Islam Makhachev chce, aby Charles Oliveira był jego następnym przeciwnikiem, ale najpierw „zamierza skończyć Bobby’ego Greena w pierwszej rundzie”

mmajunkie.usatoday.com

Islam Makhachev widzi jasną drogę do walki o tytuł mistrzowski w wadze lekkiej UFC, ale wie, że musi zrealizować kilka kluczowych celów, aby do tego doszło.

Po pierwsze, Makhachev (21-1 MMA, 10-1 UFC) wie, że musi wygrać z Bobbym Greenem (29-12-1 MMA, 10-7-1 UFC) w głównym pojedynku sobotniej gali UFC Fight Night 202 w UFC Apex. Jeśli jego występ będzie wystarczająco imponujący i będzie to jego 10. wygrana z rzędu, Makhachev uważa, że jeszcze w tym roku zmierzy się z obecnym mistrzem Charlesem Oliveirą.

„Oczywiście, bo to będzie moja passa 10. zwycięstw i naprawdę wierzę, że to jest klucz do walki o tytuł” – powiedział Makhachev podczas środowego dnia medialnego. „Myślę, że Oliveira pokona Justina Gaethje i będzie to starcie 11 zwycięstw z 10 zwycięstwami. To będzie wielka walka dla wszystkich moich fanów”.

To scenariusz, który z pewnością może się spełnić. Makhachev jest obecnie notowany na 4. miejscu w rankingu wagi lekkiej UFC, a jego niemal nieskazitelny rekord mówi sam za siebie. Jego powiązania z byłym mistrzem wagi lekkiej Khabibem Nurmagomedovem również nie są przeszkodą w rozwoju jego kariery.

Ale na to wszystko przyjdzie czas później. Na początek Green, mocny stójkowicz z solidnymi defensywnymi zapasami, który walczył zaledwie dwa tygodnie temu, ale wystąpił, by wypełnić pustkę po kontuzjowanym Beneilu Dariushu.

Makhachev wie, że musi się skupić na zadaniu, które przed nim stoi.

„Ten gość ma wielkie serce, bo walczył przed tygodniem i ma dobry styl boksowania” – powiedział Makhachev. „Co do zapasów i grapplingu, to jeszcze sprawdzimy”.

Nie jest tajemnicą, co Makhachev będzie chciał zrobić w tej walce. Tak jak przez całą swoją karierę w UFC, rosyjski zawodnik będzie starał się walczyć przede wszystkim w grapplingu. Makhachev powiedział, że jego indywidualne podejście do walki sprawiło, że zmiana przeciwnika z krótkim wyprzedzeniem była dość łagodna.

„Zawsze mam ten sam plan: obalać, zmęczyć i tam skończyć” – powiedział Makhachev. „Taki sam plan mam też na walkę z Bobbym”.

Jeśli można krytykować umiejętności Makhacheva w jego rozwoju w UFC, to jego styl nie jest najbardziej elektryzujący w tym sporcie, przez co może być trudny do sprzedania dla zwykłych fanów. Z kolei Green, który w klatce ma tendencję do gadania o swoich przeciwnikach, stał się jednym z najbardziej lubianych zawodników w UFC. Makhachev powiedział jednak, że w sobotę może nastąpić małe odwrócenie ról.

„Będziemy rozmawiać wewnątrz klatki” – powiedział Makhachev. „Będę chciał go obalić i powiedzieć mu: „Hej, idziemy. Wstawaj”.

Będzie ze mną rozmawiał na początku, gdy będziemy wymieniać uderzenia, ale gdy będę go obalał, zadam mu kilka pytań”.

Widowiskowa walka z pewnością pomogłaby Makhachevowi umocnić się na pozycji pretendenta do walki o tytuł i być może przykuć uwagę Oliveiry. Wydaje się, że Makhachev wie, czego dokładnie potrzeba i zamierza to zrobić.

„Muszę skończyć Bobby’ego Greena w pierwszej rundzie i zrobię to” – powiedział Makhachev.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.