Jon Jones wyśmiał Israela Adesanyę po jego zwycięstwie na UFC 276: „Ten skur**syn po prostu nawiązał do Krainy Lodu”

Jon Jones odniósł się do zwycięstwa Israela Adesanyi nad Jaredem Cannonierem na UFC 276 i wyśmiał mistrza wagi średniej. Miłe słowa Jones skierował natomiast do Alexa Pereiry.

Po tym, jak Israel Adesanya pokonał Jareda Cannoniera na UFC 276 przez jednogłośną decyzję i zachował tytułu mistrza wagi średniej, Jones napisał na Twitterze, zanim usunął swój komentarz na temat występu, który nie zrobił na nim wrażenia.

„Co, do cholery, ten skur**syn właśnie nawiązał do Krainy Lodu z tymi lśniącymi paznokciami.”

Jones odniósł się do wywiadu w klatce, w którym Adesanya powiedział Joe Roganowi, że zamierza sprawić, by Alex Pereira, kolejny pretendent do tytułu mistrza wagi średniej UFC, „zamarzł” jak Elsa. Gra słów była nawiązaniem do filmu Disneya „Kraina Lodu”, w którym główna bohaterka ma na imię Elsa.

W kolejnym tweecie Jones pochwalił Pereirę, który umocnił swoją pozycję jako kolejny pretendent do tytułu dzięki szybkiemu nokautowi w walce z Seanem Stricklandem na tej samej karcie głównej UFC 276.

„Brachu, właśnie wróciłem i oglądałem walkę Alexa P !!” Tak, jaram się nim cały dzień. Sprawił, że wyglądało to zbyt łatwo. Naprawdę trudno uwierzyć, że nie był sklasyfikowany przed tą walką.”

Kilka minut później Jones wrócił do obelg. Adesanya jest znany ze swojego unikalnego stylu – w tym z malowanych paznokci, które nosił podczas tygodnia walki przed UFC 276.

„Brachu, nie mogę przestać myśleć o tym gównie” – napisał Jones. „Jak zamierzasz zagrozić takiemu facetowi jak Alex, błyszczącymi paznokciami i nawiązaniem do Krainy Lodu. Zastanawiam się.”

Jones i Adesanya mają ze sobą na pieńku i nie szczędzą sobie gorzkich słów. W pewnej chwili byli bliscy ustawienia się na walkę. Jednak odkąd Jones ogłosił przejście do wagi ciężkiej i zaczął zwiększać masę, potencjalna super walka odeszła na dalszy plan.

Podczas gdy Adesanya ma już przeciwnika na swoją następną walkę, Jones nie ma ustalonego przeciwnika, ani daty debiutu w wadze ciężkiej.

Prezydent UFC Dana White wymienił zarówno mistrza wagi ciężkiej Francisa Ngannou, jak i byłego mistrza Stipe Miocica jako potencjalnych rywali Jonesa. Wygląda na to, że Jones wie tyle samo, co wszyscy inni.

„Nie wiem, ale cieszę się, że Dana coś powiedział” – napisał Jones. „Jestem gotowy, byłem gotowy. Czekam na datę.”

Jeśli chodzi o to, czego chce, Jones jasno to określił.

„W tym momencie chcę walczyć ze Stipe, myślę, że to dowodzi więcej. Walka z dość jednowymiarowym zawodnikiem świeżo po operacji kolana (Ngannou)… Nie wiem, uważam, że w tym momencie pokonanie Stipe mówi więcej.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.