Francis Ngannou nie wyczekuje już walki z Jonem Jonesem – „Osobiście, już mnie to nie obchodzi”

Mike Roach/Zuffa LLC

Mistrz wagi ciężkiej UFC Francis Ngannou nie czuje już tak dużej ekscytacji, kiedy mowa o potencjalnej walce z Jonem Jonesem.

Jones (26-1 MMA, 20-1 UFC), były wieloletni mistrz UFC w wadze półciężkiej, niedawno ujawnił, że zamierza wrócić do Oktagonu w kwietniu lub lipcu. Jego celem jest walka ze zwycięzcą zbliżającego się pojedynku unifikacyjnego o mistrzostwo wagi ciężkiej pomiędzy niekwestionowanym mistrzem Ngannou (16-3 MMA, 11-2 UFC) i tymczasowym mistrzem Cirylem Gane, którzy zmierzą się na UFC 270 zaplanowanej na 22 stycznia w Anaheim w Kalifornii.

„Spodziewam się walki gdzieś w kwietniu, być może w Madison Square Garden, lub w zupełnie innym terminie, być może w lipcu na International Fight Week. Więc to są dwa terminy o których myślę. Sądzę, że to będzie zależało od tego, kto wygra styczniową walkę pomiędzy Francisem Ngannou i Cirylem Gane, i po prostu wtedy będziemy myśleć co dalej.”

Minął już ponad rok od czasu, gdy Jones ogłosił, że przejdzie do wagi ciężkiej. Długo sądzono, że zadebiutuje w dywizji walcząc o pas z Ngannou, ale wtedy jego negocjacje z UFC zakończyły się fiaskiem, a organizacja zestawiła walkę o tymczasowy tytuł, w której Gane pokonał Derricka Lewisa na UFC 265 w sierpniu.

Dodatkowo, Jones wciąż boryka się z problemami prawnymi, ponieważ został aresztowany we wrześniu po ceremonii UFC Hall of Fame za wykroczenie przemocy domowej i przestępstwa uszkodzenia radiowozu. Sprawa jest obecnie w toku i nie wiadomo jak może wpłynąć na powrót Jonesa do rywalizacji.

Ngannou powiedział, że ma już dość bycia drażnionym walką z Jonesem i osiągnęło to etap, w którym stał się na to obojętny.

„Osobiście już mnie to nie obchodzi” – powiedział Ngannou w rozmowie z MMA Junkie. „Dużo się mówi o Jonie Jonesie. On mówi wiele rzeczy, a mimo to wciąż tu jesteśmy. Nie spodziewałem się nawet, że po walce ze Stipe (Miociciem) będę walczył z kimś innym niż Jon Jones, ale oto jestem. Jest prawie 10 miesięcy za nami, a ja będę walczył z Cirylem Gane, który w ogóle nie był brany pod uwagę w tamtym momencie.”

Ngannou chętnie zawalczyłby z Jonesem, gdyby wszystko ułożyło się poprawnie, ale historia pokazała, że złapanie „Bones’a” w klatce nie jest łatwym wyczynem. Jones nie walczył od lutego 2020 roku i nie ma gwarancji, że jego planowany powrót w 2022 roku będzie w ogóle możliwy.

Z tego powodu Ngannou powiedział, że nie będzie się nad tym dłużej zastanawiał, dopóki nie zostanie przed nim postawione coś realnego, jak np. umowa na walkę. No i oczywiście musi też pokonać Gane na UFC 270.

„To co mówi Jon Jones i to co robi Jon Jones to dwie różne rzeczy i nie mogę się o to założyć” – powiedział Ngannou. „Nie mogę postawić na to swoich pieniędzy. Ja po prostu robię to, co zamierzam robić i nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość. To już nie jest coś o co zabiegam”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *