Dana White: „Brock Lesnar nie przejdzie do Bellatora”

Według Dana White’a, druga największa organizacja MMA jaką jest Bellator, nie ma możliwości zaspokojenia głodu walki Brocka Lesnara z najlepszymi zawodnikami na świecie.

Oczywiście w przypadku jeśli Brock Lesnar zechciałby wrócić do MMA po wypełnieniu kontraktu z WWE, który kończy mu się w kwietniu przyszłego roku.

„Brock Lesnar nie przejdzie do Bellatora. Brock chce walczyć z najlepszymi gośćmi na świecie, a najlepsi na świecie są w UFC.”

Warto jednak zauważyć, że przez kilka ostatnich lat całkiem pokaźna liczba zawodników UFC przeszło do konkurencyjnej organizacji i można tutaj wymienić takie nazwiska jak Tito Ortiz, Stephan Bonnar i  Quinton Jackson, a nawet Randy Couture oraz Royce Gracie. Do Bellatora chciał także przejść Wanderlei Silva. Jakie są więc szanse na to, że były mistrz wagi ciężkiej UFC przejdzie do Bellatora o ile w ogóle wróci do MMA? Według Dana White’a nie ma na to szans, co argumentuje tym, że Lesnara wciąż obowiązuje kontrakt z WWE oraz tym, że on jest zainteresowany walkami wyłącznie z najlepszymi. Bellator nie ma zdaniem White’a odpowiednich zawodników w wadze ciężkiej, którzy zaspokoiliby pragnienie Lesnara. Być może jest to prawda, ale Bellator ma także sporo kasy, którą zarobił rekordowym wpływem z PPV. Chociaż jak widać na przykładzie „Rampage’a” i jego ostatnich przemyśleniach na temat powrotu do UFC, duża wypłata z Bellatora nie musi być najważniejszą kwestią.

9 thoughts on “Dana White: „Brock Lesnar nie przejdzie do Bellatora”

  1. Bellator nie wiem czy dobrze robi, ale bierze takie resztki zuzyte przez UFC – po co komus ogladac Ortiza, ktory dostal od wiekszosci gosci w UFC, po co Rampage, ktory tez dostal do wielu, czy po co Silve, ktory tez juz nic nie jest w stanie osiagnac? Dana zawsze powie: my mamy duzo lepszych gosci.
    Ja bym chyba wolal promowac nowych zawodnikow niz brac zuzytych i wyeksploatowanych przez UFC. Wypromowac nawet takich Kibow Slice’ow i budowac mit, ze sa lepsi niz goscie z HW UFC (co oczywiscie teoretycznie jest mozliwe dopki taki gosc nie zawalczy z kims z UFC i nie padnie w 1wszej rundzie). Na pewno jest to bardziej wiarygodne niz brac kogos kto juz zostal zweryfikowany na wszystkie strony.

  2. Ja uważam odwrotnie – magia nazwisk robi swoje i przyciąga widownię.

    Każdy fan MMA wie kto to jest Tito Ortiz czy Randy Couture. Może są już wypaleni sportowo, ale nadal są bardzo rozpoznawalni. Jeśli znane nazwiska będą promować Bellator to jest szansa, że ściągną również młodszych i zdolniejszych zawodników nowej generacji.

    Jest też druga strona medalu. Bellator pewnie wolałby podpisać kontrakt np. z Jonem Jonesem, ale nie ma nawet co o tym marzyć. Podpisuje takie kontrakty jakie ma możliwości.

    Bellator i tak odniósł duży sukces i wg mnie obecnie jest federacją nr 2 na świecie jeśli chodzi o walki MMA.

  3. Bellator to takie gorsze UFC… Czyli nazwiska sławne ale skillsy wygasają:) Powiem tak Bell to taka druga liga:) ale też dają dobre walki więc nie można mówić, że są słabi… Inaczej nie druga liga!! Rezerwa UFC hehe brzmi mnie obrażająco:)

  4. No wlasne, ale oni z siebie robia takich gosci 2giej kategorii.
    Powinni brac przyklad z KSW: zatrudniac jakis tanich gosci, brac co jakis czas jakas ofiare z UFC (ale nie za dobra), naglasniac zwyciestwa, tytulowac swoich championow wszedzie jako Mistrzow Swiata i dawac im pasy TVN’u 😛 Efekt – jak w Polsce, nikt by nie wiedzial co to UFC 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.