Stipe Miocic jest zawiedziony postawą UFC i twierdzi, że zasługuje na więcej

Erik Ebeling @Fool271 / Twitter

Aktualny mistrz wagi ciężkiej UFC Stipe Miocic wyraził w programie The MMA Hour swoje rozczarowanie w jaki sposób UFC potraktowało go przy okazji ostatniej walki.

Ostatni raz widzieliśmy Stipe Miocica w Oktagonie na gali UFC 203 podczas której bronił tytułu mistrzowskiego w walce z Alistairem Overeemem, którego znokautował w pierwszej rundzie. Po zakończonej walce Miocic nie celebrował swojego zwycięstwa. W rozmowie z Arielem Helwani, Stipe Miocic wyjaśnił dlaczego nie okazywał dużej radości ze zwycięstwa. Stipe powiedział, że był sfrustrowany tym, że dostał mniej pieniędzy od pretendenta.

„Czułem się trochę tak, jakbym był zmieszany z gównem. Starałem się robić rzeczy dobrze i pracować dla nich, a oni nie dali mi dobrej umowy. To też moja wina, ale oni dobrze wiedzieli co robią. Wzięli moją dobroć za słabość. Powiedzieli mi, że jest to najlepsza oferta jaką mogą mi dać i ja im odpowiedziałem, „oh ok, świetnie.” I potem zdałem sobie sprawę, że tak świetnie nie jest.”

Podstawowe wynagrodzenie Alistaira Overeema za tę walkę wynosiło $800 000 natomiast Stipe Miocica $600 000. Mistrz powiedział, że spotkał się z szefami UFC i powiedział im jak się czuje w związku z taką wypłatą. Ich odpowiedź nie była taka jakiej spodziewał się Miocic.

„Bla , bla, bla. Oni po prostu wykręcali się pretekstami typu, „to kontrakt jaki podpisałeś.” Zarabiacie kasę w moim rodzinnym mieście i dajecie więcej pieniędzy pretendentowi, który nigdy nie wygrał tytułu UFC? To zdecydowanie musi się zmienić. Jednak to, że mój pretendent zarobił więcej pieniędzy niż ja w ostatniej walce jest czymś w rodzaju zadania mi policzka w twarz.”

Stipe Miocic ma nadzieję, że w przyszłości zostaną wprowadzone pewne zmiany. W tej chwili Chorwat nie czuje, by w tej kwestii miałoby się coś zmienić.

„My zdecydowanie nie byliśmy nie fair. Nie oczekujemy kilku milionów, czy podobnych rzeczy, ale na pewno chcemy odpowiedniego wynagrodzenia za zdobycie tytułu i jego obronę w swoim mieście. To, że inny gość zarabia więcej pieniędzy ode mnie jest rzeczą po prostu niespotykaną. To jest straszne.”

5 thoughts on “Stipe Miocic jest zawiedziony postawą UFC i twierdzi, że zasługuje na więcej

  1. Ja nie rozumiem, szuka winnego za to że nie potrafi negocjować? Czy za to że AO jest bardziej znany i rozpoznawany (Przyciąga więcej kibiców). Waść wstydu oszczędź, chce kasy to niech zacznie się lepiej sprzedawać. No niestety takie czasy nastały i kto się nie sprzedaje nie zarabia.

  2. @kris11 100% racji.
    Dodam, że może zawodnicy powinni przechodzić „mini kurs cash flow eventów sportowych”. Wtedy będą wiedzieć skąd biorą się pieniądze i dlaczego jedni zawodnicy dostają więcej a inni mniej.

  3. Kurde blaszka wszyscy płaczą jakie to psie dukaty przytulaja to ja się pytam po kiego kija podpisywał kontrakty jeden z drugim? Jeżeli tak im oscią w gardle stoi i razi w oczyska to kto ile zarabia było iść do wsof, bellatorow czy kejesdablju tudzież lepszego skilla posiąść w negocjacjach. Podpisałes wasc to respektuj papier

  4. ma pretensje, bo wszyscy sa u jednego promotora
    w boksie nikt sie nie pluje, ze Mayweather zarabial setki milionow, bylo to bardziej zrozumiale
    ja tam go troche rozumiem, podchodzi do tego jak prawdziwy gosc, a nie biznesmen – nie bedzie z siebie robil debila i gadal pierdoly, chce byc soba.. no ale tak sie niestety nie zarabia teraz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.