Vitor Belfort: jestem jak król zwierząt!

Jest już stuprocentowo pewne, że były posiadacz pasa mistrza UFC w wadze półciężkiej, Vitor Belfort (24-10) w swojej następnej walce zmierzy się z obecnym posiadaczem pasa mistrza wagi średniej, Chrisem Weidmanem (11-0). Dziennikarze po gali UFC 168 całym stadem runęli na Brazylijczyka i zadali mu mnóstwo pytań.

„To smutne, że walka Andersona skończyła się w ten sposób. Znam jego ból. Walczę już 18 lat i kontuzje nie omijały mnie nawet na krok. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak ciężko trzeba pracować, by walczyć na takim poziomie.”

W ten sposób skomentował walkę wieczoru na UFC 168 zawodnik Blackzilians. Belfort prawdopodobnie bezpowrotnie stracił szansę na zrewanżowanie się Andersonowi Silvie za porażkę przed czasem na UFC 168. Brazylijczyk zaznacza, że zemsta jest mniej ważna niż walka o pas:

„To czego chce jest teraz w posiadaniu gościa, który nazywa się Chris Weidman. To należy do mnie, a ta dżungla jest moja. Jestem w niej już od 18-stu lat i to jest prawdziwa podróż. Ja wychodzę do klatki tylko po to, aby wygrać.”

Ostatnio chyba książki i programy przyrodnicze stały się bardzo popularne w domu Vitora Belforta, bowiem na jedno z pytań dziennikarzy, dotyczące analizy stylu Weidmana, Belfort wymijająco odpowiedział powołując się na świat zwierząt:

„Wychodzę do klatki po to, aby wygrać walkę. Zobacz na zwierzęta w dżungli, niektóre polują. Jednak najsilniejsze zwierze, które jest nazywane królem, to lew, a to dlatego, że jest nieprzewidywalny. Ja też jestem nieprzewidywalny. Ludzie myślą, że teraz umiem kopać, ale zapominają, że mam równie dobry boks, zapasy i Jiu Jitsu.”

39 thoughts on “Vitor Belfort: jestem jak król zwierząt!

  1. To fakt poprzez czas / doświadczenie i historie życiowe które go doświadczały staje się mega kompletnym zawodnikiem zarówno technicznie/fizycznie/ psychicznie .

    Potrafi bić jak mało kto , no i nie zapominajmy że niedawno jeszcze prawie poddał Jona Jonesa . Nie chcę połknąć za jakiś czas języka – ale uważam że przychodzą czasy Vitora .

    pozdrawiam .

  2. Restler – trochę czasu jeszcze minie , zanim Vitor się rozsypie , co to określenia ” sterydziarz ” ” takie czasy Panie he he . Vitor z JJ podjął wyzwanie i pierwszy raz każdy patrząc na walkę JJ stanął chyba z krzesła . Nie nazwałbym tego poddanie , gdyż został zasypany ciosami / rozbity i dopiero dopięty techniką .

    Fakt , że ” być może ” jeszcze nie doceniamy Weidmana .

    pozdrawiam .

  3. Całym sercem za Vitkiem. Gościu jest w primie a nie się sypie. Może walczyć i w Vegas. Ciekawe jak by Wiedmanowi poszło z Jonsem, myślicie, że by pokonał Jonsa akurat. Belfort był bliski poddania Jonesa. Reespect dla Vitora, że podjął wyzwanie. Mega ciekawa walka będzie. Vitor ma super trenera od zapasów, olimplijczyka Monday’a

  4. Naszprycowany Belfort to dla Weidmana duzo trudniejszy przeciwnik niz Silva. Zreszta od tego niekontrolowanego koksowania zaczal ostatnio gadac duzo glupot i jest tak pewny siebie jak nigdy w ostatnich latach.

    Jedyna szansa dla Weridmana jaka widze, to przezycie z Belfortem 2 rund i zameczenie go w koncu. On to jak Overeem – nigdy cardio nie bylo jego mocna strona.

  5. jakoś z jonesem doszło do 4 rudy a belfort miał na te walke tydzien jakos i przestancie gadac ze cardio mu siadzie bo bispinga zlal w 2 i wcale zmeczony jakos nawet troche nie byl i przestancie gadac o nim ze to sterydziarz bo w tej lidze kazdy bierze u nas amatorka sie szprycuje to co dopiero na najwyzzym szbelu…

  6. wyzszy

    Widzę że kolejna osoba która zna życie . W kwestii dopingu powiem więcej , przychodzą czasy że zawodnicy SW starości dożywać nie będą , zbyt dużym poziom sportowy – zbyt duże obciążenie mocną farmakologią , treningiem i stresem .

