzona 50 000 dolarów bonusu za najlepszy występ wieczoru. Jako pierwsza przed szansą odebrania tytułu Polce powinna stanąć Claudia Gadelha, Panie walczyły już ze sobą w grudniu ubiegłego roku, wtedy Jędrzejczyk po wyrównanej walce zwyciężyła niejedno głośną decyzją sędziów.

Dobry występ zaliczył wczoraj także Johny Hendricks. Amerykanin stójkowe akcje przeplatał obaleniami, które wyraźnie stopowały i frustrowały Matta Browna. Nieśmiertelny z pleców nie potrafił zagrozić dominującemu rywalowi. Taka wygrana nad wysoko notowanym przeciwnikiem ponownie ustawia Hendricksa bardzo wysoko w kolejce do walki o pas. Na UFC 189 Robbie Lawler podejmie Rory’ego MacDonalda, zwycięzca tej walki powinien stoczyć pojedynek właśnie z Johnym.

Najlepszy – jak do tej pory – występ w UFC odnotował Alistair Overeem. Holender całkowicie zneutralizował atuty Roya Nelsona atakując go głównie niskimi kopnięciami i kolanami. Big Country nie potrafił zagrozić rywalowi nawet mając go na siatce. Druga wygrana z rzędu sprawia, że Alistair wraca do gry i podobnie jak perspektywa jego walk z wyżej notowanymi przeciwnikami.

Swoją obecność w dywizji muszej mocno zaakcentował Henry Cejudo. Złoty medalista Igrzysk Olimpijskich przez 15 minut znęcał się nad Chrisem Cariaso demolując go ciosami i kilkukrotnie go obalając. W kolejnej walce 28-latek powinien spotkać się ze zwycięzcą walki Joseph Benavidez vs. John Moraga, jeśli wygra ten pojedynek będzie mógł zmierzyć się z mistrzem kategorii -57kg.

4 zwycięstwo w UFC dopisał wczoraj do swojego konta Beneil Dariush. Pochodzący z Iranu zawodnik tylko w I rundzie toczył wyrównany bój z Daronem Cruickshankiem. W drugiej odsłonie Benny agresywniej zaatakował w parterze co przyniosło efekt w postacie duszenia zza pleców, które zmusiło Amerykanina do odklepania. Po 3 wygranych z rzędu Dariush jest jedną wygraną walkę od wskoczenia do najlepszej „15” dywizji.

Po 16-miesiącach przerwy do oktagonu powrócił Ryan Benoit. 25-latkowi nie dawano jakichkolwiek szans w starciu z Sergio Pettisem, od początku w klatce dominował młodszy z braci Pettis jednak w II rundzie dał się zaskoczyć mocnym lewym sierpowym, który posłał 21-latka na deski a tam Benoit dokończył dzieło. Pewien cień na Ryana rzuca jego zachowanie tuż po przerwaniu walki przez sędziego, niemniej jednak odniósł on znaczące zwycięstwo.

Na pewno nie takiego rozstrzygnięcia spodziewały się tłumy fanów Anthony’ego Pettisa. Mistrz nie miał wiele do powiedzenia w starciu z brazylijskim pretendentem od początku będąc zasypywany gradem ciosów i mocnymi próbami sprowadzeń. W ten sposób jedna z najjaśniejszych gwiazd organizacji zaliczyła niespodziewaną porażkę i wraca do kolejki zawodników ubiegających się o możliwość starcia z mistrzem. Prawdopodobnie Showtime nie zostanie zestawiony z zawodnikami z top5 wagi lekkiej (Cerrone i Nurmagomedov walczą o titleshota a z Melendezem i Hendersonem Anthony walczył w niedalekiej przeszłości. Moim zdaniem Pettis powinien zostać zestawiony do walki z Michaelem Johnsonem.

Swój pas ostatniej nocy straciła także Carla Esparza. Amerykanka poza częstymi wjazdami w nogi Jędrzejczyk nie miała żadnego pomysłu na walkę. Będąc konsekwentnie niszczona i obijana przez Polkę wytrzymała niemal 10 minut walki.

Równie bezradny był wczoraj Matt Brown, Nieśmiertelny nie potrafił w żaden sposób zagrozić Johny’emu Hendricksowi. Poza kilkoma celnymi ciosami w stójce nie pokazał nic godnego uwagi i wyróżnienia.

Zdeklasowani w swoich walkach zostali także Roy Nelson, Chris Cariaso i Sam Stout.
Big Country przez 15 minut był kopany i obijany przez inteligentnie walczącego Alistaira Overeema. Holender skutecznie unikał ciosów Amerykanina i bronił nieporadne próby sprowadzeń do parteru. Były pretendent do mistrzowskiego pasa wagi muszej zebrał tęgie lanie z rąk i nóg Henry’ego Cejudo a Sam Stout pomimo przyzwoitego początku ponownie skończył na deskach po celnym sierpie Rossa Pearsona.

Najbardziej niezadowolony po wczorajszym evencie może być Sergio Pettis. Młody zawodnik od początku walki kontrolował rozwój wydarzeń w oktagonie ale w II rundzie kompletnie dał się zaskoczyć celnym sierpem w efekcie czego został znokautowany przez największego under doga gali, Ryana Benoita.

Z kontraktem z największą organizacją MMA na świecie zapewne pożegnają się Jake Lindsey oraz Larissa Pacheco. Oboje przegrali kolejne walki przed czasem nie pokazując czegokolwiek zasługującego na pochwałę.

A co Wam najbardziej zapadło w pamięć? Kto zasługuje na wyróżnienie?

9 thoughts on “Krajobraz po bitwie – UFC 185: Pettis vs. Dos Anjos #30

  1. Moim zdaniem Aśka skradła całe show 🙂 Byly 2 walki mistrzowskie, w ktorych wygrali underdodzy. RDA ladnie zdominowal Pettisa, ale to co zrobila Aśka to mistrzostwo świata – największa wygrana tej gali.

  2. bad, jakby Asia walczyla Twoim game planem, to roznie mogloby sie to potoczyc. Kopanie zapasnika otwiera mu szanse na dojscie do nogi i obalenie. Dobrze, ze nie kopala. Miala 5 rd po co sis miala spieszyc?

  3. Bad
    Pamietasz co sie stalo gdy Antonio Silva bawil sie w niskie kopniecia z Cainem ? Nie ma po co kusic zapasnika skoro wspomniany zapasnik ma gorsza stojke w kazdej plaszczyznie od naszej nie ma co sie bawic w jakies fanaberie ku uciesze gawiedzi. Widowiskowo i tak bylo jak dla mnie .

  4. Patrząc na pieniądze zgarnięte przez Joannę, zastanawiam się co powie nasz „rodak” Mamed. Nadal będzie twierdził, że w KSW są lepsze pieniądze niż w UFC. Cieszę się jak jasna cholera, że wreszcie Polak zdobył pas UFC.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.