Main Event:
Rashad Evans ($375,000) pok. Thiago Silvę ($55,000)
Main Card:
Paul Daley ($34,000) pok. Dustina Hazeletta ($19,800)
Sam Stout ($24,000) pok. Joe Lauzona ($12,000)
Jim Miller ($30,000) pok. Duane’a Ludwiga ($12,000)
Junior Dos Santos ($60,000) pok. Gilberta Yvela ($30,000)
Preliminary Card:
Martin Kampmann ($46,000) pok. Jacoba Volkmanna ($6,000)
Cole Miller ($24,000) pok. Dana Lauzona ($15,000)
Mark Munoz ($32,000) pok. Ryan Jensen ($6,000)
Jake Ellenberger ($20,000) pok. Mike’a Pyle’a ($16,000)
Rafaello Oliveira ($20,000) pok. Johna Gundersona ($8,000)
W zarobki nie są wliczone poniższe bonusy.
Bonusy po $50,000:
Fight of the Night: Sam Stout vs. Joe Lauzon Knockout of the Night: Paul Daley Submission of the Night: Cole Miller
“Nie jest zbytnio honorowe stać nad gościem, którego się dopiero co znokautowało i strzelać do niego z wyimaginowanego pistoletu. To po prostu głupie. Ja to wiem, ale jak się jest naładowanym adrenaliną, to robi się głupie rzeczy.”
Paul Daley wyjaśnia swoje zachowania po walce, które mogły rozdrażnić obóz Dustina Hazeletta po jego znokautowaniu na UFC 108. “Semtex” szybko przeprosił i przyznał, że adrenalina wzięła górę. Ciekawe, czy się to znów powtórzy?
Pretendent do tytułu mistrzowskiego kategorii półciężkiej, Thiago Silva rozmyśla o swoim życiu i drodze na szczyty UFC. Jeśli dziś odniesie zwycięstwo nad “Sugar” Rashadem Evansem na UFC 108, będzie mógł znów włączyć się w walkę o pas.
Main Event:
Rashad Evans (205 lbs) vs. Thiago Silva (205 lbs)
Main Card:
Paul Daley (172 lbs)* vs. Dustin Hazelett (168 lbs)
Duane Ludwig (155 lbs) vs. Jim Miller (155 lbs)
Joe Lauzon (155 lbs) vs. Sam Stout (155 lbs)
Junior Dos Santos (237 lbs) vs. Gilbert Yvel (239 lbs)
Preliminary Card:
Martin Kampmann (171 lbs) vs. Jacob Volkmann (171 lbs) [TV]
Dan Lauzon (155) vs. Cole Miller (155) [TV]
Mark Munoz (185 lbs) vs. Ryan Jensen (186 lbs)
Mike Pyle (171 lbs) vs. Jake Ellenberger (170 lbs)
Rafaello Oliveira (156 lbs) vs. John Gunderson (155 lbs)
*Daley dostał godzinę na zrzucenie 1 funta (ok. pół kilograma)
Na trzy dni przed UFC 108 i dwadzieścia cztery godziny po oficjalnym zatwierdzeniu rozpiski tego eventu, fatum wiszące nad noworoczną galą spod szyldu organizacji sponsorowanej przez Zuffę po raz enty dało o sobie znać. Tym razem pech dopadł prelimsy, a konkretniej pojedynek w wadze półciężkiej pomiędzy Steve’m Cantwellem (7-2), a Vladimirem Matyushenko (23-4). Ten pierwszy wypadł z rozpiski gali z bliżej nieokreślonych (jeszcze) powodów. Podobno nie chodzi ani o kontuzję, ani o ewentualny konflikt z organizacją. W tym drugim przypadku głos zabrałby zapewne Dana White, dla którego spór bez jego udziału to żaden spór. Nie ma żadnych informacji co do tego czy, a jeśli tak to kto zastąpi Amerykanina w walce z Matyushenką.
Pozostaje mieć tylko nadzieję, że do soboty nie wydarzą się już żadne niespodzianki i sto ósma gala UFC dojdzie wreszcie do szczęśliwego końca.
Czołowy półśredni UFC a zarazem niedawna ofiara Paula Daleya, Duńczyk Martin Kampmann (15-3), wypowiedział się na temat porażki z “Semtexem” i nadchodzącej walki z Jacobem Volkmannem (9-1).
“Niezbyt się spisałem w walce z Paulem Daleyem, ale na szczęście dostałem szansę pomszczenia tej porażki. Jeśli miałbym się z nim mierzyć ponownie, to napewno bym wygrał. Dzięki tej przegranej jestem ostrożniejszy, stałem się mądrzejszym zawodnikiem. Zawsze, kiedy zostaję trafiony w walce chcę się odgryźć, przez co wdaję się w wymiane uderzeń z przeciwnikiem, a kiedy walczy się z dobrym strikerem, staje się to naprawde niebezpieczne. Wtedy to po prostu hazard. Kto pierwszy zada mocniejszy cios, ten wygra walkę, tym bardziej w tych rękawicach których aktualnie używamy.”
