Justin Gaethje krytykuje „fałszywego” Colby’ego Covingtona, ale przyznaje, że prawdopodobnie przegrałby z nim w walce w klatce

Justin Gaethje nie lubi Colby’ego Covingtona, ale szczerze ocenił go jako zawodnika.

Gaethje nie przepada za osobowością Covingtona, który zyskał popularność dzięki swojemu awansowi w rankingu wagi półśredniej. Covington dwukrotnie zmierzył się z kolegą z drużyny Gaethje, mistrzem UFC w wadze półśredniej Kamaru Usmanem, ale za każdym razem poniósł porażkę.

W swoim jedynym spotkaniu z Covingtonem podczas wiecu Donalda Trumpa we wrześniu 2020 roku, Gaethje (23-3 MMA, 6-3 UFC) początkowo miał dobre wrażenie o Covingtonie, ale to się ostatecznie zmieniło.

„Z chęcią wybiłbym dziurę w twarzy tego skur**la” – powiedział Gaethje w „FULL SEND PODCAST”. „Masz szacunek dla kogoś tak fałszywego? Nie lubię go. Dużo mówił o rodzinie Kamaru. Pewnego dnia był przy mnie, poszliśmy na wiec Trumpa i był pełen szacunku, tak jak mówisz, a zaraz po wyjściu wszedł do internetu i zaczął gadać bzdury.

Nie szanuję tego. Jeśli masz coś do powiedzenia, powiedz mi to prosto w twarz, a to jest po prostu fałszywe. On próbuje zwrócić na siebie uwagę i ja to rozumiem, bo ja zarabiam pieniądze na walkach, a on zarabia je na swojej gębie. Gdyby chciał zarabiać na walkach, byłby spłukanym skur***nem”.

Gaethje nigdy nie powstrzymywał się przed mówieniem o tym, co czuje do Covingtona (17-3 MMA, 12-3 UFC) jako osoby, ale zapytany o to, jak potoczyłaby się potencjalna walka z byłym wielokrotnym pretendentem do tytułu, Gaethje był szczery w swojej odpowiedzi.

„Myślę, że jest świetnym zawodnikiem, ale jest do bani do oglądania” – powiedział Gaethje. „Gdybym walczył z nim w klatce, pewnie by mnie pokonał ze względu na swój rozmiar, umiejętność poruszania się do przodu i chwytania. Ale w walce ulicznej nie ma na to szans.

Bo w walce ulicznej chwyciłbym za cegłę i uderzył go w głowę. W tym sporcie tak nie można. Tu są zasady. W tym sporcie obowiązują zasady, a na ulicy nie ma czegoś takiego jak zasady. Myślę, że jedyna zasada to nie uderzać kogoś od tyłu, więc zdecydowanie jestem po jego stronie, jeśli chodzi o to, co stało się z Masvidalem. Uważam, że to było ch**we posunięcie, ale bardziej lubię Masvidala.”

Gaethje będzie miał kolejną szansę na zdobycie tytułu mistrza, kiedy zmierzy się z Charlesem Oliveirą w sobotnim main evencie UFC 274 w Footprint Center w Phoenix.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.