Amir Khan chce najpierw zdobyć tytuł wagi lekkiej, a potem zmierzyć się z Eddie Alvarezem w jego debiucie w ONE Championship

thefightnation.com

Pretendent do tytułu wagi lekkiej ONE Championship Amir Khan zadeklarował, że chętnie przywita Eddiego Alvareza w jego debiucie w organizacji jak tylko stoczy pojedynek o pas.

Singapurczyk Amir Khan (11-3) przygotowuje się do pojedynku o zwakowany pas mistrza wagi lekkiej z Filipińczykiem Eduardem Folayangiem na gali ONE Championship 85: Conquest of Champions, która odbędzie się 23 listopada w Manili. Po tej walce Khan jest gotów przywitać Alvareza w organizacji.

„Tak, w 100 procentach jestem zainteresowany walką z nim.

Alvarez jest legendą tego sportu, więc będzie dla mnie zaszczytem stanąć z nim twarzą w twarz. W moim odczuciu wiem, że w pewnym momencie będę musiał zmierzyć się z Eddie Alvarezem, a jeśli zdobędę pas, będę musiał stawić mu czoła w przyszłym roku.

W tej chwili odkładam te myśli na bok, ale jeśli wywalczę ten pas, nie będę miał długich wakacji. Będę miał tydzień odpoczynku i wrócę do treningu. Musisz być gotowy.

Nie mogę powiedzieć, że jestem mistrzem dywizji, dopóki nie pokonam najlepszych.”

Niezależnie od wyniku walki z Folayangiem 23 listopada, Khan uważa, że jest mu przeznaczona walka z Alvarezem, który posiada tytuły mistrza w różnych organizacjach w tym w Bellatorze i UFC.

„Czuję, że niezależnie od tego czy wygram, przegram lub zremisuję, spotkam się z nim w przyszłym roku. Byłby to duży kamień milowy w mojej karierze. Gdybym go pokonał, odniósłbym ogromny sukces.

Trenowałem bardzo ciężko, aby stoczyć taką walkę i udowodniłbym tym, że jestem dobrym zawodnikiem i mogę rywalizować z najlepszymi.”

Khan jest tylko o jedno zwycięstwo od realizacji swojego marzenia o zdobyciu tytułu mistrza. Po tym, jak Australijczyk Martin Nguyen zrezygnował z tytułu wagi lekkiej przez kontuzję kolana, Khan i Folayang zawalczą o niego w tym miesiącu. Mimo to, Khan nie martwi się, że nie dostał okazji, aby zmierzyć się z Nguyenem.

„Nie martwi mnie to, bo po prostu skupiam się na tym pasie. Ktokolwiek ma ten pas, chcę się z nim zmierzyć. To mnie nie dotyczy. Byłbym szczęśliwy, gdyby Martin wrócił do wagi lekkiej, ale cieszę się, że mogę walczyć z Eduardem.”

Zapytany o to, jak poradziłby sobie w walce z Nguyenem, Khan powiedział:

„Jestem całkiem pewny, że mogę go pokonać. Stylistycznie jest dla mnie dobrym wyborem. Ma pewne niebezpieczne zagrywki, na które muszę uważać, ale jeśli mogę uniknąć jego silnych ciosów i jego sprowadzeń, byłbym bezpieczny w walce z nim.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.