“Staram się teraz walczyć mądrzej. Jeśli chcesz wymieniać uderzenia z dobrym strikerem, musisz liczyć się z podejmowanym wówczas ryzykiem. Nagroda za trafienie go jest wysoka, ale równie łatwo można dostać samemu.”
“Jacob Volkmann to trudny przeciwnik, o którym dotychczas mało kto słyszał, więc nie ma wobec niego żadnych oczekiwań. Nie lekceważę go, jest trzykrotnym zdobywcą tytułu All American Wrestler i trenuje w świetnym obozie.”
“Trenuję, jakby Jacob był najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim będę miał okazję walczyć. Nie chcę niespodzianek, za to chcę go pokonać. Chcę zacząć nowy rok od zwycięstwa i ponownie wspiąć się na szczyt.”
Dla mnie, każda walka może być ostatnia. Walczę tak, jakby tytuł zależał od przeciwnika.To dla mnie bardzo ważna walka,która może ustawić mnie bliżej w kolejce po pas. Wszyscy moi fani oczekują wielkiego widowiska. Nie uciekam od swoich rywali i zawsze staram się wygrać. To wielkie wyzwanie, gdyż będę walczył z jednym z najlepszych na świecie. To właśnie to czego chciałem. Wierzę w swoje jiu jitsu, w swoje zapasy i stójkę. Jestem gotowy walczyć z każdym! Jestem gotowy by zostać mistrzem!
Powiedział jeden z czołowych półciężkich w UFC Thiago Silva, który 2 stycznia zmierzy się z byłym mistrzem kategorii do 205 funtów Rashadem Evansem.
Fatum, pech, a może po prostu przypadek ? UFC 108 znowu daje o sobie znać. Tym razem z rozpiski wypada Sean Sherk, który miał walczyć za kontuzjowanego Tysona Griffina.
Jego następcą zostanie Duane “Bang” Ludwig (19-9). Zawodnik ten powraca do oktagonu od czasu 2006r . Przez ten czas był w różnych organizacjach, między innymi Strikeforce i raz w Sengoku. W swojej karierze walczył między innymi z takimi zawodnikami jak BJ Penn, Takanori Gom, Paul Daley oraz Tyson Griffin. Wszystkie pojedynki przegrał.
Jego rywalem na UFC 108, będzie tak jak wcześniej planowano Jim Miller
Ostatnio pisaliśmy, że Thiago Silva może nie wystąpić na gali UFC 108. Manager Brazylijczyka Alex Davis odpowiada.
Thiago ma się dobrze, trenuje ciężko do twardej walki z Rashadem. Thiago jest niezwykle zdeterminowanym oraz zdyscyplinowanym gościem. Da nam wiele świetnych walk w swojej drodze do mistrzowskiego tytułu. Jestem dumny, że mogę być jego managerem.
Debiutant John Gunderson (22-6) zastąpi Seana Sherka w walce z Rafaello Oliveirą (9-2) [na zdjęciu z lewej] na UFC 108. Jest to oficjalna informacja, która jednocześnie zamyka rozpiskę tej gali, przynajmniej na razie. Miejmy nadzieję, że w trakcie oczekiwania na ten event nie wydarzą się już żadne niespodziewane wypadki.
Cała sprawa zaczęła się od kontuzji Tysona Griffina (14-2), który na UFC 108 miał się zmierzyć z Jimem Millerem (15-2). W zeszłym tygodniu organizacja poinformowała, że Tyson doznał kontuzji, w związku z czym w walce z Millerem zastąpi go Sean Sherk (33-4-1). Problem w tym, że te ostatni miał już zaplanowany pojedynek, w dodatku na tej samej gali, z w/w Rafaello Oliveirą. Mimo to Sherka z Millerem zostawiono, a w końcu znalazł się także nowy rywal dla poszkodowanego Oliveiry, został nim debiutant, John Gunderson.
Po raz kolejny dała o sobie znać zła aura styczniowej gali spod szyldu Ultimate Fighting Championship, choć tym razem zmiany są niewielkie. Rory Markham (16-5), który na tym własnie evencie miał się zmierzyć z Martinem Kampmannem (15-3), nabawił się kontuzji kolana, przez co jego występ w tej walce stał się niemożliwy. W związku z tym, nowym przeciwnikiem duńskiego “Hitmana” zostanie Jacob Volkmann (9-1), czyli fighter, który swój ostatni pojedynek stoczył stosunkowo niedawno, bo dwie gale temu (przegrał z Paulo Thiago przez jednogłośną decyzję).
Kolejną informacją związaną z UFC 108: Evans vs. Silva jest przesunięcie walki Stevena Cantwella (7-3) z Vladimirem Matyushenko (23-4) do Preliminary Card, natomiast do głównej karty wskoczył pojedynek Joe Lauzona (18-4) z Samem Stoutem (14-5-1).