Rafael dos Anjos o tym, dlaczego Tyron Woodley nie chce z nim walczyć

Josh Hedges/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Były mistrz wagi lekkiej UFC Rafael dos Anjos jest jednym z pretendentów do walki o tytuł wagi półśredniej, ale okazuje się, że mistrz Tyron Woodley nie traktuje go jako pretendenta numer jeden.

Przed Rafaelem dos Anjos pojedynek z Colbym Covingtonem o tymczasowy tytuł mistrza dywizji 170 funtów na gali UFC 225 i jeżeli tylko dos Anjos pokona Covingtona, nic nie powinno stanąć mu na drodze do stoczenia walki o pas.

Tymczasem dochodzący do zdrowia po operacji ramienia mistrz Tyron Woodley uważa, że tacy zawodnicy jak Rafael dos Anjos, Colby Covington, czy Kamaru Usman powinni jeszcze zaczekać na swoją kolej, a on w tym czasie chciałby stoczyć super walkę z byłym mistrzem wagi półśredniej i średniej Georgesem St-Pierre.

Rafael dos Anjos wychodzi z założenia, że Tyron Woodley miał chytry plan zwlekania z operacją ramienia, aby spróbować wynegocjować inne super walki za dobre pieniądze i uniknąć pojedynku z nim.

Brazylijczyk opowiedział w programie The MMA Hour o tym dlaczego Tyron Woodley postępuje w ten sposób opóźniając moment poddania się operacji i unikając walki z nim.

„Oto co jest grane: byłem gotowy do walki z Woodleyem. Po pokonaniu Robbiego Lawlera w grudniu ubiegłego roku myślałem, że Woodley będzie następnym gościem.

Krótko mówiąc, po walce z Demianem Maia, po tym, jak Woodley walczył z Demianem, wiedział, że doznał kontuzji ramienia. Powinien natychmiast poddać się operacji. Zajęło mu sześć miesięcy na zdecydowanie się na operację, prawda? A potem chce walczyć z Michaelem Bispingiem, a następnie z Natem Diazem, GSP oraz Conorem McGregorem. Żadna z tych walk nie doszła do skutku, więc wiedział, że następnym gościem jestem ja. Powiedziano mi, że będzie gotowy do walki w listopadzie, grudniu. Powiedziałem nie, nie mogę czekać tak długo.

Powiedziałem Seanowi Shelby’emu, że nie mogę tak długo czekać. Moja ostatnia walka odbyła się w grudniu 2017 roku. Nie mogę czekać do grudnia 2018 roku. To będzie rok bez walki. Mam rodzinę, mam coś do zrobienia.

Nie wiem, szczerze mówiąc. Nie sądzę, by chciał ze mną walczyć. On chce walczyć z kimś innym. Chce walczyć z wielkim nazwiskiem. Tak to wygląda, ponieważ powiedziano mi, że on powiedział: „Ok, będę gotów walczyć w czerwcu z GSP.” Nie, nie, Tyron, zamierzasz walczyć z RDA. „Nie, nie. Walka z RDA, tylko w listopadzie.” To wszystko. Nie mogę czekać. Mam życie.

Mam rachunki do zapłacenia, jak każdy i nie mogę po prostu czekać na jednego faceta. Doznał kontuzji w walce z Maią. Powinien pójść na operację następnego dnia. Jako zawodnik, nie chcę stracić sześciu miesięcy. Nawet gdy doznał tej kontuzji, nadal chciał walczyć z Natem Diazem. Nie rozumiem tego. Potrzebujesz zabiegu chirurgicznego i mimo to chcesz z kimś walczyć? Myślę, że po prostu stara się walczyć z większymi nazwiskami.”

Rafael dos Anjos uważa, że decyzja Tyrona Woodley’a o odrzucaniu walki z nim jest dla niego niezrozumiała, ponieważ w tym samym czasie Woodley mając kontuzjowane ramie chce walczyć z innymi mocnymi zawodnikami. Czyżby faktycznie mistrz liczył tylko na duże walki i duże wypłaty, czy może obawia się konfrontacji z byłym mistrzem wagi lekkiej, który radzi sobie bardzo dobrze w wadze półśredniej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.