Fabricio Werdum czuje respekt przed Alexandrem Volkovem przed walką na gali UFC Londyn

Fot. UFC.com

Fabricio Werdum zmierzy się na gali UFC Fight Night 127 z Alexandrem Volkovem, którego traktuje jako bardzo niebezpiecznego przeciwnika i zdaje sobie sprawę, że ta walka może być trudnym wyzwaniem.

Fabricio Werdum (23-7-1) będzie chciał zgarnąć trzecie zwycięstwo z rzędu, ale to może okazać się trudnym zadaniem w konfrontacji z Alexandrem Volkovem (29-6), który jest na fali sześciu zwycięstw z rzędu z czego trzech w UFC.

W rozmowie z A.G. Fight, Werdum powiedział, że podchodzi bardzo poważnie do walki z Volkovem:

„Volkov jest naprawdę niebezpiecznym facetem. Pokazał to nie tylko w UFC, ale już od jakiegoś czasu. Był mistrzem Bellatora, jeśli się nie mylę. Ma świetny zasięg i jest naprawdę bardzo wysoki. On jest prawdziwym zawodnikiem wagi ciężkiej. Ma świetne Muay Thai, ale brakuje mu umiejętności parterowych. Nie możesz porównać jego stójki z jego grapplingiem. Jego uderzanie jest bardzo wyrafinowane, więc musisz być ostrożny. Będę walczył mądrze, bo on jest dobrym zawodnikiem.”

Następnie Werdum wyjaśnił, dlaczego czas spędzony na wspólnych treningach z Volkovem w przeszłości nie będzie odgrywał żadnej roli w tej walce.

„Trenował z nami przez jakiś czas, przez kilka tygodni, ale nie mogę oprzeć na tym mojego planu na walkę, ponieważ to jest zupełnie inna sprawa. Trening i walka to dwie różne rzeczy. Nigdy wcześniej go nie widziałem, ale wiedziałem, kim on jest. To wielki facet, który wie, jak wykorzystać swój zasięg. Kiedy go poznałem, dowiedziałem się o nim więcej.”

Mimo, że nie Werdum stara się nie wybiegać w przyszłość do czasu walki z Volkovem, to stwierdził, że jest zainteresowany walką o pas, jeśli pokona Rosjanina. Dodał też, że nie ma dla niego znaczenia, kto będzie mistrzem wagi ciężkiej, kiedy nadejdzie czas na ten pojedynek.

„Mój następny ruch zależy od tej walki. Oczywiście chciałbym walczyć ze Sticiem Miocicem lub Danielem Cormierem, bez względu na to, który z nich wygra. Najważniejszą rzeczą jest walczyć o tytuł, który jest moim celem, po raz trzeci. Już dwukrotnie walczyłem o pas i miałem to szczęście, że zostałem mistrzem dwukrotnie, ale nie chcę zbyt długo na to czekać.

Jeśli UFC powie mi, że jestem następny, pójdę prosto po pas. Jeśli jednak będę musiał czekać, to wezmę kolejną walkę. Chcę walczyć, nie chcę stać w miejscu. Wiem, że nadejdzie jeszcze moja kolej. Wierzę, że będę mistrzem jeszcze w tym roku.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.