Thiago Santos wyrównał rekord Andersona Silvy, w największej ilości nokautów w kategorii średniej UFC

Jason Silva-USA TODAY Sports

Thiago Santos jest o krok, od zapisania się w historii organizacji UFC.

Thiago Santos (17-5) podczas ostatniej gali, która odbyła się w brazylijskim Belem, pokonał przez nokaut Anthonego Smitha, notując czwarte zwycięstwo przez nokaut z rzędu oraz wyrównując rekord Andersona Silvy w największej ilości nokautów w kategorii średniej. „Maretta” już ośmiokrotnie pokonywał swoich przeciwników przez KO/TKO.

Każdy, kto ze mną walczy, musi być przygotowany na ból. Wiedziałem, że on[Smith] nigdy nie walczył z kimś takim jak ja. Wiedziałem, że w końcu mu zaszkodzę.

Santos twierdzi, że był pewny zwycięstwa ze Smithem, ale jednocześnie był bardzo bliski usunięcia z karty walk, ponieważ w grudniu doznał poważnej kontuzji.

Tuż po ogłoszeniu walki, złamałem żebro w dwóch miejscach. Trenerzy próbowali mnie przekonać żebym odpuścił, ale ja się zawziąłem i trenowałem. Myślę, że nie zrobiłem więcej niż 2-3 twarde rundy sparingowe przed tym pojedynkiem.

„Maretta” jest już całkowicie wyleczony, oraz gotowy na kolejne wyzwania, które mają udowodnić, że oficjalny ranking UFC to zwykłe kłamstwo. Wchodząc do walki ze Smithem, Santos zajmował ostatnie, 15 miejsce rankingu kategorii średniej.

Powiedziałem to wcześniej i powiem jeszcze raz – Jestem w rankingu, ale mnie to nie obchodzi. Dla mnie ten cały ranking to kłamstwo. Niektórzy zawodnicy nie zasługuję aby się tam znajdować. Moim celem nie jest miejsce w rankingu, ale mistrzostwo.

Myślę, że niektórzy znajdują się tam z powodu tego, co osiągnęli w przeszłości. Niektórzy z nich, robili wielkie rzeczy w przeszłości, mają dużą historię i nazwisko, ale rankingi powinny być oparte na tym, co dzieje się teraz, a nie co było kiedyś. Dlatego uważam, że ten ranking to kłamstwo.

Brazylijczyk wymienia nazwiska przeciwników z którymi chciałby się zmierzyć, są to m.in. Chris Weidman (14-3) oraz Luke Rockhold (16-3). Ostatecznym celem, będzie jednak walka z zawodnikiem, który zagwarantuje mu mistrzowski pas.

Chciałbym dostać możliwość walki, która da mi mistrzowski pas, ale nigdy nie odrzucałem żadnej walki i nie zamierzam tego robić.

Nie mam na celu walczyć z Brazylijczykami, ale nie mam również przeciwwskazań aby z nimi nie walczyć. Moim celem jest mistrzowski pas, jeśli będę musiał walczyć z Brazylijczykiem, to zrobię to.

Wczoraj informowaliśmy, że gala UFC 224 odbędzie się 12 maja w Rio de Janeiro. Santos stwierdził, że byłby to dla niego bardzo szybki powrót, ale nie wykluczył udziału podczas tego wydarzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.