Po zwycięstwie z Jussierem Formigą na UFC on ESPN 3, Joseph Benavidez rzuca wyzwanie mistrzowi Henry’emu Cejudo

Josh Hedges/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Joseph Benavidez po pokonaniu Jussiera Firmigi w walce co-main event gali UFC on ESPN 3 wysłał mocny sygnał do mistrza wagi muszej i koguciej Henry’ego Cejudo.

Po zwycięstwie w Minneapolis z Jussierem Formigą przez TKO w drugiej rundzie, Joseph Benavidez stawia siebie w roli pretendenta do pojedynku o tytuł mistrza wagi muszej.

Benavidez porozbijał Formigę gradem ciosów po kopnięciu na głowę które wstrząsnęło Brazylijczykiem. Kolejne ciosy ostatecznie rozbiły obronę Formigi, który upadł na matę, sędziemu nie pozostało nic innego jak zatrzymanie pojedynku w czasie 4:47 drugiej rundy.

Oto, co miał do powiedzenia Benavidez po znakomitym zwycięstwie:

„Po prostu czułem się świetnie. Odpowiednie ustawienia były na miejscu. Wyprowadzałem wszystkie ciosy z dużą mocą. Kiedy widziałem, że został zraniony, wtedy wyszedł ze mnie pitbull”.

Akcja toczyła się szybko i zaciekle przez całą pierwszą rundę, kiedy obydwaj zawodnicy wymieniali się ciosami i mocnymi kombinacjami kończącymi walkę. Wcześniej, Benavidez nadał tempo z kilkoma potężnymi kopnięciami na tułów, chcąc powtórzyć swoje wcześniejsze zwycięstwo nad Formigą sprzed sześciu lat.

Tym razem Formiga odpowiadał na ataki rywala i prawie wszedł Benavidezowi za plecy podczas szalonej szamotaniny, ale były dwukrotny pretendent do tytułu był w stanie wyjść z opresji.

Podczas jednej z wymian w pierwszej rundzie, Benavidez doznał rozcięcia w pobliżu oka, ale to tylko rozbudziło w nim bestię, ponieważ po wyjściu z narożnika w drugiej rundzie, co chwilę szukał sposobności do skończenia pojedynku przed czasem.

Podczas gdy Formiga próbowała go spowolnić, Benavidez wciąż atakował i wyprowadził kopnięcie znikąd wstrząsając swoim przeciwnikiem i zbliżając się do końca walki. Kiedy Benavidez poczuł, że Formiga słabnie, rzucił się na niego serią szybkich ciosów powalając go na matę.

Ta wygrana stawia Josepha Benavideza z powrotem w kolejce do walki z mistrzem Henrym Cejudo, którego już raz pokonał przez niejednogłośną decyzję podczas TUF 24 Finale w 2016 roku.

„Nazywają mnie Joey Two-Times. Pokonałem Dustina Ortiza dwa razy. Pokonałem Formigę dwa razy. Następnie pokonam Cejudo dwa razy. Wielki szacunek dla tego faceta. Woła o wiele walk, które nie mają sensu. Wie, że jestem najtrudniejszy. Wie, że będę go ścigał co sekundę. To jest walka, która musi się odbyć”.

Dzięki tej wygranej, Joseph Benavidez ma za sobą trzy zwycięstwa z rzędu po wcześniejszych triumfach w walkach z Alexem Perezem i Dustinem Ortizem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.