Jon Jones ogłosił grapplingowy pojedynek z Jake’iem Hagerem. Hager powściąga emocje i poprawia gafę Jonesa

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC // Bellator

Jon Jones zapowiedział powrót do rywalizacji, ale nie w UFC lecz pod szyldem Fury Pro Grappling w walce z niepokonanym zawodnikiem wagi ciężkiej Bellatora, Jake’iem Hagerem. Hager ostudził jednak emocje i poprawił Jonesa.

Były mistrz wagi półciężkiej UFC, Jon Jones (26-1 MMA), ogłosił tę wiadomość w mediach społecznościowych, gdzie zasugerował, że jest ustawiony na rywalizację w pojedynku grapplerskim przeciw niepokonanemu zawodnikowi wagi ciężkiej Bellatora w dniu 9 grudnia.

„Breaking News!!! Jestem podekscytowany mogąc ogłosić, że będę walczył dla organizacji grapplingowej numer jeden na świecie, Fury Grappling! 9 grudnia będę rywalizował w New Jersey z supergwiazdą WWE i niepokonanym zawodnikiem wagi ciężkiej Bellatora Jackiem Swaggerem.”

Ten tweet z oczywistych powodów nie spodobał się Jake’owi Hagerowi. Po pierwsze, obecnie rywalizuje w pro wrestlingu w AEW, a nie w WWE, a po drugie – nie używa już ringowego pseudonimu „Jack Swagger”. Ponadto stwierdził, że walka nie została jeszcze zakontraktowana.

„Po pierwsze to AEW i niepokonany zawodnik wagi ciężkiej Bellatora Jake Hager, po drugie żadne warunki nie zostały omówione ani nie został podpisany kontrakt. Możemy porozmawiać o tym, jeśli warunki będą odpowiednie.”

Jon Jones odpowiedział później zawodnikowi Bellatora następującymi przeprosinami.

„No dalej ludzie, sprezentujmy Jake’owi 1 milion followersów. Przepraszam nie wiedziałem, kim jesteś. Lol.”

Jake Hager (3-0, 1 NC MMA) czterokrotnie rywalizował w mieszanych sztukach walki, przy czym wszystkie cztery pojedynki stoczył pod szyldem Bellatora wygrywając trzy i jeden kończąc jako nierozstrzygnięty. W swojej ostatniej walce na gali Bellator 250, Hager zwyciężył przez niejednogłośną decyzję nad Brandonem Caltonem. Wcześniej poddał T.J’a Jonesa i J.W Kisera przez poddania w pierwszej rundzie.

Tymczasem Jon Jones (26-1 MMA) ostatni raz walczył na UFC 247 w lutym 2020 roku, gdzie pokonał Dominicka Reyesa przez jednogłośną decyzję. Kilka miesięcy później „Bones” zrzekł się tytułu w wadze 205 funtów, ogłaszając jednocześnie, że zamierza walczyć o pas w wadze ciężkiej. Póki co jeszcze nie zadebiutował w królewskiej dywizji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.