    Wystarczy sobie przypomnieć Hendo vs Shogun – 2 zawodników na najwyższym poziomie dewastuje się , w kolejnych rundach wyglądają jak balony zalane krwią a w 5 rundzie biją się prawie tak jak w 1 – panowie dajcie spokój to nie kreatyna he he .

  7. Ma problemy z cardio, to jest niepodwarzalne, ze w 3, 4ej rundzie nie jest tym samym dynamicznym zawodnikiem, co w 1 i 2.
    A co do koksowania, to oczywiscie, ze wszyscy sie sprzycuja, tylko, ze jest jedna zasadnicza roznica:
    Belfort moze wlazic do walki na bombie, a nie PO BOMBIE. Cala reszta nie ma takiego asa w rekawie.

  8. restler –
    Ty glupi trollu. WIdac ,ze w zyciu na macie nie byles. Przypomnij sobie w jakich okolicznosc Vitor wzial te walke i jak na ten ocean czasu na przygotowania dal rade jak nikt. Poza tym na codzien jest zawodnikiem wagi sredniej. Wszystko mial pod gore a mimo to podjal walke. Nie mial najmniejszych szans wyjsc w optymalnej formie. Inaczej by to wygladalo gydyby od dluzszego czasu byl w lhv i mial tyle samo czasu na przygotowania co Jones. Kazdy odmawial a on wzial te walke szacun. Mimo ogromnych przeciwnosci wzial i calkiem niezle sie pokazal. 2 sprawa , Pettis (niebieski pas) poddal Bendo i jakos to nie zszokowalo zbytnio. To jest mma tu bokser wygrywa gogoplata a zapasnik wysokim kopnieciem. Ogolnie obecne mma to ogromna wszechstronnosc , poza tym na zakonczenie walki wplywa wiele czynnikow. Np zmeczenie, rozbicie, zamroczenie rywala,wykorzystanie bledow przeciwnika,element zaskoczenia itp , itd. Jones to nie jakis kretyn parterowy tak samo jak Pettis . TO ,ze lubia glownie korzystac w walkach z innych plaszczyzn nie znaczy ,ze nie potrafia parteru baranie. To ,ze kiedys Randleman znokautowal Crocopa znaczy dla ciebie ,ze byl lepszym stojkowiczem ? Pozniej Crocop go poddal bo mial lepsze zapasy i parter ? Kurwa zastanow sie troche. Wracajac do glownego watku dyskusji. Tak Vitor jest ostatnim oszustem na koksach bez zadnej kontroli a Weidman je kanapki z tunczykiem i zapijajac odzywkami bialkowymi , przegryzajac w miedzyczasie bananem. Mustela po tobie takiego trollingu sie nie spodziewalem wez sie schowaj. On i Overeem to jak woda i ogien pod kazdym wzgledem. Mit o kondycji zaczerpniety od rocksow zalosne. Mam nadzieje ,ze Weidman dostanie szybkie KO i skonczy sie pierdolenie , lub przegra decyzja po 5 rundach

  9. IronMike

    Proszę – bez ataków personalnych , tym bardziej w stronę redaktorów . Każdy ma swoje zdanie i sam często mam ochotę wystrzelić z komentarzem – ale to zamyka sens dyskusji .

    Już to przemilczałem , że walkę wziął z partyzanta , że to inna kategoria i że trzeba mieć jaja by bez przygotowania wychodzić do nie pokonanego mistrza wyższej kategorii – ale to fakt i należy mu się za to ogromny szacunek .

    Szczerze głowa mnie trochę boli , kiedy słyszę że ktoś jest koksiarz a ktoś robi formę na suchym talencie , tym bardziej kiedy mówią to PRAKTYCY !

  10. Przepraszam. Jednak czasami mam wrażenie ,ze niktore konenty pisza osoby ograniczone umyslowo po przedstawieniu ich tez rece opadaja. Restler jest redaktorem ? Nie jestem w temacie. Niezaleznie od tego kim jest jego opinia jest denna a obrazanie zawodnikow ,brak sensownych argumentow nie przystoi redaktorowi, powinien sie wstydzic. Co do rocksow chodzilo mi o sytucaje deprecjonowania kazdego sukcesu Belforta. Tam uzytkownicy (choc czasami redakcja tez portafi rzucic glupim stwierdzeniem , jednak w granichach dobrego smaku)twierdza ,ze to trt zmiotlo obrotowka Rockholda , pokonalo Hendo , zrobilo go wszechstronniejszym , pewniejszym siebie zawodnikiem i nauczylo kopac. Przypominam ,ze za mlodu wbijal duzo wiecej a mimo to nie bylo takich fajerwerkow z jego strony jak na dzis dzien.Pisza ,ze po kazdej gali u brazoli jest niesmak po wygranej Vitora. Badzmy powazni. Facet ciezko tyra ,odnalazl w sobie ogien na nowo. Tylko tyle i az tyle. Zawsze wiedzialem ,ze marnowal dlugi czas talen i stac go na wiecej. Teraz to pokazuje. Demolujac scisla czolowke.

