MMA Challengers nie jest projektem biznesowym – Bartłomiej Walczak dla Fight24.pl

Przedstawiamy Wam krótki aczkolwiek treściwy wywiad przeprowadzony ze współwłaścicielem federacji MMAC, Bartłomiejem Walczakiem. Bo któż, lepiej niż sam organizator, opowie o zbliżającej się gali MMA Challengers 7, która to już w sobotę odbędzie się w Katowicach. Oprócz tego dowiemy się też trochę o dalszych planach tej organizacji. Wywiad dostępny w wersji pisemnej oraz audio. Zapraszamy.

Gala o której głównie będziemy mówić to MMA Challengers 7, która obędzie się w najbliższą sobotę w Spodku. Patrząc na tę cyferkę przy nazwie już teraz możemy uznać to za wielki sukces, gdyż wiele federacji na Polskim rynku często kończy działalność po jednej, dwóch góra trzech galach natomiast MMA Challengers trwa, MMA Challengers się rozwija. Także z naszej strony, ze strony portalu Fight24.pl zasłużone słowa uznania i po prostu gratulujemy.

Dzięki bardzo. Fakt, jak obserwuje się polską scenę MMA to rzeczywiście jest wiele imprez jednorazowych, czasami komuś uda się zorganizować dwie imprezy. Nie jest to prosty proces zorganizowanie gali MMA i przede wszystkim budżetowanie, bo głównym problemem oczywiście są finanse. Nam się to udało, mieliśmy na tyle energii i zapału. MMA i sporty walki to jest nasza pasja, więc może z tego to wynika, że nie traktujemy MMA Challengers jako projektu biznesowego. To nie jest pomysł, że „MMA jest teraz modne to będziemy zarabiać na tym pieniądze”. Zespół, który organizuje MMA Challengers to są trzy osoby: Grzegorz Skibiniewski, Michał Grott i moja skromna osoba. A sportami walki zajmujemy się już właściwie kilkadziesiąt lat, także to jest coś w czym bierzemy czynny udział przede wszystkim sportowo no i też organizacyjnie od jakiegoś czasu. Cieszymy się to już siódma impreza, jesteśmy trzeci raz w Spodku. Mamy pomysły i plany na przyszłość. A ja też chciałem przypomnieć, że w tym składzie już od kilkunastu lat organizujemy dwa najstarsze w Polsce turnieje MMA, to jest między innymi Hadaka Waza, czyli turniej na którym walczyli Tomek Drwal, Janek Błachowicz i Krzysiek Kułak. Także już kawałek tej historii minął i jakoś tam troszkę się w historii polskiego MMA zapisaliśmy.

To może na początek porozmawiamy o zmianach, bo karta walka zmieniła lekko w stosunku do tej pierwotnie anonsowanej. Mógłbyś coś więcej o tym powiedzieć?

Karta walk jak to w większości imprez w tej dziedzinie sportu się zmienia, nie jest identyczna jak na miesiąc czy dwa miesiące przed imprezą. Zmiany mamy w przypadku Artura Kadłubka, który miał walczyć o pas z Tomkiem Kondraciukiem. Tomek Kondraciuk poinformował nas jednak jakiś czas temu, że złapał poważną kontuzje w związku z czym nie będzie mógł walczyć i w jego miejsce myślę że znaleźliśmy godnego przeciwnika z Warszawy. To Marcin Naruszczka będzie walczył z Arturem Kadłubkiem i myślę, że to będzie bardzo ciekawy pojedynek, bo z jednej strony niepokonany podopieczny Mirka Oknińskiego a z drugiej strony Artur który ma za sobą 20 zawodowych walk, większość stoczonych za granicą, większość wygranych, także to będzie na pewno ciekawe starcie. Kolejna zmiana to dodatkowa walka w tej superciężkiej kategorii i tutaj zobaczymy weterana M-1 Martina Sołtysika, który będzie walczył z popularnym zawodnikiem K-1, Wieśkiem Kwaśniewskim.

Teraz pozwolę sobie tak nieśmiało zapytać o kwestię transmisji. Ponieważ doszły do mnie nieoficjalne informacje mówiące tym, że gala MMA Challengers 7 może być transmitowana przez którąś ze stacji telewizyjnych. Czy to prawdziwe informacje?

Niestety nie są to prawdziwe informacje. Ubolewam nad tym, ale póki co transmisja w dużej telewizji wiąże się z dość wysokimi kosztami i nie stać nas na taką transmisję. Liczymy, że w przyszłości się to zmieni, ale tak jak mówię to są ograniczenia na które nie mamy wpływu. Patronem imprezy jest TVN Turbo i tam na pewno będą jakieś relacje, natomiast nie jestem w stanie powiedzieć ani jak długie ani w jakim zakresie, bo to jest zależne od telewizji TVN Turbo.

Mówiliśmy, że federacja się rozwija, rośnie w siłę w związku z tym mam pytanie czy będziemy mieli okazję częściej oglądać zmagania zawodników na galach MMA Challengers?

Mam nadzieję, że tak. Zeszłoroczne plany były takie, że chcieliśmy zrobić jeszcze jedną galę na obiekcie, który bardzo lubimy, to jest zabytkowa hala Elektrociepłowni Szombierki. No i na jesień mieliśmy już wszystko w zasadzie zaplanowane, natomiast obiekt niestety zmienił właściciela i nie ma możliwości wynajęcia go. W związku z czym ten termin nam wypadł. A jeżeli chodzi o kolejną, ósmą imprezę to planujemy zorganizować galę po wakacjach.

No właśnie, bo aktualnie MMA Challengers jest częścią imprezy Testosteron a czy są plany stworzenia samodzielnego widowiska pod znakiem MMA Challengers w Katowickim Spodku?

Tak, jest taki pomysł i chcielibyśmy zrobić galę w Spodku jako imprezę niezależną.

Jest w planach jakaś ekspansja na inne regiony czy MMA Challengers kategorycznie pozostaje na Śląsku?

Nie, nie zamykamy się. Na razie imprezy odbywają się tutaj, bo to jest nasz teren i znamy obiekty. A jeżeli chodzi o zawodników czy kluby to absolutnie nie należy się ograniczać tylko do Śląska, bo jest masa zdolnych zawodników w całej Polsce. Aczkolwiek na razie nie mamy nawet konkretnego miasta, w którym planowalibyśmy jakąś imprezę zrobić. Ale jest to otwarte i na pewno nie zamykamy się tylko i wyłącznie na Śląsk.

Jasne, no to ja dziękuję za wywiad i zapraszamy do Spodka w sobotę, tak?

Tak. Zapraszamy do Spodka. Bilety chyba jeszcze można nabyć w sieci Empik, Media Markt i Saturn. I w dniu imprezy w kasach Spodka.

 

 

Rozmawiał Jędrzej Kowalik

One thought on “MMA Challengers nie jest projektem biznesowym – Bartłomiej Walczak dla Fight24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *