Justin Gaethje twierdzi, że „wyjątkowe okoliczności” powinny skutkować przyznaniem mu walki o wakujący pas

Mike Roach/Zuffa LLC

Czołowy lekki UFC Justin Gaethje wyjaśnił, w jaki sposób „wyjątkowe okoliczności” powinny spowodować, że zawalczyłby o wakujący tytuł wagi lekkiej.

Justin Gaethje przegrał przez poddanie w drugiej rundzie z byłym mistrzem wagi lekkiej UFC Khabibem Nurmagomedovem rok temu na UFC 254. Po tej walce „Orzeł” ogłosił, że odchodzi na emeryturę i zwakował pas. Choć sądzono, że to Gaethje będzie miał szansę na walkę o pas, UFC zdecydowało się na pojedynek Charlesa Oliveiry i Michaela Chandlera. Obydwaj lekcy spotkali się w głównym pojedynku na gali UFC 262 w maju, a Oliveira zdobył pas dzięki zwycięstwu przez TKO w drugiej rundzie.

Jednak według Gaethje to on powinien walczyć o wakujący pas. Rozmawiając z The Schmo w ostatnim wywiadzie, „The Highlight” wyjaśnił jak „wyjątkowe okoliczności” powinny doprowadzić do tego, że to on powinien dostać walkę o wakujący pas wagi lekkiej.

„Numer 1 walczył z numerem 5, numer3 walczył z numerem 4, a jeśli byłeś numerem 2, to miałeś prze***ne. Tak się złożyło, że moje nazwisko było obok tego miejsca numer 2. Jest jak jest. Byłem ostatnim tymczasowym posiadaczem tytułu. Wiesz, widzę to na dwa sposoby. Z zewnątrz, będąc sobą, nie byłem szczęśliwy. Jeśli byłbym wewnątrz i prowadziłbym firmę wartą 4 miliardy dolarów, 5 lub 6 milionów dolarów, to prawdopodobnie chciałbym spróbować, żeby ludzie zapomnieli o tym gościu. Zrobili to, co chcieli zrobić; w ich mniemaniu musieli to zrobić. Byłem zdenerwowany, ale to nie ma znaczenia. Muszę iść dalej i muszę dalej pracować

Przegrałem. Nie sądzę, że powinno się dostać walkę o tytuł po przegranej. Ale myślę, że okoliczności były wyjątkowe. Podobne do tych, które dały Cory’emu Sandhagenowi walkę o tytuł. Przegrał i wskoczył do walki o tytuł. A ten gość (Aljamain Sterling) nie przeszedł na emeryturę. W tej sprawie (Khabib wakujący pas) były jeszcze bardziej wyjątkowe okoliczności. Są też inne przykłady na to, że ludzie dostają walki o pas po przegranych. Więc tak, pomyślałem, że to był bzdurny sposób, aby powiedzieć mi, że nie powinienem dostać tego pojedynku.”

Justin Gaethje ma ewidentnie żal do UFC za to, że organizacja nie wybrała właśnie jego do walki o pas, ale trzeba iść dalej i teraz Gaethje ma zmierzyć się z Michaelem Chandlerem na UFC 268, która odbędzie się 6 listopada.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.