  11. @IronMike
    stary wez zluzuj, nie mozesz scierpiec, ze ktos ma inne zdanie niz Ty?
    To ciekawe jakbys sie czul jakbys tak jak ja uwazal, ze Weidman wygra z Silva 2x, GSP przegra z Hendricksem, CV na 100% wygra z JDS (po pierwszej porazce), Overeema kondycyjne braki wyjda w koncu i kilku innych typach, w ktorych 10 osobow z innym zdaniem przypadalo na jedna myslaca tak jak ja.

    Widzialem kariere Belforta od UFC 17 i mam o nim opinie jaka mam. Organizm mega dobrze dzialajacy na TST, duza podatnosc na kontuzje, srednie cardio. O ile wierzylem swiecie w zwyciestwa Weidmana, o tyle Belforta uwazam za duuuzo ciezszego przeciwnika. Jedyna szansa dla Weidmana, ze go wymeczy… lub, Belfort znowu sie zacznie sypac i nie bedzie mial takiej dyspozycji jak ostatnimi czasy.

    Jedyny argument, ktory mnie skloni do spojrzenia na Belforta inaczej, to to, ze podobno mmarocksy mu umniejszaja. Tak ich nie lubie, ze sklonny jestem zmienic zdanie, zeby nic nas nie laczylo :>

  12. Na TRT masz kontrolę poziomu hormonów co tydzień. Zresztą wszystkich zawodników obowiązuje ten sam limit poziomu hormonów, który nie jest ani trochę naturalny. Tyle w temacie, ale ludzie i tak swoje wiedzą.

  13. Panowie każdy ma prawo mieć własne zdanie i to początek dyskusji , mam nadzieję że nie tworzymy brygady małolatów bez rozumu i ewentualnie w trakcie dyskusji będziemy sięgać do argumentów przekonywających na odpowiednim poziomie merytorycznym .

    Osobiście już gdzieś wspominałem Vitor było moim idolem jeszcze jak walczył z Tankiem a ja oglądałem to na VHS na super sprzęcie OTAKE he he . Stąd moja opinia może być lekko przyćmiona na jego korzyść .

  14. Panasonic, LP, kaseta 180minut dawalo sie 360 😛
    Taki maly offtop: MMA troche mi psyche skrzywilo, pamietam, ze jak wtedy jeszcze widzialem, ze ktos kogos oklada brutalnie, to sie krzywilem, a podczas walki CV vs AS 1 zdalem sobie sprawe, ze juz cos sie niezle skrzywilo. Mianowicie stalem przed tv i jak w amoku chcac, zeby CV wygral krzyczalem: „zaje.. go! zaje..”
    😛
    Shame on me :>

  15. TurboNitro nie zartuj przeciez wiesz ze w UFC rzadzi kasa. Jezeli wierzysz w jakies rowne traktowanie zawodnikow pod kątem badan antydopingowych to jestes naiwny 😀 juz nawet pomijajac sprawy UFC to łapówkarstwo u tych co badaja.

  16. No jak inaczej traktuja zawodnikow to po co im wpadka Aliego? Mogl generowac mega zyski jako pogromca krola wagi ciezkiej hamburgerow, poprost czasem ktos myli sie z wyliczeniem czasu wykrywalnosci srodkow w moczu dlatego te wpadki.

  17. Marius celna riposta odnosnie spiny Macka:)
    Mustela
    Zdanie mozesz miec inne ale zachowajmy poziom dyskusji. Tez jestem winny bo na chamstwo odpowiedzialem chamstwem. Nie obrazajmy wzajemnie swoich opinii i ulubionych zawodnikow a bedzie git. Tomasz przemaglowal juz temat z reszta, nie musze nic dodawac.Co do Reema chodzilo mi o to ,ze jest zupelnym przeciwienstwem Belforta . Nie uwazam ,ze kondycjnie Vitor jest tak druzgocaco slaby jak Reem, uwazam jakiekolwiek dostrzeżone w nich obydwu podobienstwa za kuriozum. 2 kompletnie rozne typy zawodnikow. Fajnie ,ze masz cos z Nostradamusa i przewidziales walki 🙂 Rocksy faktycznie przeginaja , zapraszam do lektury ciekawskich, ale ostrzegam to strata czasu .Widzisz mustela ty nie lubisz Vitka , ja Weidamana . Moim zdaniem ciagle ma wiele do udowodnienia i w obu walkach z Silva pojechal na sporym farcie , choc zaslużenie je wygral. Jest mega jednowymiarowy. Jednak to umiejetnosc blokow kopniec przez Weidmana wyeliminowala Andersona . Pierwsza walke Anderson przegral na wlasne zyczenie a w 2 rundzie zaczynal juz lapac rytm i co raz to czesciej dochodzil do glosu , jednoczesnie Weidman tracil ten rytm i po 1 rundzie byl dosc spompowany. Niemniej jednak Weidman w 1 rd dobrze sie spisal. Jesli doszloby do dalszych rund daje glowe ,ze Anderson by go rozbil. Pogadamy jeszcze po starciu z ciagle szybko rozwijajacym sie Phenomem 🙂
    Restler
    Ja mam odwrotnie , Mocny jestem w stojce 🙂 Dawaj na rekawice hehe. Moje zapasy to bardziej defensywa , jednak kulanki calkiem przyzwoicie. Jestem z podkarpacia wiec perspektywa sparow dosc odlegla jest. Poza tym mam 90 kg , nie wiem jak u ciebie z waga. To byloby ciekawe doswiadczenie jednak raczej pozostaje to w marzeniach scietej glowy

