„Walczymy o medale, Dawidek o życie” – relacja z turnieju muay thai

1.12.2012 odbyła się w Krakowie Polska Liga Muaythai IFMA. Dodatkowo poza Ligą i Turniejem Pierwszych Walk odbył się również Turniej Kwalifikacyjny, który ma wyłonić kandydatów do szerokiej kadry Polski na Mistrzostwa Europy IFMA 2013. Cały turniej miał charakter charytatywny, a przewodziło mu hasło „Walczymy o medale, Dawidek o życie„.

W trakcie imprezy odbywała się zbiórka publiczna pieniędzy oraz licytacje, z których cały dochód został przeznaczony dla pięcioletniego Dawidka, który walczy z białaczką.

Turniej Kwalifikacyjny 1 grudnia w Krakowie zamknął drugi etap selekcji do  Szerokiej Kadry Polski. Po Turnieju Trener Kadry Rafał Ślusarz ogłosi listę zawodników zakwalifikowanych do Turnieju Eliminacyjnego w Łodzi, który odbędzie się w lutym 2013. Kolejne dwa etapy eliminacyjne odbędą się: 2.02.2013 w Łodzi oraz na Mistrzostwach Polski IFMA.

Na sobotnią imprezę zgłosiło się ponad 60 zawodników, odbyło się 31 walk. W międzyczasie na drugiej odbywało się seminarium z Rafałem Simonidesem, widzowie mogli też zobaczyć pokaz tańca przedstawiony przez Krakowską Szkołę Tańca.

Co mnie osobiście cieszy, to rosnąca ilość walczących pań – wczoraj było ich 8, w trzech kategoriach wiekowo-wagowych.

Poziom walk w Turnieju Pierwszych Walk jest coraz wyższy, co również napawa optymizmem, natomiast walki ligowe i eliminacyjne dostarczały naprawdę dużo wrażeń, nie tylko wzrokowych 😉 Ogromne emocje wśród publiczności budziły walki zawodników krakowskiego Amnatu. Jeśli miałabym wskazać „fight of the night”, to dla mnie zdecydowanie był to pojedynek Rafała Antończaka (Millenium Rzeszów) z Bartłomiejem Judą (Raczadam Kraków). Obaj zawodnicy zbierali doświadczenie na światowych ringach, walcząc zarówno amatorsko, jak i zawodowo. Wynik tego publiczność mogła podziwiać przez trzy trzy-minutowe rundy.

We wszystkich walkach zawodnicy dawali z siebie wszystko, na ringu lał się pot, krew i łzy. Ogromne gratulacje dla wszystkich walczących 🙂

Chok dee krap!

Lady M

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.