Gegard Mousasi o walce z Rorym MacDonaldem na gali Bellator 206 i o tym jaki ma plan na pokonanie go

Bellator MMA

Już jutro na gali Bellator 206 dojdzie do arcyciekawego pojedynku między dwoma mistrzami – mistrzem wagi półśredniej Rorym MacDonaldem, który będzie chciał odebrać tytuł mistrzowi wagi średniej Gegardowi Mousasi. Który z nich okaże się lepszy?

Pomimo tego, że Gegard Mousasi będzie większym i cięższym zawodnikiem w klatce, nie spodziewa się on tego, że ta przewaga będzie odgrywała znaczącą rolę w walce. Wszyscy bowiem byliśmy świadkami niejednej walki, w której mniejszy pokonał większego jak w opowieści o Dawidzie i Goliacie. Zresztą sam Mousasi jest tego przykładem.

„Widzieliśmy Georgesa St-Pierre’a w walce z Michaelem Bispingiem i GSP wygrał ten pojedynek. Widzieliśmy Daniela Cormiera, który przeszedł do wagi ciężkiej i wygrał [ze Stipe Miocicem]. Te 10 funtów więcej, które mam nad Rorym nie zdecydują o tym, czy wygram, czy nie. Poszedłem do kategorii półciężkiej i ciężkiej i również odniosłem sukces, więc [rozmiar] nie zdecyduje o tym, czy mam wygrać. Nie zawahałem się wziąć udziału w walce, ale wiesz, ludzie tacy są – jeśli z łatwością go pokonam, powiedzą: „pokonałeś zawodnika z wagi półśredniej”. Nie w tym rzecz. Kelvin Gastelum jest półśrednim; walczy na wadze średniej i radzi sobie całkiem nieźle, walczy o pas. Wychodzi więc na to, że waga i rozmiar nie mają takiego znaczenia.”

Co do samego Rory’ego MacDonalda, Gegard Mousasi postrzega go jako wszechstronnego i niebezpiecznego przeciwnika. W związku z tym opracował na tę walkę plan A, plan B, plan C i jeszcze więcej.

„Jest bardzo wszechstronny. Wydaje mi się, że jest o wiele lepszy, kiedy stajesz naprzeciw niego w klatce. Nie ma co prawda takich spektakularnych technik, jak obrotówki, czy innych zwariowanych rzeczy, takich jakie prezentował Anderson Silva. Mimo to jest naprawdę solidny w każdym aspekcie, zarówno w jiu-jitsu, zapasach jak i stójce. Psychicznie również jest twardy podobnie jak i fizycznie. To ta rzecz, którą widziałem w walce przeciwko Robbie’emu Lawlerowi, który wchodzi do walki z silną psychiką, więc to bardzo niebezpieczny przeciwnik. Jest kompletnym zawodnikiem.

Po prostu planuję być lepszym zawodnikiem Mixed Martial Arts. Mam zamiar go przechytrzyć. Czuję, że mam lepszą stójkę, więc spróbuję to wykorzystać. Jeśli poczuję, że przegrywam w stójce, spróbuję zrobić wszystko, aby go pokonać. Jeśli to nie zadziała, zamierzam spróbować czegoś innego. Jest wiele opcji, które mogę wykorzystać, aby wygrać walkę, ale jeśli poczuję, że nie wykonam zadania, będę z tym walczył na inny sposób. Może go obezwładnię i pokonam. Jest wiele rzeczy, ale najważniejszą jest to, aby być lepszym zawodnikiem.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.