Cris Cyborg nie chce się ścigać w rewanżu z Arlene Blencowe na gali Bellator 279: „Zawsze mam pięć rund, żeby zakończyć walkę”

Cris Cyborg stosunkowo szybko rozprawiła się z Arlene Blencowe, gdy walczyły w 2020 roku. Dlatego też wielu fanów było zaskoczonych, gdy ogłoszono, że rewanż odbędzie się w sobotę na gali Bellator 279.

Motywacja jest jasna dla Blencowe (15-4 MMA, 8-4 BMMA), która chce pomścić swoją przegraną, pokonać wspaniałą zawodniczkę wszech czasów i zostać mistrzynią Bellatora. Dla Cyborg (25-2 MMA, 4-0 BMMA) chodzi jednak tylko o to, by nadal walczyć z najlepszymi dostępnymi rywalkami i uważa, że Blencowe jest właśnie taką zawodniczką.

„Ona pokonała wszystkie dziewczyny” – powiedziała Cyborg na konferencji prasowej. „W dalszym ciągu jest numerem #1 w dywizji. Ja po prostu muszę być gotowa, trenować. Na pewno będzie silniejsza niż wcześniej. Ja jestem gotowa. Kiedy dostajesz rewanż, musisz przygotować się na każdą sytuację w walce. Ja po prostu czuję się gotowa i silna do walki”.

Cyborg tak naprawdę nie dostrzegła poprawy u Blencowe od czasu ich starcia na Bellator 249 w październiku 2020 roku – przynajmniej nie na tyle dużej, by zrobić różnicę w wyniku. Mimo to, Cyborg nie wywiera na sobie presji, aby poprawić wynik, czyli poddanie w drugiej rundzie. To nie są zawody, w których chce prześcignąć samą siebie.

„Myślę, że muszę po prostu robić swoje, skupić się na tym, co chcę zrobić w walce i na pewno muszę uważać na to, co zrobi moja przeciwniczka. Muszę być gotowa na każdą sytuację w walce. (…) Zawsze mam pięć rund na skończenie walki. Nigdy nie przystępuje się do walki z myślą, że skończy się szybko. Jeśli jest szybko, to masz szczęście. Zrobiłeś, co mogłeś. Ale ja jestem gotowa na pięć rund i cierpliwie czekam, aż nadarzy się okazja. (…) Myślę, że muszę skończyć walkę i mam na to pięć rund”.

Gala Bellator 279 odbędzie się w sobotę w Neal S. Blaisdell Center w Honolulu na Hawajach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.