TJ Dillashaw twierdzi, że gdy wróci z zawieszenia, UFC da mu walkę o pas

Jeff Bottari/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Były mistrz wagi koguciej UFC, TJ Dillashaw twierdzi, że rozmawiał z przedstawicielami organizacji, którzy powiedzieli mu, że dostanie szansę na odzyskaniu tytułu po powrocie z zawieszenia przez USADA, które zakończy się w przyszłym roku.

TJ Dillashaw był dominującym mistrzem w wadze 135 funtów zanim zszedł do wagi 125 funtów, aby wywalczyć tytuł mistrza wagi muszej. Został pokonany przez TKO w pierwszej rundzie przez Henry’ego Cejudo na gali UFC Fight Night 143. Dillashaw wciąż jeszcze był mistrzem wagi koguciej, zanim się okazało, że oblał testy antydopingowe USADA, przez co został pozbawiony tytułu. Obecnie jest zawieszony do stycznia 2021 roku.

Według Dillashaw’a, UFC powiedziało mu, że dostanie szansę na odzyskanie tytułu, gdy wróci do Oktagonu, choć przyznaje, że dywizja jest teraz inna niż w zeszłym roku, co może skomplikować sprawę.

„Powiedziano mi, że dostanę tę walkę o tytuł, kiedy wrócę, ale to nic nie znaczy. Popełniłem błąd – nie mam żadnych praw do czegokolwiek. Jednak gdyby to był mój wybór, to byłaby to walka o tytuł, jeśli nie walka z kimś z pierwszej piątki, żeby udowodnić, że powinienem dostać walkę o tytuł. Myślę, że to ma sens.

Mam nadzieję, że po prostu rzucą mnie do walki z tymi psami. Jeśli nie uda mi się zdobyć tego tytułu, chcę walczyć z kimś z pierwszej piątki, kto pomoże mi w walce o tytuł. Nie jestem tu, żeby się bawić. Chcę z powrotem odzyskać mój pas. Wciąż jest mój. Będę gotowy.”

Odkąd Dillashaw znajduje się na bocznym torze, dywizja kogucia znacząco się zmieniła. Cejudo przeszedł do kategorii koguciej i zdobył wolny pas w walce przeciwko Marlonowi Moraesowi na UFC 238, a w międzyczasie pojawili się nowi zawodnicy, tacy jak Petr Yan, Aljamain Sterling i Cory Sandhagen oraz weterani jak Dominick Cruz. Można śmiało powiedzieć, że dywizja jest teraz zupełnie inna niż wtedy, gdy Dillashaw walczył w niej ostatnio, a to może zmienić decyzję UFC o przyznaniu mu walki o tytuł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.