  18. Nie ma wątpliwości , że na ten moment Weidman zdobył , teraz broniąc zobaczymy co jest warty , choć jakbym miał przeczucie że wielu z nas będzie zaskoczona – oczywiście mogę się myli .

    Co do Vitora każdy praktyk się zgodzi ze mną – głowa w walce najważniejsza – jak ona pracuje jak komputer pokładowy który ma na dysku ma encyklopedie technik walki plus mocne przygotowanie fizyczne to taki wojownik jest wyjątkowo niebezpieczny . Progres to nie tylko lepsze zapasy czy boks , czy lepsze cardio . Vitor przeżył dramat upadł – powstał i wrócił – to znaczy że w głowie jest mega poukładany co w poparciu z jego doświadczeniem i umiejętnościami czyni go niebezpiecznym i tyle .

    IronMike – może , może ……… kiedyś zamiast wydawać na wywiady lub spotkania z zawodnikami i jeśli stworzymy tu jakąś brygadę – wspólny trening zorganizowany przez Fight24 .

    pozdrawiam wszystkich i życzę miłego wieczoru .

  19. Dziwi mnie ze nikt w debacie nie uwzglednil warunkow fizycznych zawodnikow. Veidman to taki JJ w wadze sredniej. Podobnie jak Silva perfekcyjnie wykorzystywal przewage warunkow fizycznych w wielu walkach. Tak samo bedzie i tym razem. Veidman zdominuje „krola zwierzat” silowo i skonczy go przed czasem. nie dziwcie sie ale to bedzie w miare latwa obrona pasa.

    Czas magikow i wirtuozow w mma sie konczy. teraz nadchodzi czas kalkulacji i fizycznosci.

  20. stuzou dobry zart. Polecam slownik ortograficzny na poczatek . Co do WWWWWWeidmana to masz o nim przyslowiowe ” zielone pojecie” . Chris silowo dominuje Belforta , dobry suchar naprawde. Moze go zapasniczo zdominowac co nie bedzie latwe ale nie glownie za sprawa sily. Tu zdecydowanie Vitor ma przewage

  21. W slowniku ortograficznym nie ma nazwisk. Weidman jest gabarytowo po prostu wiekszy. najpierw rozbije i zmeczy krola zwierzat by go potem brutalnie skonczyc. Moj scenariusz na ta walke. Nie moge sie juz doczekac.ps
    W pierwszej rundzie z Silva mial wyrazna przewage sily co udowodnil ten mini nokdaun po ciosie w zwarciu, oraz bardzo szybkie obalenie.To bardzo dobrze rokuje przed nastepnymi walkami.

  22. Sorry . Widzac kaleczone nazwisko obecnego mistrza z automatu posadzilem cie o niedbalosc,odpornosc na wiedze z naszego ojczystego jezyka. Weidman jest jedynie wyzszy i ma lepszy zasieg. Nie mow mi ,ze jest silniejszy fizycznie . Obczaj cala kariere Belforta , Arony czy Rumble. To sa szczegolnie silni zawodnicy ,Weidman do nich nie nalezy. Swoja droga Anderson nigdy nie byl tytanem siły wiec nie sugeruj sie ,ze Weidman mial nad nim przewage wiec jest mega silny. Chael tez go plaszczyl jak chcial. Moj scenariusz wyglada tak. Obwachiwanie , Vitor wyprowadza pojedyncze cioy. Weidman klinczuje , Vitor broni obalen, badz wydostaje sie z opalow na ziemi wracajac do stojki. Mamy dluzsza chwile wymian , gdzie Vitor urywa kolejna glowe . Tym razem za pomoca piesci , ktora swoja droga sporo wazy. Inny scenariusz . Vitor nie radzi sobie z zapasami , oddaje obalenia i decyzja dla Weidmana , zadnego rozbicia nie bedzie. Ewentualnie poddanie. Ja trzymam wersje KO dla Belforta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.