Fight24 – Z przymrużeniem oka: odcinek 109

Była już „Ucieczka z Nowego Jorku”, była „Ucieczka z Los Angeles” czy będzie „Ucieczka z Las Vegas”? W dzisiejszym odcinku także: poddanie fantom, ekonomiczny Economou, Fury na wydaniu, chętny Szpilka, rozciągnięty ponad miarę Van Damme i zawstydzający go Chuck Norris na koniec Mike Tyson, po ponad 16 latach, oddaje ucho Evanderowi Holyfieldowi.

Kolejna „Ucieczka”? Możliwe. Tym razem jednak nie Snake Plissken a Dana White, który po raz kolejny zdegustowany jest pracą sędziów oddelegowanych przez komisję stanu Nevada. W wywiadzie dla telewizji FOX, White powiedział wprost, że mocno obawia się o werdykty sędziowskie na kolejnych galach organizowanych w Las Vegas. Według White’a sędziowie są nieudolni i podli a Las Vegas musi jak najszybciej poprawić swoją komisję sędziowską, bo w innym przypadku UFC może znacznie ograniczyć organizację swoich gal w tym miejscu. „Mów mi Dana”.

Między innymi w związku z tym właśnie, nie milkną echa walki St-Pierre vs. Hendricks. Jednak kto wygrał, kto przegrał i jak na tym tle wypadli sędziowie punktowi, to już mniej ważne. Aktualnie na zagranicznych forach, tematem numer jeden jest kwestia czy Hendricks odklepał pod koniec pierwszej rundy. Czas akcji: 1 runda 4 minuta 39 sekunda, miejsce akcji: oktagon UFC, strony: GSP i Johny Hendricks, przedmiot sprawy: odklepanie czy poklepanie? 4:35 GSP roluje i zapina duszenie, moment później Hendricks wykonuje ruch ręką, który do złudzenia przypomina „nieco nieśmiałe” początki poddania. Chwilę potem St-Pierre jednak odpuszcza akcję i zmienia pozycję. Incydentalny ruch ręką czy poddanie? Hendricks klepie czy nie? Temat cały czas żyje.

Wygląda na to, że Stav Economou mimo wszystko dość poważnie podchodzi do starcia z Kamilem Bazelakiem, które odbyć się ma 1 grudnia. Pojedynek nosi pokaźne znamię missmatchu, ale Economu chyba nie odpuszcza. Ze zdjęć, które ukazują Stava w ostatnim czasie wynika, że zawodnik ten z obszernej wersji zmienił się jednak w dość ekonomiczną. Według wikipedii: „He is known for his rotund figure, strange hairstyles and nickname “Crazy Bear”.” Tyle, że aktualnie figure zrobiła się bardziej “fit” niż kiedykolwiek, strange hairstyles jest już całkiem normal a jeśli chodzi o nickname, to miało być starcie „Crazy Bear” vs. „Wild Boar” a wygląda na to, że przy takim, utrzymanym tempie chudnięcia do walki w grudniu wybiegnie „Mad Greyhound”.

Tyson Fury już po raz drugi został „osierocony” przez Davida Haye, którego kontuzję nękają ostatnio na potęgę. W tym miejscu objawił się Artur Szpilka, który za pośrednictwem swojego fanpage’a wyzwał Furego do walki, obiecując wszem i wobec, że pokaże mu czym jest „polskie pierdolnięcie”. Forma wypowiedzi, jaka jest każdy widzi, ale na dobrą sprawę to chyba lepiej szukać wyzwań, niż jak większość „komandosów” z „jednostki” Szpilki bić kelnerów z tej samej nie przymierzając restauracji. Inna sprawa, że gdyby walka ta miałaby się odbyć, to wcześniej między zawodnikami mielibyśmy naprawdę epicki social marketing fight.

Szpagat pomiędzy jadącymi ciężarówkami? Nic prostszego – mówi Jean Claude Van Damme. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem tę reklamę Volvo Trucks, mój infantylny mózg wygenerował myśl: „taaaa JCVD robi jak zawsze fajny szpagat, ale to Chuck Norris prowadzi obydwie ciężarówki”. Dzień później trafiłem, przypadkiem na internecie na niemal identycznie brzmiący demotywator. Nie jestem sam jak widać. Fajnie. Prowadzić dwie ciężarówki naraz, w drodze do Sanoka? Nic prostszego – odpowiada Chuck Norris, – ale potrzebne mi będą fucktury.

Niegdyś, wielcy wrogowie w ringu oraz poza nim. Dziś prawdziwi przyjaciele. Mike Tyson i Evander Holyfield zagrali razem w reklamie Nike, są co prawda tylko elementem tła dla młodego gwiazdora NBA, Kyrie Irvinga ale to oni opowiadają historię, która chwyta ze serce.

Po 16 latach Mike Tyson staje w progach domu Evandera Holyfielda i oddaje mu kawałek ucha odgryziony w ich drugiej walce, przybierając minę skruszonego i zawstydzonego łobuziaka, który nieźle nabroił. W dalszej części spotu widzimy między innymi byłą supergwiazdę NBA, Dennisa Rodmana, który z sobie tylko znanych powodów kupuje bilet w jedną stronę do Korei, a zgromadzeni na lotnisku ludzie, z sobie tylko znanych powodów, nie posiadają się z radości. All is right in the World.

4 thoughts on “Fight24 – Z przymrużeniem oka: odcinek 109

  1. GSP dostanie KO nastepnym razem. Rumcajs mial go podlaczonego ale bal sie wystrzelac w koncu first time walczyl 5 rund. Bazelak chyba chce z walki na walke lapac wiekszy wpierdol , jego wola. Mam nadzieje ,ze dojdzie do walki Szpilka vs Fury. Odpowiedzialoby to na wiele pytan odnoscnie Szpilki. Nikomu bym nie kibicowal w tym starciu ,obydwu nie lubie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.