Kamaru Usman pokonał Colby’ego Covingtona po zaciętej walce na UFC 245

Chris Unger/Zuffa LLC via Getty Images

Po wielu miesiącach słownych potyczek, minionej nocy doszło w końcu do długo oczekiwanego pojedynku w wadze półśredniej między mistrzem Kamaru Usmanem (16-1 MMA, 11-0 UFC) a Colbym Covingtonem (15-2 MMA, 10-2 UFC) na gali UFC 245. Po emocjonującej walce, Usman nadal pozostaje mistrzem.

Kiedy Covington wyszedł do Oktagonu z muzyką przy której wychodzi gwiazda WWE Kurt Angle, spotkał się z buczeniem, gwizdami i środkowymi palcami sporej części widowni, chociaż kontrowersyjny zawodnik miał na trybunach sporo swoich fanów. Spokojny i skupiony Usman wyszedł do klatki okryty nigeryjską flagą.

Gdy po prezentacji zawodników nadszedł czas walki, nie było mowy, aby obydwaj stuknęli się rękawicami na przywitanie. Chociaż obydwaj znani są z bardzo dobrych umiejętności zapaśniczych, całą walkę stoczyli w stójce.

Po rozpoczęciu walki, Covington nadawał szalone tempo wyprowadzając ciosy i kopnięcia, podczas gdy Usman był nieco bardziej zachowawczy i nastawiony na zadawanie dokładniejszych ciosów, co nie oznacza wcale, że był mniej aktywny. Covington wyprowadzał kopnięcia na tułów i nogę, a Usman punktował ciosami prostymi. Tymi prawymi prostymi, Kamaru zaczął zwracać uwagę Colby’ego. Covington odpowiedział kopnięciem na głowę, które odczuł mistrz.

W drugiej rundzie, Usman wciąż aktywnie uderzał ciosami prostymi, ale Covington nie pozostawał mu dłużny odpowiadając mocnymi seriami. Żaden z nich nie pozostawiał miejsca rywalowi. W pewnym momencie, walka została przerwana po tym, jak Usman zasygnalizował cios w krocze, ale po chwili pojedynek został wznowiony. Zdecydowanie więcej ciosów wyprowadzał Covington, ale siła ciosów była większa po stronie Usmana.

W trzeciej rundzie, Usman trafił mocnym prawym prostym na tułów i szczękę, co skutecznie spowolniło Covingtona. Mistrz zaczął okopywać tułów rywala, co również pomogło nieco przystopować Amerykanina. Colby odpowiedział kopnięciem na głowę, ale przy wyprowadzaniu kolejnego ciosu, trafił palcem w oko Kamaru. Sędzia zatrzymał walkę i zawołał lekarza. Walka została wznowiona i Usman zrewanżował się mocnym prawym prostym przed końcem rundy. Colby powiedział swojemu narożnikowi, że ma złamaną szczękę.

Po rozpoczęciu czwartej rundy, Covington był nadal gotowy do wyprowadzania ciosów, ale widać było, że stracił na szybkości. Mimo to trafił kilkoma mocnymi ciosami. Usman był bardzo opanowany i trzymał się swojego planu na trafianie krzyżowymi i prostymi. Pomimo możliwego złamania szczęki, Colby nie odpuszczał.

Ostatnia runda to jeszcze więcej ciosów wyprowadzonych przez obydwu zawodników. Colby celował w szczękę Nigeryjczyka swoimi podbródkowymi. Usman nie skupiał się już na obijaniu tułowia, jak w poprzednich rundach, ale zaczął celować w szczęką. Jednym z ciosów, Usman zdobył nokdaun, po którym Covington ratował się szybką ucieczką, ale kolejny cios Usmana ponownie go powalił. Kamaru poszedł za akcją przyciskając Colby’ego do maty w pozycji żółwia zadając mu ciosy z góry po których sędzia Marc Goddard zdecydował się przerwać pojedynek.

Po niezwykle wyrównanej i zaciętej walce, ostatecznie Kamaru Usman pokonał Colby’ego Covingtona przez TKO w piątej rundzie w czasie 4:10. Tym samym „Nigeryjski Koszmar” obronił tytuł mistrza wagi półśredniej.

Po zatrzymaniu walki przez sędziego, zakrwawiony i obity Covington protestował, że walka została przerwana zbyt wcześnie, ale bezskutecznie. Po walce, Covington opuścił klatkę nie udzielając wywiadu Joe Roganowi.

Kamaru Usman świętował swoje zwycięstwo, ale w wywiadzie po walce, zwrócił uwagę na tragedię, jaką ostatnio przeżyła jego rodzina. Brat Usmana, Mohammed, zawodnik wagi ciężkiej MMA, stracił syna w wypadku przez utonięcie na początku tego roku.

To zwycięstwo jest 15 wygraną z rzędu dla Kamaru Usmana. Niepokonany w UFC Usman ma teraz zwycięstwa między innymi z takimi przeciwnikami jak Colby Covingtonem, byłym mistrzem wagi półśredniej Tyronem Woodleyem, byłym mistrzem wagi lekkiej Rafaelem dos Anjosem i Demianem Maia.

Jeśli chodzi o Colby’ego Covingtona, jest to dopiero druga porażka w jego karierze. Ta przegrana kończy jego serię siedmiu zwycięstw z rzędu. Przed porażką z Usmanem, reprezentant American Top Team pokonał między innymi Demiana Maię, Rafaela dos Anjosa i byłego mistrza wagi półśredniej Robbiego Lawlera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.