Scott Askham podpisał kontrakt z organizacją KSW!

Josh Hedges/ Zuffa LLC

Kontrakt Anglika opiewa na trzy pojedynki.

Scott Askham (15-4) podpisał kontrakt z organizacją KSW opiewający na trzy pojedynki. Anglik to były mistrz organizacji BAMMA, oraz weteran UFC. W amerykańskiej organizacji stoczył 6 pojedynków, z czego 2 wygrał oraz 4 razy musiał uznać wyższość rywali. Z UFC został zwolniony po dwóch porażkach z rzędu, najpierw z Jackiem Hermanssonem, a następnie z Bradem Scottem. W swojej ostatniej walce, którą stoczył w organizacji ACB, przegrał przez niejednogłośną decyzję z Lukiem Barnattem.

Większość ekspertów przewidywała, że tylko kwestią czasu jest podpisanie kontraktu przez Askhama z organizacją ACB. Brytyjczyk twierdzi jednak, że to polska organizacja przygotowała dla niego najlepszą ofertę.

Będę szczery, moja decyzja opierała się na kwestiach finansowych. KSW zapełnia stadiony, oraz tworzy wielkie widowiska w całej Europie. To oni zaprezentowali mi najlepszą ofertę. Jest to dla mnie najlepszy ruch.

Organizacja KSW szczyci się swoimi zawodnikami kategorii średniej, którzy znajdują się wysoko w rankingach. Pomimo, że Mamed Khalidov nie zdecydował jeszcze o swojej przyszłości, to potencjalne starcie z nim, byłoby dla Askhama niesamowicie interesującą propozycją. Askham ma nadzieję na rywalizację z topowymi zawodnikami w kategorii średniej.

Kolejnym mocnym zawodnikiem w tej kategorii wagowej jest Michał Materla, który niedawno odrzucił propozycję kontraktu z UFC, i wystąpił podczas gali w Dublinie, pokonując Paulo Thiago.

Chcę walczyć z najlepszymi zawodnikami jakich mają, i walczyć w pojedynku mistrzowskim.

Podpisałem kontrakt na trzy pojedynki, ale mam nadzieję, że zostanie on przedłużony, po tym jak zaprezentuję się w debiucie. Chcę możliwie jak najszybciej doprowadzić do walki mistrzowskiej.

Scott na razie nie wie z kim zmierzy się w debiucie, ale ma nadzieje, że dowie się więcej podczas spotkania w Warszawie, które odbędzie się dzisiaj.

Będę w niedzielę w Warszawie, i prawdopodobnie przyjrzymy się kilku przeciwnikom.

Jestem gotowy do wyjazdu, i nie mogę się doczekać walki przed polską publicznością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.