Kamaru Usman po trudnym początku przejął inicjatywę i skończył Gilberta Burnsa przed czasem na UFC 258

@UFC Twitter

Początek walki wieczoru gali UFC 258 zdawał się zapowiadać zmianę na miejscu mistrza wagi półśredniej, kiedy to pretendent do tytułu Gilbert Burns zaskoczył mistrza Kamaru Usmana, ale ostatecznie Usman obronił mistrzowski pas.

Kamaru Usman (18-1 MMA, 13-0 UFC) po mocnych ciosach Gilberta Burnsa na początku walki, zdołał przetrwać ataki i zaczął powoli przejmować kontrolę nad walką udowadniając, że jest na najlepszej drodze do zostania dominującym mistrzem w kategorii 170 funtów, jakiego nie było od czasu, gdy Georges St-Pierre zrzekł się pasa ponad siedem lat temu.

Usman użył precyzyjnych, wręcz zabójczych ciosów prostych, aby przejąć kontrolę w drugiej rundzie, a następnie dokończył dzieła i skończył Burnsa w trzeciej rundzie przez TKO zachowując tytuł mistrza.

Dzięki tej wygranej Usman ma serię 17 zwycięskich walk z rzędu, w tym 13 w UFC, czym pobił rekord St-Pierre’a w tej dywizji. Zrównał się tym samym z Khabibem Nurmagomedovem w liczbie zwycięstw z rzędu od początku kariery w UFC, ustępując jedynie Andersonowi Silvie (16).

Jeśli chodzi o Gilberta Burnsa (19-4 MMA, 12-4 UFC) agresywnie rozpoczął walkę i od początku punktował prawymi sierpowymi, z których jeden powalił Usmana. Burns był bardzo blisko skończenia walki przed czasem, ale mistrz przetrwał atak i chwilę później powalił Burnsa kopnięciem na głowę, po czym pozostał w stójce i przez następną minutę zasypywał powalonego Burnsa kopnięciami w udo.

Pozostała część pierwszej rundy była wyrównana, ale widać było, że Usman nabiera rozpędu. W drugiej rundzie mocne ciosy proste Usmana lądowały raz za razem na twarzy i głowie Brazylijczyka, powoli osłabiając Burnsa i pozbawiając go woli walki.

Burns był w niebezpieczeństwie pod koniec rundy po szarży Nigeryjczyka, ale zasłonił się i dotrwał do końca rundy. Usman nie tracił jednak czasu na dokończenie dzieła w trzeciej odsłonie, ponownie powalając Burnsa swoimi bombami i dobijając go w parterze, dopóki sędzia Herb Dean nie przerwał walki.

Kamaru Usman pokonał Gilberta Burnsa przez TKO (uderzenia) – runda 3, 0:34

„To był bardzo, bardzo trudny pojedynek z powodu całej sytuacji w klubie” powiedział Usman. „Nie można nie szanować tego, co Burns zrobił. Zaczynaliśmy razem i on pokazał to dzisiejszej nocy.

Jestem zawodowcem. Moje fight IQ jest inne.”

Dzięki 10. skończeniu walki przed czasem w karierze, Usman z powodzeniem obronił swój tytuł trzy razy. Dla Burnsa, ta porażka przerwał passę sześciu wygranych walk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.