Dominick Reyes szybko uporał się z Chrisem Weidmanem na UFC on ESPN 6

Chris Unger/Zuffa LLC via Getty Images

Dominick Reyes jest kolejnym zawodnikiem, który poddał testowi wytrzymałość szczęki Chrisa Weidmana. Test został oblany przez byłego mistrza wagi średniej, który zadebiutował w dywizji półciężkiej w walce wieczoru UFC on ESPN 6 w Bostonie.

Wciąż niepokonany w zawodowej karierze Dominick Reyes (12-0 MMA, 6-0 UFC) zajmujący aktualnie wysokie #4 miejsce w rankingu dywizji półciężkiej bardzo szybko uporał się z Chrisem Weidmanem (14-5 MMA, 10-5 UFC), który zajmuje #8 pozycję w rankingu dywizji średniej.

Po wymianie niskich kopnięć i jednego ciosu, Weidman od razu poszedł w tempo po obalenie w pierwszych momentach walki, ale Reyes dobrze się bronił, chociaż na moment udało się Chrisowi posadzić go na tyłku. Reyes szybko podniósł pozycję, ale Weidman wciąż dociskał go w klinczu zapaśniczym do siatki. Dominick umiejętnie utrudniał rywalowi zapięcie dobrego chwytu obniżając i podnosząc pozycję. Po rozerwaniu klinczu, Weidman kopnął middle kicka i za chwilę dołożył prawy prosty, ale nadział się na kontrę Reyesa, który trafił go lewym krzyżowym powalając byłego mistrza. Weidman w opałach, ale nie jest w stanie zrobić nic więcej poza obroną z pleców, którą Reyes skutecznie omija i dokłada jeszcze ciosy młotkowe, które odcinają prąd Weidmanowi. Koniec walki!

Finalnie Dominick Reyes pokonał Chrisa Weidmana przez TKO w pierwszej rundzie w czasie w 1:43.

Po wygranej, Dominick Reyes rzucił wyzwanie mistrzowi wagi półciężkiej Jonowi Jonesowi mówiąc, że jest gotowy do tej walki i jeśli Jones chce się z nim zmierzyć, to mogą to zrobić.

Co się tyczy Chrisa Weidmana, przejście do kategorii półciężkiej nie poszło zgodnie z jego planem i jest to już piąta porażka z sześciu ostatnich walk. Wszystkie te przegrane były przez nokauty lub TKO, a ta była najszybszą porażką w jego karierze. Po pojedynku, Weidman powiedział, że taka jest walka i wróci silniejszy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.