Jon Jones o swoim „gwiazdorzeniu”

Mistrz UFC Jon Jones i prezes UFC Dana White przez ostatnie miesiące mają swoje wzloty i upadki. Ostatnio Dana White stwierdził że Jones zachowuje się jak „diwa”. Bones skomentował to w tej sposób:

„No cóż, będąc w tym sporcie musisz się nauczyć być gruboskórnym i nie brać wszystkiego do siebie. Dana mówi, co mówi, wszystko co mu ślina na język przyniesie, taki po prostu jest. Może ja czasami gwiazdorzę, może nie, a może po prostu nie zgadzamy się ze sobą w pewnych kwestiach, ale uczymy się egzystować razem i chyba coraz lepiej nam idzie.”

Zaczęło się od tego, że Jones stwierdził, że jest traktowany jak kawał mięsa po odwołaniu UFC 151. Dana zripostował tekstem o „diwie” i bardzo zabawnym zdjęciem na Twitterze, a Jones odniósł się to tego. Piłeczka jest po stronie Dany 😉

10 thoughts on “Jon Jones o swoim „gwiazdorzeniu”

  1. Jak dla mnie JJ Kościsty Gibon po prostu mentalnie nie może sprostać byciem mistrzem i wszystkim tym co się z tym wiąże. Sytuacja go przerasta jest po prostu niedojrzały i chyba zbyt ubogi mentalnie by to udźwignąć i dać odpowiedni przykład. Pokazać odpowiednie wzorce bycia mistrzem i kimś kogo naprawdę można szanować nie tylko za „fizyczność” i atletyczne dokonania ale i za to jakim się jest skonstruowanym pod względem charakterologicznym i duchowym, a tutaj jest baaardzo słabiutko…

  2. Jones to zwykły człowiek tak jak ja czy wy. Jest mistrzem bo jest najlepszy. Ma prawo zachowywać sie jak zachowuje a te wasze postawy jakie wymagacie od mistrzów są śmieszne . To zawodnik MMA nie papież .

  3. Ridge–> mysle ze najtrafniejszy komentarz.
    to jest ekstremalny sport wiec wykorzystuje swoje 5min… uwazam ze swietnie wykorzystuje swoj marketing.
    po za tym mysle JJ jak na swoj wiek jest poukladanym gosciem porownujac go do kolegow walczacych w UFC

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.